Tokio 2020 już za rok. Medale i polscy kandydaci do nich!

Tokio 2020 już za rok. Medale i polscy kandydaci do nich!

Czas leci nieubłaganie. XXXII Letnie Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020 już za rok. Dla niektórych aż za rok, lecz ten okres zleci momentalnie. Czy da się już oszacować, ile medali zdobędą polscy sportowcy? Czy będzie lepiej niż w Rio de Janeiro? Czy w końcu Japończycy będą, a może już są gotowi na przybycie sportowców z całego świata?

Na rok przed ceremonią otwarcia (24 lipca 2020 r.) organizatorzy igrzysk pokazali, o co będą walczyć sportowcy całego świata. Trzeba przyznać, że medale są piękne, symboliczne i… wykonane z kruszców pozyskanych z recyclingu. Aby pozyskać metale na produkcję 339 kompletów medali (plus pula zapasowa na okoliczność nietypowych rozwiązań, typu remisy – wyniki ex aequo), czyli w sumie 5000 sztuk, zbierano m.in. niepotrzebne telefony komórkowe. Udało się ich zgromadzić 78 985 ton! Zbiórka zakończyła się 31 marca. Dzięki niej można było wykorzystać 30,3 kg złota, 4,100 kg srebra i 2,700 kg brązu. Idea zbiórki materiałów na medale jednak nie należy do Japończyków. Już podczas poprzednich igrzysk w Rio de Janeiro około 30 procent srebra i brązu na medale udało się uzyskać właśnie z recyclingu. Jednak w tym przypadku na kolana rzuca skala przedsięwzięcia. Ponoć zebrano ponad 6,2 miliona sztuk starych telefonów, kamer, laptopów, konsol do gier… Cały ten sprzęt musiał być później przejrzany, sklasyfikowany, rozebrany przez specjalnie do tego zatrudnionych inżynierów. Co ciekawe, również podia (a potrzebnych jest ich setka!) do ceremonii wręczenia nagród będą wykonane z materiałów z odzysku (z plastiku zanieczyszczającego oceany i zużytego sprzętu AGD).

Konkurs na projekt krążków został ogłoszony dla japońskich twórców, ale także studentów wzornictwa. Warunki uczestnictwa spełniło ponad 400 artystów i tyle prac musiało ocenić specjalnie powołane jury. Komisja zdecydowała się na projekt, którego autorem jest Junichi Kawanishi (szef związku designerów z Osaki). To skomplikowany wzór symbolizujący energię sportowców i ich kibiców, nie brakuje odniesień antycznych i do nieskończości.

Wszystkich nurtują pytania, kto zdobędzie medal olimpijski? Kto poleci do Tokio po wieczną sławę mistrza, kto zaś przegra złoto o centymetr, a kto cudownym rzutem na taśmę zapewni sobie brąz. Nie brakuje też takich, którzy będą liczyć na potknięcia, wpadki i upadki. Medaliści to szczęśliwcy, ale nie tylko szczęściu zawdzięcza się sukcesy w sporcie (choć bez niego ani rusz!). Przede wszystkim to ciężka praca, odpowiedni zespół ludzi wokół, umiejętność wstrzelenia się ze szczytem formy w ten oczekiwany, najważniejszy w życiu moment. Mimo wielkiej niewiadomej, jaką niesie za sobą sport (i za to między innymi go kochamy), można próbować pokusić się o notowania, który kraj ile medali przywiezie z japońskich igrzysk.

