Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 roku zorganizuje Mediolan i Cortina d’Ampezzo

Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 roku zorganizuje Mediolan i Cortina d’Ampezzo

Podczas 134. sesji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego w Lozannie wybrano organizatora Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2026 roku. O godz. 18:00 po całym dniu prezentacji prezydent MKOl Thomas Bach ogłosił wyniki głosowania: igrzyska odbędą się w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. To właśnie w Cortinie Polska zdobyła pierwszy medal zimowych igrzysk olimpijskich.

Wynik głosowania MKOl:
Milano-Cortina 2026 47
Stokholm-Are 2026 34

Zimowe Igrzyska 2026 roku mają się odbyć w dniach 6-26 lutego (paraigrzyska z kolei miesiąc później – 6-15 marca). Siedem lat szybko zleci, wydaje się dużo, ale trzeba przyznać, że Włosi będą musieli się bardzo intensywnie zabrać do pracy. Ceremonia rozpoczęcia ma odbyć się w Mediolanie na San Siro – stadionie imienia Giuseppe Maezzy i ma zgromadzić 80 tysięcy osób na trybunach. Zakończenie z kolei w Weronie, na najlepiej zachowanym i największym rzymskim amfiteatrze. Werona gwarantuje dogodny dojazd zarówno z Mediolanu jak i z Cortiny (mniej więcej w połowie drogi między oboma ośrodkami, a podróż samochodem między Mediolanem a Cortiną trwa około pięciu godzin).

Co ważne, w zaplanowanym okresie dzień w północnych Włoszech trwa 10:00-10:45 godzin, co z pewnością stanowiło mocny argument jeśli chodzi szczególnie o konkurencje przeprowadzana pod gołym niebem. W rozgrywanych w Are mistrzostwach świata w narciarstwie alpejkim krótki dzień nastręczał wielu stresów sportowcom, organizatorom, kibicom i pracującym przy igrzyskach mediom (telewizji szczególnie!). Chodziło o dni, w których pogoda powodowała opóźnienia albo uniemożliwiała przeprowadzenie zawodów w konkurencjach szybkościowych, a przez tych kilka godzin światła dziennego możliwości manewru była mocno ograniczona.

Are miało być próbą generalną i pokazem możliwości szwedzkich organizatorów, którzy zresztą regularnie organizują zawody najwyższej rangi – mistrzostwa i Puchar Świata w Falun i Are. Jednak również Włosi regularnie goszczą czołowych zawodników dyscyplin zimowych. Na dodatek FIS (Międzynarodowa Federacja Narciarska) przyznała Cortinie organizację MŚ w narciarstwie alpejskim w 2021 roku. Być może niekorzystnym aspektem działającym nie niekorzyść Szwecji był plan przeprowadzenia niektórych dyscyplin w łotewskiej Seguldzie (np. saneczkarstwa i bobslejów).

Podczas wyborów gospodarza Cortina d’Ampezzo mogła być bliższa sercom polskich kibiców. To właśnie tutaj, w Dolomitach Franciszek Groń Gąsienica wywalczył pierwszy medal zimowych igrzysk olimpijskich dla Polski w 1956 roku. Był to brąz w kombinacji norweskiej. Ciekawostka, bo Groń Gąsienicy nie był na liście nominowanych do wyjazdu do Włoch. Jednak trener Marian Woyna Orlewicz (olimpijczyk z Garmisch-Partenkirchen 1936) postawił ultimatum, że zrezygnuje z posady. Późniejszy medalista dostał więc szansę i wykorzystał ją w maksymalny sposób. Wygrał bowiem zawody w szwajcarskim La Brassus, co przekonało ostatecznie władze do wysłania go na igrzyska. Groń nabrał pewności, na tyle, że na treningach na olimpijskiej skoczni latał znacznie dalej niż faworyzowani Skandynawowie. Polak startował z numerem 32.

