Oktawia Nowacka: Con amore. Z miłości do sportu, z radości życia

Oktawia Nowacka: Con amore. Z miłości do sportu, z radości życia

Miałam ogromne szczęście poznać historię niesamowitej kobiety, która w XX wieku bez wątpienia wyznaczała nowe trendy i przecierała sportowe szlaki. Była Nią Halina Konopacka – pierwsza złota medalistka olimpijska w historii polskiego olimpizmu. Jednak to nie sam medal olimpijski z Amsterdamu sprawił, że tak bardzo mnie zafascynowała. Gorąco zapraszam do zapoznania się z Jej sylwetką.

Dokładnie w 90. rocznicę zdobycia przez Halinę Konopacką medalu olimpijskiego – 31 lipca 2018r. w Polskim Komitecie Olimpijskim odbyła się promocja książki „Z radości życia. Halina Konopacka” autorstwa Marii Rotkiewicz. Z miłą chęcią odpowiedziałam na zaproszenie i udałam się do Centrum Olimpijskiego na wspomniane wydarzenie. Spotkanie z autorką książki, rodziną oraz osobami w różny sposób związanymi z Haliną, głęboko zapadło w mojej pamięci. Od tamtego czasu minął już rok. Przedwczoraj obchodziliśmy kolejną rocznicę zdobycia pierwszego olimpijskiego złota dla Polski. Myślę, że to odpowiedni moment, aby odświeżyć sobie pamięć. To zabawne, ale ten krótki tekst o Halinie Konopackiej powstał już dawno temu. Byłam tak zafascynowana jej osobą, że spisałam najważniejsze momenty jej życia i przemyślenia, które mi wtedy towarzyszyły. Dzisiaj chciałabym podzielić się nimi także z Wami.

Tylko niektóre historie poruszają moje serce i są w stanie przenosić w czasie. Ta bez wątpienia była taką historią i sprawiła, że na dwie godziny odfrunęłam z rzeczywistości. A może właśnie nie…? Może właśnie trafiłam do rzeczywistości, ale innej, prawdziwszej, pełnej szczerej pasji, odkrywania i radości życia? Błądziłam myślami gdzieś daleko, a do mojej głowy wpadały coraz to nowsze refleksje.

Zasłuchałam się w opowiadaniu…

Halina Konopacka zdobyła historyczny złoty medal dla Polski 31 lipca 1928r. na Igrzyskach IX Olimpiady w Amsterdamie. Mimo że wywalczyła go w konkurencji rzutu dyskiem (39,62 m), mistrzostwo Polski zdobywała także w pchnięciu kulą, rzucie oszczepem, skoku wzwyż, wielobojach i sztafetach. Ponadto posiadała jeszcze wiele innych talentów i zainteresowań. Kochała polskie Tatry i jazdę na nartach. Grała w koszykówkę, hazenę, tenisa, pływała, jeździła konno i na łyżwach. Władała trzema językami, była malarką i poetką, a w książce Marii Rotkiewicz możemy odnaleźć jej piękne wiersze.

 

Wielostronność zainteresowań sportowych pozwoliła mi na wszechstronne rozwinięcie sił fizycznych i cech psychicznych, które w sportowej walce odgrywają niepoślednią rolę.

 

Jej doskonałe warunki fizyczne – 181 cm wzrostu i smukła sylwetka – sprzyjały uprawianiu sportu. Za urodę i pełną wdzięku kobiecość przyznano jej na Igrzyskach w Amsterdamie tytuł Miss Igrzysk.

Co ciekawe, jako pierwsza kobieta w Warszawie potrafiła prowadzić samochód. Umiejętność ta przydała się jej w czasie II Wojny Światowej. Wtedy to jej mąż płk Ignacy Matuszewski otrzymał rozkaz ewakuacji złota Banku Polskiego za granicę. Mistrzyni olimpijska postanowiła wziąć czynny udział w tej misji, kierując jednym z autobusów wypełnionym skrzyniami ze skarbem narodowym. Brawurowa akcja na trasie Rumunia, Morze Czarne, Stambuł, Bejrut, Liban, Francja zakończyła się sukcesem. Niestety ratując złoto banku, w podróży przepadł jej złoty medal. Złoto polskie za złoto olimpijskie.

