Powrót wioślarzy w chwale: przywieźli cztery medale

Powrót wioślarzy w chwale: przywieźli cztery medale

Na rok przed igrzyskami Tokio 2020 polscy wioślarze wracają z najważniejszych regat sezonu z dorobkiem czterech medali: złota, dwóch sreber i brązu oraz sześciu kwalifikacji olimpijskich. Dziś ekipa wracająca z mistrzostw świata w austriackim Linzu wylądowała na Okęciu. Ten najważniejszy medal zdobyli specjaliści od długich wioseł Marcin Brzeziński, Mikołaj Burda, Michał Szpakowski i Mateusz Wilangowski. Srebrne krążki i brąz zdobyli z kolei fachowcy od wioseł krótkich, czwórki podwójne oraz dwójka podwójna mężczyzn. Sukcesy te idealnie wpisują się w jubileusz Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich obchodzącego w tym roku jubileusz 100-lecia istnienia.

Polacy wywalczyli sześć kwalifikacji do Tokio 2020. Medaliści to oczywiste, ale miejsca w finałach również były premiowane. To zadanie wypełniły następujące załogi: dwójka podwójna wagi lekkiej mężczyzn i czwórka bez sterniczki.
Natomiast kwalifikację na paraigrzyska zdobyli Michał Gadowski i Jolanta Majka (PR Mix2x).

–W Linzu zaskoczyliśmy samych siebie. Po całym sezonie spodziewaliśmy się na mistrzostwach świata dobrego wyniku, bo starty na Pucharach Świata i mistrzostwa Europy wskazywały na to, że będzie dobrze, ale nie aż tak dobrze. Trzeba wierzyć w siebie i w zespół, który stworzyliśmy. Udowodniliśmy, że wiara czyni cuda i daje sukces. Teraz możemy wszystko – powiedział mistrz świata z czwórki bez sternika Marcin Brzeziński.

– Był to dla nas ciężki sezon, ale nie zeszłyśmy z podium i pozostaje nam tylko jedno – wkroczyć na ostatni etap przygotowań do Tokio. W wyścigu finałowym Holenderki mocno nas naciskały, ale „wzięłyśmy się z nimi za gardła”. Po tysiącu metrów nawet nas wyprzedzały, ale około dwustu metrów przed metą zadałyśmy ostateczny cios i dowiozłyśmy to do końca – podsumowała szlakowa osady “Dominatorek” Katarzyna Zillmann.

– Dla nas ten start był takim przełamaniem, którego potrzebowaliśmy. Na Pucharach Świata i na mistrzostwach Europy już od kilku lat zdobywaliśmy medale. Na mistrzostwach świata zawsze brakowało nam tej kropki nad i teraz się w końcu udało. Chcieliśmy walczyć o złoto, ale tego dnia Holendrzy byli za mocni – skomentował Dominik Czaja, który na konferencji reprezentował srebrną czwórkę podwójną.

– Z naszej strony wyglądało to tak, że daliśmy z siebie wszystko i na ostatnich 500 metrach nie udało się już odeprzeć ataku Irlandczyków. Teraz możemy się chwilę pocieszyć tym medalem, ale niedługo zaczynamy przygotowania do nowego sezonu i na pewno trzeba będzie włożyć jeszcze więcej pracy – zapowiedział Mateusz Biskup, który z Mirosławem Ziętarskim wywalczyli brąz na deblu wagi lekkiej.

– Serdecznie gratuluję wszystkim medalistom oraz osadom, które zakwalifikowały się na Igrzyska Olimpijskie. Ogromne słowa uznania przekazuję też sztabom szkoleniowym, które wykonały świetną pracę. To były dla nas bardzo udane mistrzostwa świata – nigdy tak dobrze nie wypadliśmy przed Igrzyskami Olimpijskimi, więc prognostyk na przyszły rok jest bardzo obiecujący. Mam nadzieję, że jeszcze kilku osadom uda się awansować do Tokio – powiedział mistrz olimpijski Adam Korol, dziś wiceprezes zarządu Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich.

– Na wstępie chciałem przekazać gratulacje dla naszych zawodniczek, zawodników oraz trenerów od ministra Witolda Bańki, który w piątek zaprasza wszystkich do siebie, żeby osobiście złożyć gratulacje, ale przede wszystkim, żeby porozmawiać o dalszych przygotowaniach olimpijskich. Polskie wiosła są w tej chwili na bardzo wysokiej fali wznoszącej. Myślę, że szczyt formy osiągną właśnie na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Mogę zapewnić, że tak jak do tej pory ze strony Ministerstwa Sporu i Turystyki, środków finansowych na przygotowania do Igrzysk nie zabraknie. Trzymam kciuki i życzę powodzenia w Tokio – powiedział podsekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Jan Widera.

 

Fot. J. Kowacic/PZTW


Aktualności

Kalendarz imprez