Polacy mocni w Sztokholmie i St. Poelten

Polacy mocni w Sztokholmie i St. Poelten

Konrad Bukowiecki wygrał konkurs pchnięcia kulą w austriackim St. Poelten, ustanawiając nowy rekord życiowy na otwartym stadionie. Wynik 21.70 m daje Bukowieckiemu prawo startu na mistrzostwach świata i jest lepszy od minimum olimpijskiego. Z kolei w Sztokholmie w Diamentowej Lidze na podium uplasowali się Piotr Lisek i Marcin Lewandowski.

 

Startujący w barwach Grupy Sportowej ORLEN Bukowiecki – wynik 21,70 m – osiągnął już w pierwszym pchnięciu. Rezultat ten daje mu w tym momencie siódmą lokatę na listach światowych i drugą na listach europejskich. Wicemistrz Europy z Berlina pchnął dokładnie o metr dalej od minimum na jesienne mistrzostwa świata (20,70 m) i ponad pół metra dalej od wymagań olimpijskich (21.10 m). Występ w Austrii był czwartym startem Bukowieckiego w tym sezonie. Wcześniej brał udział w mityngu Diamentowej Ligi w Dausze oraz w zawodach w Kielcach i Forbach we Francji. Świetny wynik z St. Pölten pozwolił Bukowieckiemu wyprzedzić na listach krajowych Michała Haratyka, który pchnął w tym sezonie 21,46 m. Oto fragment wpisu Konrada na jego profilu instagramowym:

No i fajnie… 21,70 m w pierwszym pchnięciu w Austriackim St. Pölten, z ważniejszych informacji: obecnie drugi wynik w Europie, siódmy na Świecie, rekord życiowy na stadionie, minimum na mistrzostwa Świata, MINIMUM NA IGRZYSKA OLIMPIJSKIE W TOKIO 2020!!!!
Fajnie jest wrócić na dobre tory!

Tymczasem w Sztokholmie odbyły się trzecie zawody z cyklu Diamentowej Ligi. W stolicy Szwecji rywalizowali: Piotr Lisek (z grupy sportowej ORLEN) i Paweł Wojciechowski w skoku o tyczce oraz Marcin Lewandowski w biegu na 800 metrów. W osiąganiu dobrych rezultatów na stadionie olimpijskim, czołowym lekkoatletom świata przeszkadzały jednak trudne warunki atmosferyczne. Konkurs tyczkarzy wygrał Sam Kendricks z wynikiem 5,72 m, a Piotr Lisek zajął drugie miejsce skacząc 5.60 m. Nieco gorzej w tym konkursie poszło Wojciechowskiemu, który zaliczył jedynie 5,36 m.

W biegu na 800 metrów na podium uplasował się Marcin Lewandowski, który tak ten występ skomentował w swoich mediach społecznościowych:

Mega się cieszę! Wynik 1:46,79, ale nie wiem czy zdajecie sobie sprawę z tego, jakie warunki panowały na stadionie. Jedenaście stopni i silny wiatr, przez co biegałem w długim rękawku. Nie ukrywam, że trochę się obawiałem, jak będzie z moją szybkością. Przygotowuję się do 1500 metrów, ale na szczęście na 800 wyszło całkiem nieźle. To dobry prognostyk przed dalszą częścią sezonu!


Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Aktualności

Kalendarz imprez