Sky Brown: Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak piękny jest skateboarding

Sky Brown: Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak piękny jest skateboarding

W gronie tysięcy olimpijczyków, którzy pojawią się na igrzyskach w Tokio, Sky Brown będzie wśród tych najbardziej wyjątkowych. To dziewczyna, która ma niespełna 13 lat i już teraz jest jedną z najlepszych skateboardzistek na świecie. Choć urodziła się w Japonii i to tam, a także w Los Angeles, spędza większą część roku, na olimpijskiej imprezie będzie reprezentować Wielką Brytanię (z której pochodzi jej ojciec). Sky pełni również rolę ambasadorki Eurosportu.

Weszło miało okazję porozmawiać z nastoletnią sensacją podczas konferencji wideo. Oto co powiedziała w wywiadzie z europejskimi mediami.

Masz wrażenie, że inspirujesz innych młodych sportowców, nastolatków, którzy marzą o pojechaniu na igrzyska?

Mam taką nadzieję! To jeden z moich celów, to coś, co chcę robić podczas igrzysk. Będę jedną z najmłodszych osób w Tokio. Chcę pójść na całość, spróbować zrobić dobry wynik. Jeśli mi się uda, może zainspiruje trochę młodych dziewczyn.

Jak uważasz, co może przyciągnąć widzów igrzysk do skateboardingu?

Myślę, że ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, jak piękny jest skateboarding. Nie ma w nim żadnych limitów. Możesz wykazać się kreatywnością, dodawać elementy od siebie, kombinować z różnymi trikami. To sport, który daje wiele radości i możliwości. I taki, który możesz uprawiać wszędzie, niezależnie od tego, gdzie się znajdujesz.

Co myślisz o opiniach, że skateboarding jest stylem życia, nie sportem, i przez to nie powinien być częścią igrzysk?

Sama myślę, że skateboarding jest stylem życia, i za to go kocham. To mój styl życia, ale równocześnie taki, który jest dla każdego, bo każdy może jeździć na desce. Myślę jednak, że zasługuje na to, żeby być na igrzyskach. Tak, żeby zobaczył go cały świat.

Czym jesteś najbardziej podekscytowana przed igrzyskami?

Jestem podekscytowana wszystkim, naprawdę wszystkim! Chcę zebrać się z moimi przyjaciółmi i spędzić dobry czas w Tokio.

Masz jakąś rywalkę, którą chcesz pokonać na igrzyskach?

Nie, nie mam nikogo takiego. Chcę walczyć z samą sobą, być lepsza niż kiedykolwiek. Chcę po prostu dać z siebie wszystko. W sumie jestem podekscytowana tym, co pokażą inne dziewczyny. Cieszę się, kiedy im dobrze idzie. Myślę, że możemy trzymać się razem.

Jaki był główny powód, dla którego zdecydowałaś się startować dla Wielkiej Brytanii, a nie Japonii?

Bardzo chciałam wystartować na igrzyskach, od kiedy tylko usłyszałam, że pojawi się na nich skateboarding. Moi rodzice mi to odradzali. Uważali, że to będzie dla mnie za dużo. Za dużo presji, za dużo rywalizacji. Drużyna skateboardingowa Wielkiej Brytanii napisała jednak do nas i powiedziała, żebym po prostu spróbowała, niczym się nie przejmowała. I że mogę zrezygnować w każdej chwili. Miałam wrażenie, że są bardzo spokojni, wyluzowani. Dlatego też pomyśleliśmy, że start dla “UK” będzie lepszy. Choć rodzice wciąż byli nieprzekonani co do pomysłu o igrzyskach, ale jakoś ich namówiłam (śmiech).

W Niemczech jest inna młoda skateboardzistka, który robi furorę, Lilly Steophasius. Co o niej myślisz i jak zapatrujesz się na waszą rywalizację?

Jest superosobą. Widzę ją podczas zawodów, a także na social mediach. Robi naprawdę imponujące triki, poczyniła wielki progres w ostatnim czasie. Ona też jest jednym ze sportowców, które mnie inspirują. Jeśli widzisz młode dziewczyny, które idą do przodu, sama chcesz to robić.

Myślisz, że po igrzyskach zmieni się postrzeganie skateboardingu przez ludzi?

Nie, nie sądzę. Myślę, że wciąż będzie uważany za styl życia. To super, że pojawi się na igrzyskach, ale jednak różni się od większości sportów. Możesz go uprawiać wszędzie, nie ma żadnych zasad, nic cię nie ogranicza.

Jaki jest twój główny cel na igrzyska?

Chce przekraczać granice, zacierać różnice między płciami, inspirować dziewczyny. Myślę, że ludzie nie wiedzą, jak wiele dziewczyn jeździ na desce i jakie są w tym dobre.

Czy są inne dyscypliny, w których chcesz w przyszłości wystartować na igrzyskach?

Na imprezie w Paryżu będę chciała spróbować swoich sił w surfingu. Kocham ten sport, uprawiam go każdego dnia. Może też zamiast jazdy w parku, jeśli chodzi o skateboarding, spróbuje “streetu”.

Czujesz wsparcie japońskich fanów? Albo spodziewasz się go w Tokio?

