Weterani zrobili swoje. Djokovic uzupełnił skład półfinalistów ATP Finals

Weterani zrobili swoje. Djokovic uzupełnił skład półfinalistów ATP Finals

Przez chwilę wydawało się, że w półfinale ATP Finals zagrać mogą sami reprezentanci Next Gen – kolejnej generacji tenisistów. Wczoraj jednak ze Stefanosem Tsitsipasem uporał się Rafa Nadal, a dziś Saschę Zvereva ograł Novak Djoković, który tym samym uzupełnił skład półfinalistów imprezy. 

Najstarszy mistrz?

I Nadal, i Djoković grali bezpośrednie mecze o awans. Obaj utrzymali nerwy na wodzy, choć Hiszpan potrzebował aż trzech setów, by wygrać swoje spotkanie. Paradoksalnie jednak to on… grał lepiej. Ofensywnie, przejmując inicjatywę. Tsitsipas rozegrał jedynie kilka dobrych gemów pod koniec drugiego seta i to wystarczyło, by urwać całą partię. Ot, specyfika tenisa. Ale Rafa szybko odzyskał rezon i spokojnie wygrał trzeciego seta.

Novak z Saschą Zverevem poradził sobie dziś w dwóch partiach. Ale to był mecz, który momentami – mimo że stał na wysokim poziomie – oglądało się ciężko. Obaj tenisiści wydawali się nieco ospali, jakby ich myśli krążyły gdzieś poza kortem. O ile w przypadku Niemca nie jest to wielkim zaskoczeniem – wciąż ma na głowie sprawę przemocy domowej, o którą oskarżyła go była dziewczyna – o tyle Djoković zwykle do meczów wychodził maksymalnie skoncentrowany. A dziś tej koncentracji wyraźnie mu brakowało.

Koniec końców Serb jednak wygrał. I przedłużył tym swoje szanse na kolejny rekord – zostania najstarszym zawodnikiem w historii, który triumfował w finałach ATP. Co oczywiste, takie samo osiągnięcie może też na swym koncie zapisać Nadal. Obaj jednak będą musieli pokonać młodszych rywali. Djoković trafił na Dominica Thiema, a Nadal zmierzy się z Daniiłem Miedwiediewem, który wygrał wszystkie grupowe spotkania.

Mieszane pary

W lepszej sytuacji zdaje się być Hiszpan – z Rosjaninem jeszcze nigdy nie przegrał, a mierzyli się trzykrotnie. Djoković z Thiemem ma bilans 7:4. Pozytywny, ale Austriak w najlepszej formie zdolny jest wygrać z każdym. To w końcu już mistrz wielkoszlemowy. A w Londynie prezentuje się do tego znakomicie – z Nadalem w grupie rozegrał jedno z najlepszych spotkań w karierze.

Miedwiediew zresztą też prezentuje się tam bardzo dobrze. Łatwo ograł przecież Djokovicia, z Zverevem również nie miał większych problemów. Diego Schwartzmana, choć awans z pierwszego miejsca miał już pewny, też ograł w dwóch setach. Z Nadalem nie będzie miał jednak łatwej przeprawy, ale jeśli gdzieś ma Hiszpana ograć, to właśnie pod dachem w Londynie.

Rafa w hali bowiem sobie po prostu nie radzi. Nigdy nie wygrał kończącej sezon imprezy, tylko raz(!) był w finale. Djoković triumfował w niej już pięciokrotnie. Choć na szóste zwycięstwo czeka już od dawna – ostatni raz zdarzyło mu się to bowiem w 2015 roku. Potem wygrał Andy Murray, a po nim mieliśmy serię mistrzów niespodziewanych: Grigora Dimitrowa, Saschę Zvereva i Stefanosa Tsitsipasa.

Już wiemy, że w tym sezonie żaden z nich nie wygra w Londynie po raz drugi.

Każdy ma swój cel

Decydująca faza turnieju będzie o tyle ciekawa, że zwycięstwo każdego z pozostałych zawodników będzie historyczne. Djoković może zostać nie tylko najstarszym mistrzem, ale też wyrównać rekord Rogera Federera – Szwajcar jako jedyny w historii wygrywał kończącą sezon imprezę sześciokrotnie. Zresztą to też rekord Federera, jeśli chodzi o wiek, jest do pobicia. Nadal, jeśli wygra, będzie najstarszy w historii, ale też zatriumfuje w Londynie po raz pierwszy w karierze.

O pierwszy triumf powalczą też i Dominic Thiem, i Daniił Miedwiediew. Ten drugi nie był jeszcze w finale. Pierwszy zagościł w nim rok temu, ale lepszy, po znakomitych trzech setach, okazał się Stefanos Tsitsipas. Thiem ma też jednak inny rekord na celowniku – gdyby wygrał w Londynie, byłby pierwszym Austriakiem, któremu się to udało. Miedwiediew może być co najwyżej pierwszym Rosjaninem od jedenastu lat – wtedy najlepszy (ale jeszcze w Szanghaju) był Nikołaj Dawydienko.

Co by się więc w tym turnieju nie wydarzyło – na naszych oczach stworzy się historia. Dlatego warto czekać na końcowe rozstrzygnięcia.

Fot. Newspix


Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Aktualności

Kalendarz imprez