Mamy medal! Karolina Karasiewicz z brązem mistrzostw Europy

Mamy medal! Karolina Karasiewicz z brązem mistrzostw Europy

Pierwsze trzy dni rywalizacji nas nie rozpieszczały, ale podczas czwartego udało się przełamać! Polskie kolarstwo torowe doczekało się pierwszego medalu tegorocznych mistrzostw Europy. Wywalczyła go Karolina Karasiewicz, która rywalizację w wyścigu punktowym zakończyła na trzecim miejscu. W tej samej konkurencji o krążek starał się średniodystansowiec Grupy Sportowej ORLEN Wojciech Pszczolarski. Mistrz Starego Kontynentu z 2015 i 2018 roku tym razem nie zdołał jednak stanąć na podium.

Na wstępie warto zaznaczyć, że polscy kolarze w Płowdiw zjawili się w osłabionym składzie. Podobnie zresztą jak reprezentanci innych krajów. Żniwa zebrał bowiem koronawirus. Pozytywne wyniki testów uniemożliwiły wielu zawodnikom przylot do Bułgarii. Okazji do powtórzenia sukcesu z zeszłego roku nie miał choćby Mateusz Rudyk, lider naszej kadry i wielokrotny medalista najważniejszych imprez.

Ostatecznie do walki o medale przystąpiło pięć osób z Polski: Wojciech Pszczolarski, Patrycja Lorkowska, Nikola Płosaj, Daniel Staniszewski oraz Karolina Karasiewicz. Podczas żadnego z pierwszych trzech dni rywalizacji nie udało im się jednak zameldować na podium. Zaczęliśmy się zatem obawiać o nasz dorobek medalowy, bo przecież mistrzostwa zakończą się już w niedzielę. Niemoc przełamała jednak Karasiewicz.

Zresztą już przed mistrzostwami wspominaliśmy, że po tej zawodniczce można spodziewać się sukcesów. Na arenie międzynarodowej od dawna była obecna, często w czołówce – zaliczyła choćby zwycięstwo w Pucharze Świata w Glasgow. Na podium mistrzostw Starego Kontynentu jednak jeszcze nie stała. Aż do dzisiaj.

W ramach wyjaśnienia: podczas wyścigu punktowego zawodniczki zdobywają punkty po każdych dziesięciu okrążeniach (pierwsze miejsce daje ich 5, drugie – 3, trzecie – 2, a czwarte – 1). Polka na pierwszej premii finiszowała na drugiej pozycji. Później oczka zdobywała również za czwarte i trzecie miejsca, ale najważniejsza była ostatnia część rywalizacji (punktowana podwójnie). Polka przegrała w niej tylko z Katie Archibald. Ta okazała się zresztą najlepsza w całej stawce. Srebrny krążek trafił do Silvii Zanardi, a brązowy – właśnie do Karasiewicz!

W sobotę na torze oglądaliśmy też Pszczolarskiego. Zawodnik Grupy Sportowej ORLEN, który smak złota mistrzostw Europy poznał już w 2015 i 2018 roku, tym razem nie zdołał wywalczyć medalu. Rywalizację w wyścigu punktowym zakończył na szóstym miejscu.

Fot. Newspix.pl


Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Aktualności

Kalendarz imprez