Pobiegnij! Pomaszeruj!

Pobiegnij! Pomaszeruj!

Mam niepełnosprawnego syna, który w natłoku rehabilitacji w tygodniu musi też znaleźć chwilę na masaż. Masażystą jest pan Radek, wychowanek ośrodka w Laskach. Fachowiec specjalizujący się właśnie w masowaniu dzieci z porażeniem mózgowym. Świetny fachowiec. Szkoły w Laskach uczą, wychowują właśnie takich specjalistów. Masażystów, informatyków… Możemy pomóc tym placówkom. Biegnąc lub idąc. W banalny sposób.

 

Gucio jest gadułowatym ośmiolatkiem, pytającym wszystkich o wszystko. Dialogi Gucia i Radka to niesamowite doświadczenie. To 45 minut genialnej rozrywki, słuchowisko z tych przednich. Wczoraj dla przykładu zeszło na żeglarstwo. Gucio coś trajkotał o wakacjach, o rejsach z dziadkami. Pan Radek z kolei opowiadał o koledze, który napisał program komputerowy, który umożliwia sterowanie jachtem osobom niewidomym. Ponoć w kod tego programu wpisane są informacje o prędkości i kierunku wiatru, zafalowaniu, szereg danych. Przekłada się to w jakiś sposób na dźwięki i to pozwala odpowiednio kierować jednostką by utrzymywać odpowiedni kurs. Inny kolega natomiast stworzył aplikację do nauki przemieszczania się niewidomych po mieście. Używa się do tego słuchawek, przez które słychać z komputera dźwięk zbliżających się samochodów. Na początku jeden, potem dwa, potem kilka w równych, a potem w nierównych odległościach. Swoisty trening. Wszystko po to, aby nauczyć się rozpoznawać dźwięki miasta. Masażysta Guciowi uświadomił, że zdarza się, że czasem czeka po kwadrans na przejściu dla pieszych szukając momentu na przekroczenie ulicy, albo na kogoś kto go przeprowadzi. A jeśli się nikt nie pojawi, a czekanie go znuży, w końcu podejmuje decyzję. I albo się samochody zatrzymają, albo nie. Ryzyk, fizyk. Tutaj apel do motorniczych. Spokojnie, niewidomi Was słyszą. Oni wyczuwają zmysłami zbliżający się się wagon, wiedza gdzie jest. Jednak Wy im utrudniacie zadanie. Włączacie dzwonek dla ostrzeżenia, którego dźwięk jest znacznie “szerszy” niż ten dźwięk tramwaju. Zagłusza go. Nie dzwońcie, jeśli nie musicie. To taka dygresja.

Po co to piszę. Ośrodek w Laskach ma szansę uzyskać pokaźną pomoc finansową, dzięki temu że wykażemy dobrą wolę i zapiszemy się na marszobieg w przeddzień Orlen Maratonu. Spacer, czy trucht wokół Stadionu Narodowego na dystansie półtora kilometra. Tyle co nic. 7 zł wpisowego, a drugie tyle Orlen dopłaci, a całość przekaże Towarzystwu Opieki nad Ociemniałymi w Laskach. Potrzeb jest morze, a to będzie jedynie kropla. Warto wziąć udział, bo to ważna kropla. Właśnie dlatego, że kiedyś, gdzieś możecie w życiu napatoczyć się na pana Radka, albo innego wychowanka z Lasek, który Wam pomoże. Który jest wybitnym fachowcem w jakiejś trudnej dziedzinie. Pomóżmy temu ośrodkowi, w najbanalniejszym sposób jaki możemy, po prostu się przebiegnijmy. Dla zdrowia, dla ociemniałych z Lasek.

 

Szczegóły zapisów znajdziecie TUTAJ


Aktualności

Kalendarz imprez