Wreszcie zapowiedź: Groń Gonszenica, Polonia. Napaliłem się na ten skok, chciałem uzyskać na rozbiegu jak największą szybkość. Coś poknociłem, w końcu wystartowałem przy zachwianej równowadze. Błyskawiczna myśl: rany boskie, nie przewrócić się na rozbiegu. To wystarczyło, dekoncentracja, już próg skoczni, wybijam się za wcześnie. Straszne, lecę na głowę. Końce nart dostają zeskoku, jakimś cudem się odchylam, odbijam palcami, zjeżdżam w dół, ale skok jest z upadkiem. Łzy leją mi się po policzkach, co za straszny pech. Przez dwa tygodnie na tej skoczni lądowałem najdalej ze wszystkich, ani razu się nie przewróciłem i musiało to mieć miejsce akurat teraz.

Wspominał Franciszek Groń Gąsienica, co spisał Wojciech Szatkowski z Muzeum Tatrzańskiego. Na szczęście w tamtym czasie do klasyfikacji liczono dwa najlepsze z trzech skoków. Po pierwszej konkurencji – skokach – zajmował dziewiątą pozycję i wydawało się, że ma ograniczone argumenty by zdobyć medal. A jednak! Za przygotowanie nart odpowiadał trener Orlewicz i jak zwykle wykonał to mistrzowsku. Góral biegł z całej mocy, jednak na jednym ze zjazdów strach zajrzał mu w oczy. Biegnący przed nim Włoch Alfredo Prucker bowiem wywrócił się i Groń Gąsienica tylko jakimś cudem uniknął zderzenia. Mimo wszystko stracił tam trochę czasu, bo sam wjechał w zaspę. Na szczęście nie połamał nart i dobiegł do mety zmęczony, ale cały i bezpieczny. Na ogłoszenie wyników ponoć trzeba było czekać dwie godziny!

Norweg Stenersen na najwyższym podium, Szwed Erisken drugi, ja trzeci. Oni ogromne chłopiska, nawet pasowałoby mi stanąć między nimi na najwyższym podium, gdyż byłem najmniejszy. Na stadionie gasną światła, tylko na nas padają reflektory. Widzę polską flagę na maszcie. Jest mi dobrze, bardzo dobrze, ale tracę głowę, nie wiem jak się zachować. W końcu Stenersen i Eriksen gratulują mi pierwsi zamiast ja im.

To znowu wspomnienia spisane przez Wojciecha Szatkowskiego. Franciszek Groń Gąsienica w glorii chwały powrócił do Zakopanego. W nagrodę za medal, za pierwszy olimpijski medal zdobyty na nartach otrzymał talon na motocykl WFM. Talon dawał prawo do zakupu, którego dokonał inwestując pieniądze własne i nagrodę od klubu Wisła-Gwardia Zakopane.

Ostatecznie w rywalizacji o prawo organizacji igrzysk 2026 roku pozostały dwa, mające pełne poparcie i deklaracje rządów komitety. Z Mediolanem i Cortiną rywalizowała stolica Szwecji i Are. W przedbiegach odpadły Calgary, Graz i Sion (z racji niechęci lokalnych społeczności) oraz Erzurum – tutaj zaważyły kłopoty logistyczne i transportowe. Szwedzi to potęga sportów zimowych i starali się o przyznanie organizację od ponad 40 lat. Siedem razy jednak przepadali w procesie wyboru. Włoska ziemia gościła igrzyska dwadzieścia lat temu, w 2006 roku w Turynie. Wiele osób ze szwedzkiej delegacji nie kryło rozczarowania, szczególnie że przygotowali koncepcję pozwalającą na przygotowanie imprezy bez zaangażowania środków budżetowych.

 

Lokalizacje poszczególnych konkurencji:
Mediolan: hokej na lodzie, łyżwiarstwo figurowe, short track
Valtellina: narciarstwo alpejskie (mężczyzn), narciarstwo dowolne, snowboarding
Cortina d’Ampezzo: narciarstwo alpejskie (kobiet), biathlon, curling, bobsleje, saneczkarstwo, skeleton
Val di Fiemme: skoki narciarskie, biegi narciarskie, kombinacja norweska, łyżwiarstwo szybkie

 

PKN ORLEN jest sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Polskiego Związku Lekkiej Atletyki oraz wielu najważniejszych mityngów w kraju.

 


Aktualności

Kalendarz imprez