Memoriał Skolimowskiej: drugi w historii wynik w oszczepie i kapitalne Ennaoui oraz Święty-Ersetic

Memoriał Skolimowskiej: drugi w historii wynik w oszczepie i kapitalne Ennaoui oraz Święty-Ersetic

Cztery rekordy mityngu, drugi wynik w historii męskiego rzutu oszczepem, najlepsze występy w sezonie Justyny Świętej Ersetic, Marii Andrejczyk oraz Sofii Ennaoui. A do tego znakomita obsada, bo tylu gwiazd lekkiej atletyki na stadionie w Polsce nie widzieliśmy już dawno. Jedenasta edycja Memoriału Kamili Skolimowskiej przyniosła nam naprawdę wielkie emocje. 

Zawody w Chorzowie przywitały aż siedmiu liderów światowych list: kulomiota Ryana Crousera, kulomiotkę Auriole Dongmo, dyskobola Daniela Stahla, oszczepnika Johannesa Vettera, biegaczki Laurę Muir i Nadine Visser oraz skoczkinie wzwyż Julije Łewczenko.

Mogliśmy spodziewać się zatem świetnych wyników. Ba, optymiści sugerowali nawet, że kibice zgromadzeni na Stadionie Śląskim będą podziwiać wyniki w okolicach rekordu świata.

Historyczny występ Niemca

Zawody otworzyła rywalizacja oszczepniczek. Wśród nich nie mogło zabraknąć Marii Andrejczyk. Zawodniczka Grupy Sportowej ORLEN znajdowała się w ostatnich tygodniach w bardzo dobrej formie i liczyliśmy, że i tym razem pokaże, na co ją stać.

Tak też się stało. Już w pierwszej próbie Polka osiągnęła odległość 65,70 metrów, co dało jej czwarty w tym roku wynik na świecie i drugi najlepszy rezultat w karierze! (gorszy tylko od pamiętnego rzutu podczas igrzysk w Rio De Janeiro). W kolejnych seriach również rzucała daleko – 62,66, 58,26, 61,24 – i pewnie wygrała całą rywalizację. – Przewidywałam, że dziewczyny będą w dobrej formie, bo jednak startowałam z mistrzynią olimpijską i mistrzynią uniwersjady. Cieszę się, że udało mi się to wygrać. Czy jestem gotowa na rekord Polski? Tego sezonu nie przepracowałam wystarczająco mocno, aby tego dokonać. Ale dzisiejszy wynik to dla mnie bomba!  – mówiła po występie.

Bombowy był również bez wątpienia konkurs oszczepników. A wszystko za sprawą Johannesa Vettera. Dwukrotny medalista mistrzostw świata zszokował wszystkich. W swojej trzeciej próbie rzucił 97,76 metrów! Jak dobry jest wynik? Słuchajcie, mówimy nie tylko o życiówce i najlepszym wyniku w historii niemieckiej lekkiej atletyki. To najlepszy rezultat na świecie od… 1996 roku, kiedy obecny rekord globu ustanowił Jan Zelezny. I od dzisiaj tylko on będzie mógł pochwalić się, że rzucał oszczepem dalej od Vettera.

Niemiec wygrał oczywiście zmagania w Chorzowie z olbrzymią przewagą. A potem mówił, że na otwartym stadionie tym rzutem mógłbym przekroczyć nawet sto metrów. – Brak mi słów. To była naprawdę niesamowita próba. Wszystko poszło tak, jak miało. A w tej konkurencji szczegóły muszą się zgadzać – mówił po konkursie. Do Marcina Krukowskiego trafiło drugie miejsce. Polski oszczepnik zaliczył solidne 84,62 metrów. Trzeci był zaś Cyprian Mrzygłód (77,11).

Ciekawie zapowiadała się też rywalizacja tyczkarzy. Spodziewaliśmy się, że z racji na ostatnie problemy zdrowotne Piotra Liska, faworytem do wygranej będzie Sam Kendricks. To jednak Polak pokazał się z lepszej strony. Bezbłędnie zaliczył zarówno wysokość zarówno 5,72, jak i 5,82. Dopiero próba ataku na 5,92 okazała się nieskuteczna. Amerykanin (5,72) zajął drugie miejsce. Trzeci był Renaud Lavillenie (5,62). Tuż za podium znalazł się zaś Paweł Wojciechowski (5,52).

Rekordowy, bo już 11. występ w Memoriale Kamili Skolimowskiej zaliczył Piotr Małachowski. Dyskobol zakończył rywalizację na 6. pozycji z wynikiem 63,42. Dwie pozycje wyżej znalazł się Bartłomiej Stój (63,94), a jedną Robert Urbanek (63,83). Wygrał Daniel Stahl (67,28).