Tak! Urodziłam się w Japonii, mam tam rodzinę. Wiele moich przyjaciół stamtąd pochodzi. Wybrałam start dla Wielkiej Brytanii, ale moje serce należy też do Japonii i mam nadzieję, że uda mi się zbliżyć te kraje.

Myślisz, że skateboarding ma potencjał, aby zostać popularną, wiodącą dyscypliną olimpijską?

Mam nadzieję, byłoby super. Skateboarding jest naprawdę interesujący, dobrze się go ogląda. Nigdy nie wiesz, co się stanie. Czasami próbujesz w krótkim czasie zrobić jak najwięcej trików się da, możesz też nabrać szybkości i unieść się bardzo wysoko.

Co przyciągnęło cię do skateboardingu?

Deska była moją ulubioną zabawką. Do tego mój ojciec codziennie na niej jeździł ze swoimi przyjaciółmi. Ja oczywiście nie mogłam jeszcze tego robić, ale kradłam jego deskę, bawiłam się z nią na tyle, ile byłam w stanie. Tak to się zaczęło. Skateboarding sprawiał mi coraz więcej radości i dalej się nim cieszę.

Kiedy zdecydowałaś, że zostaniesz profesjonalistką?

Nigdy o tym nie myślałam. Po prostu się bawiłam i jakimś sposobem stawałam coraz lepsza. Jeździłam na desce z moim tatą, bratem, przyjaciółmi i starałam się robić nowe triki. Zgaduję, że w pewnym momencie byłam na tyle dobra, że poszłam w zawodowstwo. Ale nigdy tego nie planowałam, zwyczajnie cieszyłam się tym, co robiłam.

Jak wiele godzin w tygodniu spędzasz na treningu? Zarówno jeśli chodzi o skateboarding, jak i surfing?

W przypadku surfingu – patrzę na to, jakie są fale. Nie mam określonego czasu – że będę trenować od tej do tej godziny. Wszystko zależy od tego, jak się czuję, wiele zależy też od warunków. Czasami jeżdżę na desce przez cztery godziny, a innym razem zajmuje mi to godzinę.

Zazwyczaj budzisz się o piątej rano, a potem idziesz surfować. Nie miewasz dni, w których chcesz zostać dłużej w łóżku?

Zdarza się, że pośpię trochę dłużej. Ale wciąż lubię wstawać wcześnie. Dzień jest bardzo krótki, dlatego staram się z niego korzystać jak najwięcej.

Dlaczego skateboarding nie przyciąga wielu dziewczyn? I jak twoja osoba może pomóc zmienić ten stan rzeczy?

Kiedy zaczynałam, nie spotykałam w parku prawie żadnych dziewczyn. Teraz skateboarding jednak naprawdę rośnie, szczególnie że zbliżają się igrzyska, na których zadebiutuje. Każdy ciężko trenuje, stara się motywować innych ludzi. Mam nadzieję, że impreza w Tokio pokaże światu, jak piękny i kreatywny jest skateboarding.

Rok temu miałaś poważny wypadek na rampie. Co pamiętasz z dnia, kiedy się to wydarzyło?

Pamiętam niewiele. To był dzień jak każdy inny, po prostu jeździłam na desce. Robiłam trik, który wykonałam już wcześniej – obracasz się podczas niego nieco w powietrzu, ale nie możesz zobaczyć, co jest za tobą. Więc upadłam nieco z zaskoczenia. To było ciężkie, pojawiło się dużo krwi, straciłam przytomność na dłuższy czas. Nie jest to miłe wspomnienie, ale cieszę się, że jestem już zdrowa.

Jak długo zajęło ci dochodzenie do siebie fizycznie i psychicznie?

Nie było to dla mnie trudne. Nie czułam strachu przed ponownym wejściu na deskę. Byłam podekscytowana, żeby wrócić i robić szalone rzeczy. Myślałam tylko, że straciłam dużo czasu oraz że wypadek sprawi, że będę silniejszą osobą. Moi rodzice nie chcieli jednak, żebym jeździła na desce. Mówili: nie rób tego, zajmij się czymś innym, tańcz, surfuj. Kocham ich, ale nie mogłam oderwać się od skateboardingu.

Jakie są twoje plany poza sportem?

Przede wszystkim chcę być skateboardzistką całe życie, ale interesują mnie inne rzeczy. Mam wiele celów, dotyczących tańczenia, surfingu. Jestem otwarta nie tylko na jeżdżenie na desce.

Co chciałabyś przekazać innym dziewczynom i chłopakom w twoim wieku, którzy chcą zrobić coś interesującego w swoim życiu?

Wierz w siebie! Jeśli wierzysz w siebie, nie ma dla ciebie limitów. Rób co w twojej mocy, i się tym ciesz, bądź odważna. Myślę, że niektóre dzieci boją się próbować nowych rzeczy. Dla przykładu: jak idę do skejtparku, czasem jestem tam jedyną dziewczyną. I czuję się trochę onieśmielona. Ale chcę pokazać, że jako dziewczyna też mogę jeździć na desce.

ROZMAWIAŁ M.IN. KACPER MARCINIAK

Igrzyska olimpijskie w Tokio będą transmitowane w programach Eurosportu oraz Playerze

Fot. Newspix.pl


Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Aktualności

Kalendarz imprez