Ziółkowski nowym trenerem Pawła Fajdka! Celują w złoty medal olimpijski

Ziółkowski nowym trenerem Pawła Fajdka! Celują w złoty medal olimpijski

Kolejna wybitna postać polskiego rzutu młotem rozpoczęła współpracę z nowym trenerem. Po Anicie Włodarczyk przyszedł czas na  miotacza Grupy Sportowej ORLEN Pawła Fajdka. Czterokrotny mistrz świata będzie pracował z Szymonem Ziółkowskim! 

Oczywiście ze sporym przymrużeniem oka, ale możemy porównać tę sytuację do takiej, w której trenerem Kamila Stocha zostałby Adam Małysz. Mówimy bowiem o dwóch najlepszych polskich młociarzach XXI wieku. Ziółkowski na światowej scenie zaczął pojawiać się co prawda już w latach dziewięćdziesiątych, ale potem w Sydney został mistrzem olimpijskim, sięgał też po medale mistrzostw globu i Europy. A także rzutem na 83,38 metrów ustanowił rekord Polski, który po trzynastu latach poprawił… właśnie Fajdek.

Młodszy z dwójki młociarzy wygrał w swojej karierze praktycznie wszystko, co było do wygrania. Poza jednym medalem olimpijskim. Igrzyska dwukrotnie kończyły się dla niego wielkim rozczarowaniem. W przyszłym roku zamierza wreszcie sięgnąć po upragniony olimpijski sukces.  Złoto igrzysk? Tak, można powiedzieć, że taki jest plan mówi dla nas Ziółkowski. – Rozmawiałem z Pawłem, z jego strony wyszła inicjatywa, aby rozpocząć współpracę. Doszliśmy do wniosku, że to może być dobry pomysł. Miał dwa podejścia do igrzysk, dwa nieudane, więc chcemy to zmienić.

Poprzednim trenerem Fajdek była Joanna Kumor. Pracował z nią przez cztery lata, ale w ostatnim czasie ich więzy się osłabiły. Pani trener nie towarzyszyła mu podczas tegorocznych mistrzostw Polski. W przeszłości polskiego młociarza prowadził też Czesław Cybulski, z którym zakończył współpracę po igrzyskach w Rio.

Ziółkowski zrobił wszelkie wymagane certyfikaty, ale zanim oficjalnie zostanie trenerem Fajdka, potrzebne będzie zatwierdzenie Ministerstwa Dziedzictwa Narodowego i Sportu. Nie powinno być z tym jednak żadnego problemu. – Jako jednostka nadrzędna nad Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki muszą wydać zgodę. Mam nadzieję, że tę formalność uda nam się w najbliższym czasie załatwić – tłumaczy Ziółkowski.

Dla mistrza olimpijskiego z Sydney to kompletnie nowa przygoda. Mimo sporego bagażu doświadczeń i sportowych sukcesów nigdy wcześniej nie pełnił funkcji trenera. Co najwyżej zdarzało mu się służyć Fajdkowi radami. Teraz wspólnie ruszają na misję, której kulminacją będą igrzyska olimpijskie w Tokio.

Jakie są ich najbliższe plany? – Jutro wyjeżdżamy na zgrupowanie do Karpacza i tam będziemy docierać plan przygotowań – odpowiada Ziółkowski. – Potem mamy dwa zaplanowane zgrupowania w Spale. Ze względu na sytuację pandemiczną, która jest w Polsce i na świecie nie zakładam wyjazdu za granicę, bo uważam, że będzie to trudne do zrealizowania. Lepiej nastawiać się na to, że zostaniemy w domu, niż marzyć, że pojedziemy do jakiegoś ciepłego kraju. W takich warunkach udawało się jednak lata temu przygotowywać do dalekiego rzucania młotem, więc myślę, że teraz też damy radę. Mam tylko nadzieję, że igrzyska w przyszłym roku bez żadnych komplikacji uda się zrealizować.

Jesteśmy pewni, że niezależnie, kiedy odbędą się one odbędą, Pawła Fajdka na nich nie zabraknie. Polski młociarz szuka swojej wisienki na torcie, perły w koronie. Złoty medal igrzysk jest brakującym elementem w jego bogatym dorobku. Pomóc w jego zdobyciu ma człowiek, który smak mistrzostwa olimpijskiego sam już poznał.

Fot. Newspix.pl


Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Aktualności

Kalendarz imprez