Blisko podium w skoku wzwyż znalazła się również Kamila Lićwinko, której próba na 1,85 zagwarantowała 4. miejsce. Konkurs wygrała Ukrainka Julija Łewczenko (1.92).

Było biegane!

To był bez wątpienia udany wieczór dla Ewy Swoboda oraz Sofii Ennaoui z Grupy Sportowej ORLEN.

Pierwsza z polskich lekkoatletek w biegu na 100 metrów przegrała tylko z utytułowaną Dafne Schippers. Pobiegła 11,34, do triumfatorki zabrakło jej pięciu setnych. Tymczasem Ennaoui pobiła swój rekord życiowy, osiągając kapitalne 3,59.70 (najlepszy wynik w polskich 1500 metrach od 16 lat!) Pierwszy raz w karierze zeszła poniżej 4 minut i zapewne bez większych problemów sięgnęłaby po wygraną w Memoriale, gdyby nie to, że na starcie pojawiła się liderka światowych list – Laura Muir. Mistrzyni Europy z 2018 roku wyprzedziła polską zawodniczką o nieco ponad sekundę (3,58.24).

W biegu na 800 metrów oglądaliśmy rzadki ostatnimi czasami obrazek, bo na starcie zameldowali się zarówno Adam Kszczot, jak i Marcin Lewandowski. Niestety polscy biegacze nie zdołali stanąć na podium, ale i tak zanotowali przyzwoite czasy – kolejno 1,45.64 oraz 1,45.77. Szczególnie cieszy zwyżkująca forma “Profesora”, który nie wszedł w ten sezon z wysoką formą, co samemu podkreślał podczas II Memoriału Ireny Szewińskiej.

Ciekawie zapowiadał się również wyścig na dwukrotnie krótszym dystansie. Obsada wyścigu na 400 metrów kobiet była doborowa. Poza najlepszymi polskimi zawodniczkami – Justyną Święty-Ersetic, Patrycją Wyciszkiewicz-Zawadzką oraz Małgorzatą Hołub-Kowalik, w akcji mógliśmy oglądać utalentowaną Holenderkę Lieke Klaver. Ta pobiegła znakomicie, ale ostatecznie nie dała rady Świętej-Ersetic z Grupy Sportowej ORLEN, która w swoim stylu popisała się znakomitym finiszem. Jej wynik – 51,33 – to drugi najlepszy w tym roku rezultat w Europie. W rywalizacji panów triumfował natomiast Karol Zalewski (45,74).

Fajdek doścignął Nowickiego

Jeśli przed dzisiejszym zawodami mielibyśmy wytypować jednego zawodnika, który byłby w stanie pobić rekord świata, to śmiało postawilibyśmy na Ryana Crousera. Amerykanin w tym sezonie znajduje się w wybitnej formie. W lipcu pchnął kulą na 22,91 metra, osiągając trzeci wynik w historii lekkiej atletyki.

I było widać, że ma chrapkę na więcej. Każdy jego rzut na Memoriale Kamili Skolimowskiej leciał poza granicę 22. metra. Ostatecznie jednak jedynym rekordem, jaki udało mu się pobić, był jednak rekord mityngu (22,70). Jak radzili sobie Polacy? Michał Haratyk zajął drugie miejsce z wynikiem 21,78. Czwarty był Konrad Bukowiecki (20,88), a siódmy Jakub Szyszkowski (20,42).

Z zapartym tchem oglądaliśmy również na konkurs rzutu młotem. W nim doszło do kolejnego starcia Pawła Fajdka oraz Wojciecha Nowickiego. W ostatnich tygodniach normą było to, że nieco lepiej radził sobie drugi z nich. Tym razem karty się odwróciły. Trzykrotny mistrz świata zanotował wynik 79,81, a Nowicki rzucił 78,88. W rywalizacji pań triumfowała Alexandra Tavernier (74,12). Drugie miejsce trafiło do Malwiny Kopron (72,37), trzecie do Katarzyny Furmanek (71,99), a czwarte do Joanny Fiodorow (66,74).

Fot. Newspix.pl


Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najlepiej oceniane
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
tolep
tolep
17 dni temu

Ta, jasne, kapitalne

Memoriał Skolimowskiej 2020, 400 m kobiet
Zwyciężczyni: Justyna Świięty-Ersetic – 51,33 SB
Rekord świata: Marita Koch – 47,60, 1985 rok
Rekord Polski: Irena Szewińska – 49,28, 1976 rok

Lekkoatletyka bez dopingu to absurd i śmiech.

Aktualności

Kalendarz imprez