Vital 2021! Heynen przedłużył kontrakt

Vital 2021! Heynen przedłużył kontrakt

Normalnie sprawa jest prosta: jeśli masz trenera, który w ciągu dwóch lat przywozi medal z każdej imprezy, na jaką pojedzie wraz z kadrą, to robisz wszystko, żeby go zatrzymać. Normalnie. Gorzej, gdy akurat negocjacje w sprawie nowego kontraktu utrudni pandemia koronawirusa, który paraliżuje sport. Właśnie przez to można było drżeć i zastanawiać się, czy Vital Heynen pozostanie trenerem naszych siatkarzy. Dziś dowiedzieliśmy się, że tak. I bardzo nas to cieszy. 

Mistrzostwa świata – złoto. Mistrzostwa Europy – brąz. Liga Narodów (z pomocą Jakuba Bednaruka, który prowadził Polaków w kilku meczach finałowego turnieju) – brąz. Puchar Świata – srebro. Do tego bezproblemowy awans na igrzyska olimpijskie, które miały być głównym celem jego trenerskiej przygody z naszą kadrą. Nie ma co ukrywać – Vital Heynen szybko wyrobił sobie w Polsce reputację trenera znakomitego. Zresztą w międzyczasie postanowili po niego sięgnąć również włodarze włoskiej Perugii, jednej z najlepszych ekip na świecie. A to też o czymś świadczy.

Jak wspomniano – celem pracy Heynena miały być igrzyska i walka o medale w Tokio. Te wszystkie krążki po drodze były tak naprawdę – jakkolwiek by to nie brzmiało – wypadkami przy pracy. Wspaniałymi wypadkami przy świetnie wykonanej pracy, dodajmy. Ale też pracy, która pierwotnie miała się kończyć właśnie w 2020 roku. Opcjonalne rozmowy o przedłużeniu kontraktu zapewne odbyłyby się po igrzyskach. Tyle że te przełożono. I pojawił się problem – żeby zachować Vitala na stanowisku, trzeba było dać mu nowy kontrakt już teraz.

Tyle że Heynen to już inna trenerska liga niż w 2018 roku. Wtedy sam zgodził się na stosunkowo niskie wynagrodzenie, które zresztą podobno ostatecznie przekonało działaczy do jego kandydatury. Dziś jest szkoleniowcem ze światowego topu i chciał sporej podwyżki właśnie z tego powodu. Zresztą, powiedzmy sobie szczerze, że zasłużył na nią poprzez wyniki. Jaka miałaby to być podwyżka? Sportowe Fakty informowały, że o ile do tej pory zarabiał mniej więcej 70 tysięcy euro za cały rok pracy (czyli dużo mniej niż jego odpowiednicy choćby w Rosji czy Włoszech), o tyle w nowej umowie oczekiwał ponad 200 tysięcy.

Z tej kwoty musiał zejść i to zrobił. Winna temu w dużej mierze wspomniana pandemia. Związki sportowe myślą dziś głównie o tym, jak obniżyć wydatki, stąd negocjacje z Heynenem trwały dość długo, a kibice mogli się zastanawiać, czy nowy kontrakt aby na pewno zostanie przez Belga podpisany. Tym bardziej, że w kuluarach co jakiś czas plotkuje się o tym, że Vital jest dla niektórych osób zbyt kontrowersyjny i niezależny. Równocześnie jednak ma wyniki, stoją za nim fani oraz zawodnicy, którzy jego metody uwielbiają. Trudno byłoby sobie pozwolić na jego stratę i związek to wiedział. Sam Vital też chciał w reprezentacji nadal pracować i kilka dni temu zapewniał, że wszystko idzie ku dobremu.

– Chcę zostać w polskiej kadrze, a Polski Związek Piłki Siatkowej również tego chce. To, co dzieje się między nami, to nie problem, a negocjacje. Wyciągnięty został argument kryzysu w sporcie, który spowodowany jest koronawirusem. Zarówno ja, jak i federacja, go rozumiemy, co powoduje, że wspomniane negocjacje są trudniejsze. Wspólnie staramy się zaadaptować do realiów 2020 roku. […] Nastał kryzys w sporcie, więc wprowadzenie zapowiadanych zmian nie jest łatwe. Balansowanie i negocjacje nie idą jednak źle. Dopinamy w tej chwili szczegóły – mówił TVP Sport.

Ostatecznie PZPS i szkoleniowiec znaleźli porozumienie. Zgodnie z informacjami Sportowych Faktów Belg zarabiać będzie teraz 120 tysięcy euro za rok (plus, standardowo, bonusy za wyniki). Jeśli taka jest cena medalu olimpijskiego (a może też sukcesu na kolejnych mistrzostwach Europy, które odbędą się po igrzyskach i na których trenerem też będzie Heynen) – warto ją zapłacić. Tym bardziej, że Vital ma już rozplanowane kolejne miesiące. Na ten moment liczy na to, że na początku czerwca uda się mu spotkać z zawodnikami, a potem jakoś przepracować okres do igrzysk. Spodziewa się też odwołania Ligi Narodów. Zresztą dziwi go, że jeszcze się to nie stało.

Poza nowym kontraktem Belg może też cieszyć się z innej rzeczy. Niedawno nawoływał bowiem do tego, by szybciej zakończyć w Polsce kolejny sezon ligowy. I Paweł Zagumny, prezes Polskiej Ligi Siatkówki, zapowiedział już, że istnieją plany ułożenia kalendarza w taki sposób, by zawodnicy byli wolni od połowy kwietnia. Wtedy gracze dostaliby nieco czasu dla siebie, a potem mogliby ruszyć na zgrupowanie kadry i pod okiem Heynena przygotowywać się do najważniejszej imprezy czterolecia. Po to, żeby zdobyć tam medal, o którym marzymy od ponad 40 lat.


Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Aktualności

Kalendarz imprez