 

Sport, który uprawiałam od dzieciństwa dał i siłę woli i siłę fizyczną, co przydało się w chwili, gdy nastąpił wywóz złota polskiego, żeby nie wpadło w ręce Niemiec. Było ono pakowane w skrzyniach drewnianych i ustawione na siedzeniach autobusów warszawskich.

 

Halina jako prekursorka, wyznaczała nowe trendy i nie bała się wyzwań. Zawsze pogodna i uśmiechnięta. Zarażała entuzjazmem i jak sama mawiała, tak narodził się sport…

 

Narodził się sport, z radości życia, błękitu nieba, zieloności trawy

 

To najpiękniejszy opis sportu, jaki kiedykolwiek usłyszałam. Osobiście kojarzy mi się z pasją, szczęściem i lekkością. Czuję te słowa całym ciałem i nie potrafię wyrazić emocji, które towarzyszyły mi, kiedy je usłyszałam po raz pierwszy. Tak głęboko dotknęły mojej duszy, że aż się wzruszyłam. Samo podejście Haliny do sportu było przepełnione wolą zwycięstwa. Czytając lub słuchając jej wypowiedzi nie dziwiło mnie, że osiągała tak wspaniałe rezultaty. Przemawiały przez nią entuzjazm, zapał i miłość do tego co robiła.

 

Sport wybrany uprawiać całą duszą, pracować systematycznie i nie zapominać o równoległym kształceniu cech charakteru. Treścią sportu jest walka. W walce zwycięża ten, kto ma silniejsze nerwy.

 

Sportu bez entuzjazmu nie rozumiem. Z potrzeby, na chłodno można uprawiać gimnastykę zdrowotną – w sporcie konieczny jest zapał.

 

Śliski dysk, miękkie koło, zimno, wiatr to nie dobre prognostyki. Jedyne moje atuty – to dobre poczucie, gaz i szalona chęć zwycięstwa. Chęć zwycięstwa tak wielka, że prawie pewność.

 

Od tamtych czasów minęło 91 lat. Zaledwie dwa pokolenia, a jakby inny świat. I nie mam wcale na myśli wyników sportowych, które dzisiaj poszybowały znacząco w górę. Chodzi mi o sposób bycia, odwagę, zapał, a w szczególności o ideę.

Jakie w dzisiejszych czasach znaczenie ma szlachetna idea? Czy w pogoni za coraz lepszymi wynikami i sławą nie tracimy czegoś najważniejszego? Ile rzeczy robimy dla siebie „z radości życia”, a ile dlatego, że wydają nam się ważne, chociaż wcale takimi nie są?

Siedziałam, myślałam i zadawałam sobie w duchu pytania.

Czy za sto lat ktokolwiek dokopie się do listu napisanego przez nasze pokolenie? Będzie w stanie przytoczyć jakiś cytat, opowiedzieć czyjąś historię? A może wszystko przepadnie w czeluściach internetu?

Jedno jest oczywiste, pewien rozdział historii właśnie się zamyka. Żeby zasłynąć w niej jako bohater potrzeba było nie tylko wielkich słów, ale też pięknych czynów.

Dzisiaj w internecie popularny może stać się każdy. Pytanie ile z tych osób zostanie zapamiętanych przez przyszłe pokolenia jako autorytety, których historie będą wzruszać i inspirować.

Myślę, że powinniśmy czerpać z mądrości Haliny Konopackiej, która doskonale rozumiała, co to znaczy żyć pełnią życia. Tak jak ona róbmy rzeczy przepełnione ideą. Wprowadzajmy do naszego świata wartość. Znajdźmy czas na radość życia i spełnianie pasji. Stawajmy się bohaterami dzisiejszych czasów. Zmieniajmy je czynami, a nie tylko słowami.

Nie wiemy jak nasze pokolenie będzie kiedyś wspominane, ale zróbmy wszystko, aby te wspomnienia były jak najlepsze.

Zapisujmy piękną historię tak, jak robiła to Halina Konopacka.


Aktualności

Kalendarz imprez