Sensacja! Rewelacja! 17-letni Różnicki mistrzem Polski na 800 m!

Sensacja! Rewelacja! 17-letni Różnicki mistrzem Polski na 800 m!

Absolutną sensacją lekkoatletycznych mistrzostw Polski jest Krzysztof Różnicki – siedemnastolatek, który po niesamowitym finiszu wygrał wyścig na 800 m. Pięknie wróciły Joanna Jóźwik i Angelika Cichocka, które zdobyły złoto i srebro na dwa okrążenia. Trzeci dzień lekkoatletycznych mistrzostw Polski tyle emocjonujący, co deszczowy. A we Włocławku lało jak z cebra.

Różnicki wczoraj obchodził urodziny i chyba trudno sobie wyobrazić lepszy prezent.Wygrał z czasem 1:47.73. Wśród faworytów biegu upatrywano Michała Rozmysa i Mateusza Borkowskiego. Pierwszy z nich w sobotę triumfował na 1500 m. Drugi bronił tutaj tytułu wywalczonego przed rokiem w Radomiu. Przemawiało za nimi również niewspółmiernie większe doświadczenie. Różnicki trzymał się z przodu przez pełne dwa okrążenia. Borkowskiego postawiło na ostatniej prostej, bo wcześniej musiał gonić w czołówkę by nie dać się zamknąć przed ostatnim wirażem. Na prostą finiszową pierwszy wybiegł Rozmys, ale Różnicki rozpędzał się coraz bardziej i ostatecznie wyprzedził lidera na ostatnich metrach dosłownie o siedem setnych.

Trzeba wspomnieć, że na starcie zabrakło Adama Kszczota, który we Włocławku pojawił dopiero na niedzielną sztafetę 4×400 m (w barwach RKS Łódź zdobył złoto!), i Marcina Lewandowskiego. Z kolei medalista mistrzostw świata na półtora kilometra ścigał się na swoim koronnym dystansie i planował udział na 5000 m, lecz nie dopuszczono go z przyczyn formalnych. – Z jednej strony cieszę się, że zabrakło panów Adama i Marcina, bo zapewne nie wywalczyłbym tutaj złota, z drugiej żałuję, bo na pewno bym zebrał doświadczenie i mógł się zmierzyć z gwiazdami tego formatu. Z panem Adamem Kszczotem miałem okazję się przywitać i zamienić dwa zdania, a z panem Marcinem jeszcze nie – mówił osaczony przez dziennikarzy zawodnik Kartusii Kartuzy.

– Kaszub, mój ziomek – ucieszyła się Angelika Cichocka, która płakała na mecie swojego wyścigu. – Miałam wrażenie, że kontrolowałam ten wyścig. Dobrze mi się biegło, ale Asia wyskoczyła mi zza pleców. Dla mnie najważniejsze, że czuję moc w nogach, z każdym biegiem będzie coraz lepiej. Chyba nie mogłam sobie wyobrazić bardziej udanego powrotu po tych moich kontuzjach i perturbacjach związanych z pandemią. Na mecie płakałam ze szczęścia. Z Asią przyjaźnimy się od lat, obie przeżywałyśmy trudny okres, wspierałyśmy się. Asia po powrocie miała słabszy sezon i ja się bałam, że będę miała również problemy. Czuję jednak dobrze i przy dobrym układzie, przy szybkim biegu mogę zejść poniżej dwóch minut w tym sezonie – zapowiedziała zawodniczka Grupy Sportowej ORLEN. Brąz wywalczyła broniąca tytułu i długo prowadząca Anna Sabat. Joanna Jóźwik drugi medal – srebrny – wywalczyła wraz z koleżankami z AZS AWF Katowice w sztafecie 4×400 m. Wygrały zawodniczki AZS AWF Wrocław. A linię mety pierwsza przecięła Natalia Kaczmarek goniona zaciekle przez Justynę Święty-Ersetic.

Piętnaście finałów zaplanowano na trzeci dzień 96. PZLA Mistrzostw Polski w Lekkiej Atletyce Włocławek 2020. Pierwsze zakończyły rywalizację skoczkinie w dal. Od pierwszej serii prowadziła Joanna Kuryło  i wygrała z wynikiem 6,35 m. Srebro wywalczyła Magdalena Żebrowska, a brąz halowa mistrzyni Polski w tej konkurencji Karolina Młodawska. To jej drugi medal zdobyty podczas czempionatu we Włocławku. W piątek triumfowała w trójskoku. Wśród mężczyzn najdalszy skok oddał Mateusz Jopek (7,82 m).

Niespodziankę ponownie sprawił Bartłomiej Stój, który obronił tytuł w rzucie dyskiem (63,05 m). Konkurs odbywał się w strugach deszczu, a to nie są ulubione warunki Piotra Małachowskiego. Dziś wracającemu po operacji kolana dyskobolowi Grupy Sportowej ORLEN wystarczyło mocy tylko na trzecie miejsce (60,15 m). wicemistrzem Polski został Robert Urbanek (62,48 m). W pchnięciu kulą nie było za to niespodzianki na najwyższym stopniu podium. Zwyciężył bowiem mistrz Europy i rekordzista kraju Michał Haratyk (20,64 m). Bardzo cieszył się z drugiego miejsca Jakub Szyszkowski, który stoczył ciekawą walkę z Konradem Bukowieckim. Jednak niesamowicie zmobilizował się w ostatniej próbie i posłał kulę na odległość 20,49 m czym pewnie napędził stracha Haratykowi, który zrezygnował po czwartej próbie i tylko przyglądał się spod parasola poczynaniom kolegów. Bukowiecki ostatecznie nie przekroczył 20 m (19,97 m). Wśród pań zwyciężyła Paulina Guba, która po raz szósty stanęła na najwyższym stopniu podium. Tym razem osiągnęła najlepszy wynik w sezonie 18,09 m. Druga była Klaudia Kardasz (17,34 m), trzecia Maja Ślepowrońska (16,80 m). Przez płotki zgodnie z przewidywaniami wygrali Karolina Kołeczek (13.04) i Damian Czykier (13.92). Mistrzami Polski na 200 m zostali Marlena Gola (23.64) i Łukasz Krawczuk (21.18), dla którego wynik ten stanowi rekord życiowy.

Następne duże wydarzenie lekkoatletyczne w kraju już za tydzień, 6 września w Chorzowie. Będzie to LOTTO Memoriał Kamili Skolimowskiej na Stadionie Śląskim. Obszerna relacja z czempionatu do usłyszenia w czwartkowej audycji Kierunek Tokio na Weszło FM.

DARIUSZ URBANOWICZ

Fot. Newspix.pl


Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Aktualności

Kalendarz imprez