Obrażaliście rosyjskich sportowców? No to macie koronawirusa!

Obrażaliście rosyjskich sportowców? No to macie koronawirusa!

Teorii spiskowych wokół koronawirusa, z którym mierzy się teraz ludzkość, narosło naprawdę mnóstwo. Że to broń biologiczna, że w Chinach roznieśli go Amerykanie,  a nawet że to wszystko przez promieniowanie 5G (nie pytajcie). Dziś usłyszeliśmy chyba najlepszą z nich: koronawirus to kara za to, że obrażaliśmy Rosję i rosyjskich sportowców!

Normalnie byśmy to zignorowali. Serio, po co się babrać w tym błocie. Jeśli ktoś chce, znajdzie wystarczająco wiele grup na Facebooku, w których może to robić. To zwykle te same, w których uważa się, że szczepionki powodują autyzm, a lewoskrętna witamina C działa nawet na raka. Tym razem jednak na zignorowanie sytuacji sobie nie pozwoliliśmy. Dlaczego? Bo słowa te wypowiedziała osoba, którą do tej pory naprawdę mogliśmy naprawdę szanować.

– W mojej opinii to wszystko stało się dlatego, że nie powinno się obrażać Rosji i, przede wszystkim, jej sportowców. W naszym hymnie napisano, że Bóg chroni naszą ziemię nie bez powodu. Teraz tak poważna i zabójcza rzecz rozprzestrzenia się po świecie. Nie powinni tworzyć tych politycznych, fałszywych informacji. Myślę, że to kara boska – mówiła, w rozmowie z rosyjskim “Sport Expressem”, Swietłana Chorkina.

Kto to? Była gimnastyczka, jedna z najwybitniejszych w historii, siedmiokrotna medalistka olimpijska. Dwa z tych medali były koloru złotego. Dziś, żeby było jeszcze zabawniej, pani Swietłana zasiada w Dumie Państwowej, rosyjskim parlamencie. I gada od rzeczy. Okej, może nie całkiem. Bo dodała jeszcze, że jej zdaniem decyzja o przełożeniu igrzysk jest całkiem słuszna. I z tym możemy się zgodzić. Ale kara boska? Pani Swietłano, naprawdę?

Postawmy sprawę jasno: w Rosji na gorącym uczynku złapano dziesiątki sportowców. W Rosji fałszowano wyniki próbek. W Rosji organizowano państwowy doping, sterowany odgórnie. W Rosji manipulowano dokumentacją medyczną wysyłaną do Światowej Agencji Antydopingowej. W Rosji kolejne skandale wybuchały z częstotliwością balonów w pokoju fakira. WADA i MKOl naprawdę długo starały się to wszystko jakoś załagodzić. A gdy w końcu walnęły pięścią w stół – choć i nie tak dosadnie, jakby mogły – to nagle okazuje się, że rozgniewały Boga. A ten zesłał koronawirusa, żeby igrzyska nie mogły się odbyć.

Głowy nam pękają, gdy próbujemy zrozumieć ten łańcuch przyczynowo-skutkowy. Gubimy się mniej więcej… no w sumie to na samym początku. I mamy mnóstwo pytań. Czy zamykanie szkół, miejsc pracy i wielkie straty dla światowej gospodarki (w tym zapewne rosyjskiej) to nieprzewidziany skutek uboczny? Czy to wszystko też przez to, że Rosja otrzymała zasłużoną karę za stosowanie dopingu? Czy zakażeni w Rosji też się naśmiewali ze swoich własnych sportowców i tworzyli na ich temat polityczne kłamstwa? Czy to tylko Bóg tak umiejętnie kamufluje prawdziwy powód, dla którego właściwie stworzył koronawirusa?

Tak wiele pytań, a tak mało odpowiedzi.

Pani Swietłano, specjalnie dla pani mamy jednak i pytanie, i odpowiedź. Zacznijmy od tego pierwszego. Brzmi ono: czy Swietłana Chorkina powinna wypowiadać się w najbliższym czasie w mediach? Przyznacie, że to naprawdę zasadne pytanie, co? Podobna jest odpowiedź: NIE.

Naprawdę, czasem warto zachować niektóre rzeczy dla siebie. Bo okej, każdy ma prawo do własnych przekonań. I to prawo szanujemy. Sęk w tym, że te przekonania, wypowiedziane na głos, mogą być… śmieszne. Po prostu. Albo tragiczne. Przecież jeśli takie słowa przeczyta ktoś, kto z powodu koronawirusa stracił bliską osobę, to gwarantujemy, że nie poczuje się lepiej. I nie pomyśli o rosyjskich sportowcach, a tym bardziej o Swietłanie Chorkinie dobrze. A swoją drogą, gdyby Bóg – wnosząc przynajmniej po tym, co się o nim mówi – chciał ukarać kogoś ze świata sportu, to dopingowicze, również ci rosyjscy, byliby pierwsi. Gwarantujemy.

Fot. jbsa.mil


Aktualności

Kalendarz imprez