Oktawia Nowacka: Operacja Wuhan

Oktawia Nowacka: Operacja Wuhan

W piątek, w chińskim Wuhan, odbyło się otwarcie 7. Światowych Wojskowych Igrzysk Sportowych. To wielkie wydarzenie dla każdego żołnierza-sportowca. W zawodach tych biorą udział reprezentanci należący do Wojskowych Zespołów Sportowych. Od pierwszych igrzysk w Rzymie w 1995 roku do minionych w Mungyeong w 2015 przywieźliśmy łącznie 134 medale. W tym roku celem jest powtórzenie wyniku sprzed czterech lat, czyli utrzymanie miejsca w pierwszej piątce najlepszych państw świata.

Oktawia Nowacka jest zawodniczką Grupy Sportowej ORLEN.

„Przyjaźń poprzez sport” to hasło przewodnie Międzynarodowej Rady Sportu Wojskowego CISM. Tę wojskową organizację sportową, której członkami jest 140 państw, powołano 18 lutego 1948 roku w Nicei. Najważniejszymi zadaniami, jakie wyznaczyła sobie organizacja są pogłębianie przyjaznych stosunków między armiami państw członkowskich oraz wspieranie ogólnoświatowych działań na rzecz pokoju na świecie. CISM jest organizacją apolityczną propagującą rozwój kultury fizycznej w siłach zbrojnych państw członkowskich. W tym roku reprezentacja Wojska Polskiego liczy 210 zawodników reprezentujących 17 dyscyplin sportowych w tym: badminton, biegi na orientację, boks, judo, kolarstwo, lekkoatletyka, łucznictwo, pięciobój morski, pięciobój nowoczesny, pływanie, szermierka, spadochroniarstwo, strzelectwo, triathlon, tenis, zapasy, żeglarstwo… Jak widać oprócz arsenału dyscyplin cywilnych, w skład igrzysk wojskowych wchodzą także konkurencje typowe dla żołnierzy.

Oktawia Nowacka Wuhan CISM

To już trzecie igrzyska militarne, w których biorę udział. Rozgrywane są one co cztery lata, na rok przed cywilnymi igrzyskami olimpijskimi. W 2015 roku przywiozłam z Korei dwa złote medale – indywidualny oraz w sztafecie mieszanej z Jarkiem Świderskim. W tym roku nasza pięciobojowa ekipa się powiększyła i mamy także szanse rywalizować jako drużyna. Wojskowy sport rośnie w siłę, a zawodników przybywa.

Żeby zobrazować charakter zawodów, wytłumaczę, że organizacją przypominają cywilne igrzyska. W tym roku Chińczycy przeszli samych siebie i zorganizowali zawody niczym nie ustępujące minionym cywilnym igrzyskom w Rio 2016. Wioska olimpijska jest ładna i nowa. Wewnątrz znajduje się wszystko czego tylko potrzeba, przestronna stołówka, obiekty treningowe, banki i sklepy. Wolontariusze pomagają jak się da. Specjalnie na nasz przyjazd wybudowano także dojazdową linię metra, która łączy się z pozostałymi. Miasto tonie w plakatach i bilboardach informujących o trwającym wydarzeniu. Wszystkie dyscypliny można oglądać w tutejszej telewizji. Zawodnicy korzystają za darmo z wszelkich środków transportu publicznego oraz wejściówek do muzeów i zabytków. Klimat czuć na każdym kroku, a tubylcy są niezwykle uprzejmi i pomocni. Bez wątpienia my także jesteśmy dla nich atrakcją, ponieważ biały człowiek w dziesięciomilionowym mieście Wuhan to zdecydowanie rzadkość.

Olimpijski znicz zapłonął w piątek. Otwarcie towarzyszące odpaleniu znicza powaliło na kolana. Po przemarszu zawodników w mundurach, wywieszeniu flag, odegraniu hymnów i przemowach odbył się przepiękny pokaz „Znicz pokoju”. Gdy olimpijski ogień w końcu zapłonął, na zakończenie zaśpiewał sam Jackie Chan. Niewątpliwie było to olbrzymie zaskoczenie.

 


Aktualności

Kalendarz imprez