Młoda krew daje radę! Kapitalny debiut Sochana i wygrana koszykarzy z Rumunią

Młoda krew daje radę! Kapitalny debiut Sochana i wygrana koszykarzy z Rumunią

Polscy koszykarze w ostatnim starciu eliminacji do Eurobasketu zmierzyli się z Rumunią. Z racji, że awans zapewniony mieli już od piątku, trener Mike Taylor postanowił dać pograć młodym i mniej doświadczonym graczom, w tym Jeremy’emu Sochanowi, który został najmłodszym debiutantem w historii polskiej kadry (i zagrał świetnie!). To był bez dwóch zdań mecz pełen wsadów (bo młode nogi wyżej niosą) oraz pełen błędów (bo młode głowy też łatwiej się podpalają). Ale najważniejsze, że wygrany – 88:81.

Dzisiejszego wieczoru byliśmy świadkami trzech debiutów – pierwsze spotkanie w kadrze rozegrał Jakub Garbarz, a także dwójka nastolatków – Igor Milicic oraz Sochan. Ci występują na co dzień w niemieckim Ulm, mają też koszykarskie korzenie – pierwszy jest synem trenera o tym samym imieniu i nazwisku, a drugi koszykarki Anety Sochan, która niegdyś broniła barw Polonii Warszawa.

I właśnie przy Jeremym musimy się zatrzymać. Bo raz, że ma dopiero siedemnaście lat i młodszego reprezentanta nie mieliśmy nigdy. A dwa – zanotował osiemnaście punktów!

Swoje pierwsze oczka zdobył wsadem, w czasie którego wcale nie potrzebował specjalnie dużo przestrzeni, aby się komfortowo wybić i załadować piłkę do kosza. On po prostu ma dynamit w nogach, a zarazem świetny zasięg, który pozwala mu robić takie rzeczy z łatwością. Udowodnił to też nieco później, kiedy wyprowadził piłkę z połowy, minął jednego z rywali, a potem wybił się dobre parę metrów od kosza i spróbował jednoręcznej “paki” – choć akurat tym razem bez powodzenia.

Co jednak cieszy równie mocno – to już teraz całkiem ogarnięty koszykarz. Czasami popełnia błędy, gubi się w obronie czy oddaje nieprzygotowany rzut w ataku, ale generalnie – na parkiecie myśli. Zanotował jedną asystę, a także dwa bloki – w tym jeden naprawdę efektowny.

Świetne wrażenie na parkiecie zostawił też Michał Michalak, który równie młody, co wspomniani wcześniej koszykarze nie jest, ale to wciąż stosunkowo nowa twarz w polskiej kadrze. Dzisiaj pokazał się jako opcja numer jeden w ataku – zdobył 24 punktów na wysokiej skuteczności (7 z 9 z gry oraz 6 z 6 rzutów wolnych). Bez dwóch zdań to zawodnik, który ma spore umiejętności, co pokazuje na co dzień w Bundeslidze (jest najlepszym strzelcem ligi) i nawet w obliczu powrotu do składu Mateusza Ponitki, wciąż powinien dostawać sporo minut.

Cieszy również jeszcze jedna rzecz.

Biało-Czerwoni na prowadzenie wyszli szybko, potem w trzeciej kwarcie je powiększyli i wydawało się, że spotkanie do końca będzie przebiegać w spokojnym rytmie. Tak się jednak nie stało, bo Rumuni zaczęli odrabiać straty. W tej sytuacji młoda polska piątka, w której oprócz Sochana i Michalaka znajdowali się też Aleksander Balcerowski (dzisiaj 11 punktów na 100% skuteczności), Łukasz Kolenda oraz Marcel Ponitka, przeszła prawdziwą “próbę ognia”. Byli naciskani przez goniących rywali, ale ostatecznie nie pozwoli im wyrwać sobie zwycięstwa z rąk.

Oczywiście – podczas kolejnych meczów polskiej kadry, w tym tych na turnieju eliminacyjnym do igrzysk olimpijskich, wiele rzeczy wróci do normy. Z parkietu rzadko będzie schodził Mateusz Ponitka, w pierwszej piątce wyjdą Damian Kulig albo Adam Hrycaniuk, a za zdobywanie punktów w dużej mierze będą odpowiedzialni Michał Sokołowski, Adam Waczyński czy AJ Slaughter. Młodzi – znowu – będą musieli czekać na swoją szansę.

Dzisiejszy mecz dał nam jednak parę powodów do optymizmu, jeśli chodzi o przyszłość reprezentacji Polski.

Fot. Newspix.pl


Subskrybuj
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najlepiej oceniane
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
Damian
Damian
8 dni temu

Tu nie ma na co czekać. Taki Kulig czy Hrycaniuk nie mieli nawet 5% takiego talentu jak Sochan. Młody porusza się jak postacie z NBA na przełomie wieków. Do tego wcale nie widziałem, aby grał nieodpowiedzialnie. Starym też zdarzają się dwie czy trzy głupie akcje na mecz. Do tego sto razy bardziej każdy woli taką koszykówkę, niż kółeczka z piłką i granie na czas. Należy chłopaka natychmiastowo wrzucić do pierwszej piątki i traktować go jak pełnoprawnego zawodnika. W sporcie nie ma czasu ta “ogrywanie”, na “wprowadzanie”. Jest dobry to gra. Jest słaby to nie. Akurat Sochan jest rewelacyjny i już… Czytaj więcej »

Piotrek
Piotrek
6 dni temu
Odpowiedz  Damian

Popieram Damiam Twe słowa.

Aktualności

Kalendarz imprez