Według strony olympicmedalspredictions.com Polacy wywalczą osiem złotych medali, jeden srebrny i siedem brązowych. W sumie szesnaście. To oczywiście wirtualne zestawienie biorące pod uwagę wyliczenia oparte na ostatnich wynikach i ich wadze. Brane są najważniejsze wydarzenia, mistrzostwa świata, Puchary Świata i inne imprezy najwyższej rangi. Te szacunki generowane są na bieżąco i mogą ulec zmianie w każdej niemal chwili. Klasyfikację medalową mieliby wygrać Amerykanie ze 119 miejscami na podium, w tym 49 złotymi krążkami. Wedle tych przewidywań dwa złote medale mielibyśmy zdobyć w rzucie młotem za sprawą Anity Włodarczyk i Wojciecha Nowickiego. Paweł Fajdek musiałby pocieszyć się olimpijskim srebrem. Złoto ma zawisnąć na szyi wioślarek z czwórki podwójnej, oraz siatkarzy. Dla kanadyjkarki Doroty Borowskiej przewidziano trzecie miejsce, zaś dla czwórki kajakowej na 500 m złoto! W kolarskim omnium na torze Mazurek Dąbrowskiego usłyszmy dzięki Szymonowi Sajnokowi a w strzelaniu z karabinu w trzech pozycjach, dzięki Tomaszowi Bartnikowi. W szpadzie do brązu wytypowany został Radosław Zawrotniak, a ozłocona zostanie drużyna żeńska. Również w zapasach klasycznych mamy mieć trzeci stopień podium za sprawą Geworga Sahakjana, a w karate Doroty Banaszczyk. Jako murowany kandydat do brązu stawiany jest żeglarz Paweł Tarnowski na windsurfingu. Mistrzem olimpijskim zostanie też Arkadiusz Michalski w podnoszeniu ciężarów. W gronie kandydatów do medalu stawiana jest również Aleksandra Kowalczuk w taekwondo.

Oczywiście nie mielibyśmy nic aby tak się skończyły dla nas te igrzyska, choć chciałoby się więcej. Więcej! Te wyliczenia wynikają z bezdusznych algorytmów, wyssane z tabel wyników. A jednak łechcą jednych, być może odbierają szanse innym. Zawsze bowiem znajdował się ktoś, kto sprawiał Polakom (i rywalom) wielką niespodziankę, kto stawał się objawieniem igrzysk. Inne zestawienie typu science-fiction autorstwa Gracenote Nielsen prorokuje 14 zamiast 16 medali. Wybieramy zatem to omówione w poprzednim akapicie podkreślając jednak, że to tylko wyliczenia hipotetyczne.

W 1964 roku, kiedy po raz pierwszy Tokio gościło olimpijczyków, Polska wydelegowała do Japonii 138 sportowców, którzy wywalczyli aż 23 medale (7 złotych, 6 srebrnych, 10 brązowych). Taki stosunek liczby startujących do zdobyczy medalowej byłby dziś marzeniem, dlatego w ciemno byśmy brali owe teoretyczne wyliczenia algorytmów dające nam te 16 krążków. Na ilu medalach się skończy, dowiemy się z końcem igrzysk. Zostaną one rozegrane na 43 arenach. Osiem z nich zostało (zostaje) wybudowanych specjalnie na tę okoliczność. 25 to obiekty działające, zmodernizowane jednak pod wymogi olimpijskie. Dziesięć z kolei powstanie tylko tymczasowo. Jeśli chodzi o harmonogram budowy, wszystko idzie zgodnie z planem albo już zostało oddane. Sztafeta z ogniem olimpijskim ruszy z Fukushimy, miasta dotkniętego fatalnymi skutkami tsunami po trzęsieniu ziemi na Honsiu. Jej bieg zakończy się na stadionie olimpijskim 24 lipca 2020 na ceremonii otwarcia Igrzysk XXXII Olimpiady. Sztafeta po drodze odwiedzi wszystkie 47 prefektur Japonii.

Igrzyska to wielkie wyzwanie (nie tylko logistyczne) dla Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Sponsorem głównym PKOl jest PKN ORLEN. W przyszłym tygodniu w audycji “Kierunek Tokio” usłyszycie wywiad z sekretarzem generalnym PKOl Adamem Krzesińskim.

Bohaterowie sprzed 55 lat. Polscy medaliści z Tokio ’64 (część I)

Bohaterowie sprzed 55 lat. Polscy medaliści z Tokio ’64 (część II)

 

Fot. Olympic.org


Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Aktualności

Kalendarz imprez