W Madrycie możemy znów zobaczyć Wielką Trójkę. Ale zabraknie Sereny

W Madrycie możemy znów zobaczyć Wielką Trójkę. Ale zabraknie Sereny

Do turnieju Madrid Open pozostało jeszcze parę tygodni, ale już możemy być pewni jednego – bilet do stolicy Hiszpanii zabukowany ma niemal cała tenisowa czołówka. Niemal, bo zabraknie Sereny Williams. Amerykańska tenisistka znajduje się w konflikcie z właścicielem zawodów Ionem Tiriacem. Ze względu na obraźliwe komentarze, jakie kierował w jej stronę w ubiegłych latach, postanowiła, że odpuści sobie występ w jednym z najważniejszych turniejów wchodzących w skład WTA Tour.

Od czego się ta cała afera zaczęła? W 2018 roku, w momencie, gdy Amerykanka wracała do gry po długiej przerwie, Tiriac wypowiedział się w ten sposób: – Z całym szacunkiem, ale Serena Williams ma 36 lat i 90 kilogramów wagi. Chciałbym zobaczyć coś innego. Chciałbym zobaczyć zawodniczkę w stylu Steffi Graf.

Tenisistka oczywiście nie zamierzała pozostawić tego bez odpowiedzi. Powiedziała, że choć każdy ma prawo do własnej opinii, słowa Rumuna są seksistowskie i świadczą wyłącznie o jego ignorancji. Podkreśliła też, że zamierza sobie z nim porozmawiać. I cóż, może i to zrobiła, tego nie wiemy. Ale w każdym razie – żadnego skutku to nie przyniosło. Bo na początku stycznia tego roku Tiriac znowu nie wytrzymał.

– W tym wieku i przy tej wadze nie porusza się tak lekko, jak to miało miejsce piętnaście lat temu. Serena była niesamowitą zawodniczką. Ale jeśli miałaby trochę przyzwoitości, zakończyłaby karierę – mówił.

Są wpływy, są pieniądze, można gadać

Jak widać – coś mu w Serenie widocznie nie pasuje. Oczywiście, nie sugerujemy, że każdy musi uwielbiać Amerykankę, szczególnie że ta świętą nie jest. Ale to wciąż jedna z największych postaci w historii tenisa, której po prostu należy się szacunek. Zresztą bądźmy szczerzy – wielu osobom ze środowiska tego typu słowa nie uszłyby płazem. Ale tak się składa, że Tiriac to nie byle pionek. Zacznijmy od tego, że mówimy o jednym z najbogatszych ludzi w Rumunii. Byłym tenisiście, który znalazł w sobie smykałkę do biznesu.

W czasach zawodniczych co prawda nie dominował, ale i tak zrobił niezłą karierę – przez krótki czas znajdował się w czołowej dziesiątce rankingu, grał w ćwierćfinale French Open. A potem został trenerem, a także agentem tenisistów. Pod jego skrzydła trafił choćby młody Boris Becker. Na początku lat dziewięćdziesiątych założył zaś prywatny bank w postkomunistycznej Rumunii, miał też swoje linie lotnicze, firmy ubezpieczeniowe i leasingowe. Generalnie – udzielał się na wielu polach i dorobił się niezłej fortuny.

Od lat jest też właścicielem turnieju w Madrycie. Jak wiemy, to zawody, które cieszą się prestiżem i stanowią prawdziwy przedsmak wielkoszlemowego Roland Garrosa. W ubiegłym roku co prawda nie odbyły się z powodu pandemii, ale już 30 kwietnia wystartuje ich kolejna edycja. I jak wspominaliśmy – Sereny na kortach nie zobaczymy, jako jedynej z zawodniczki z czołowej czterdziestki rankingu WTA.

Miłośnicy tenisa nie muszą jednak załamywać rąk – bo gwiazd w Madrycie i tak nie zabraknie. Przede wszystkim, na liście zgłoszonych znajduje się Roger Federer. A to oznacza, że w akcji zobaczymy całą Wielką Trójkę (o ile Szwajcar się w ostatniej chwili nie wycofa, bo wspominał, że w 2021 roku skupi się na kortach trawiastych), licząc jeszcze Novaka Djokovica oraz Rafę Nadala. Wiecie, kiedy ostatni raz ci tenisiści brali udział w jednym turnieju? Na początku… 2020 roku, podczas Australian Open. No, trochę czasu minęło.

A że w wysokiej formie znajdują się też Hubert Hurkacz oraz Iga Świątek – z perspektywy polskiego kibica ten turniej zapowiada się znakomicie. Do tego stopnia, że przebolejemy absencję Sereny Williams. Choć oczywiście pod słowami Iona Tiriaca podpisywać się nie zamierzamy…

Fot. Newspix.pl


Subskrybuj
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najlepiej oceniane
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
Greg
Greg
12 dni temu

40 letni Federer na kortach ziemnych to już raczej tylko atrakcja turystyczna… jak przyjedzie to tylko przez zobowiązania sportowe i max. 2 runda out…

Greg
Greg
12 dni temu
Odpowiedz  Greg

*sponsorskie 🙂

Maciej
Maciej
9 dni temu
Odpowiedz  Greg

Federer jest na 7 miejscu w ATP rankingu – to bardzo wysoko

Aktualności

Kalendarz imprez