Magdalena Gorzkowska zdobyła Makalu na sportowo!

Magdalena Gorzkowska zdobyła Makalu na sportowo!

27-letnia Magdalena Gorzkowska 15 maja stanęła na wierzchołku piątej co do wysokości góry świata – 8481 m. Dotąd żadna Polka nie zdobyła Makalu bez dodatkowego tlenu. Wyczyn to nie lada i chwała za to byłej lekkoatletce, że próbuje przekuć karierę na coś fajnego po jej zakończeniu.

 

Himalaizm nie stanowi motywu przewodniego strony Kierunek Tokio. Fakt, w końcu to nie do końca temat olimpijski… lecz kiedy prawdziwe sukcesy odnosi była lekkoatletka, medalistka mistrzostw Europy, w końcu rezerwowa na igrzyska w Londynie 2012… robi się z tego temat i pretekst do skreślenia kilku słów. Nie bez znaczenia stanowi aspekt zdobycia szczytu bez dodatkowego tlenu z butli. To znamionuje sportowe zdobycie Makalu i jest zupełnie inaczej traktowane (czytaj: szanowane) w środowisku himalaistów. Mówi się, że wejście na ośmiotysięcznik z butlą jest porównywalne do wdrapania się na sześciotysięczny wierzchołek z dodatkowym tlenem. Dwa światy.

Gorzkowska zdobywała medale mistrzostw Europy w sztafecie 4×400 m – srebro na hali w Portland 2016 oraz złoto na młodzieżowym czempionacie w Tampere 2013. Na profilu facebookowym Magdy ukazała się przejmująca relacja z ataku szczytowego, do lektury której zapraszam, z zastrzeżeniem, że zachowaliśmy oryginalną pisownię:

Gdzie są granice ludzkich możliwości i dlaczego jakiś wewnętrzny głos wciąż każe mi ich szukać ??😬

15.05, Makalu 8463m, piąta co do wysokości góra Ziemi..
druga Polka w historii…
18h ataku szczytowego..
brak dodatkowego tlenu..
Myśli na grani szczytowej… czy mój organizm to wytrzyma ? kilka kroków i kolejna przerwa
A co jeśli nie ? nie ma takiej opcji !!

12.05
Wychodzimy z C2 do C3… Trudna droga, na dodatek w śnieżycy… Po 7,5h melduje się w wyśmienitej formie na wysokości ok 7300m na Makalu La. Pozostałe 3 osoby meldują się w obozie po 20… za późno by tego wieczoru ruszyć na szczyt.

13.05
O 19.20 ruszamy na atak szczytowy z obozu 3. Wszyscy wypruli do przodu… zostałam ostatnia, sama jedyna nie używająca tlenu.

Robię swoje, mnóstwo odpoczynków, lecz krótkich.
Pogoda sprzyja…nie wieje

5:30, jestem rozczarowana, że nie wyszło Słońce.. tak bardzo na nie czekałam cała noc. Niestety jeszcze kilka godzin musieliśmy iść w cieniu.

Ok 11.. jest gran szczytowa. Od schodzących słyszę, że bez tlenu nie uda mi się tego zrobić, że jest za późno i pogoda się zepsuje. Nie była to prawda, znałam dobrze prognozy.

… jest ‘false summit’ !
naprawdę wygląda godziwie… trzeba się jednak na niego wdrapać i dalej iść w stronę szczytu…
… 13… co 3m się kładę z wyczerpania .. myśli nie dają mi spokoju… jak bardzo mój czas na takim niedotlenieniu jest ograniczony ?
Czy moje życie było wtedy policzone ?

jest szczyt !!! … powiewają flagi ! robię co mam robić i chce stamtad uciekać !

Nie jest to jednak takie proste… nadal jestem powyżej 8400m… zejście jest arcymozolne…

Staram się jak mogę… byle zejść już z tej grani .. pózniej nie jest lepiej..French kuluar idzie mi strasznie mozolnie.. skały i lód, bardzo strome. Co chwila siadam. Szerpa cierpliwie czeka… wtedy jeszcze w ogóle nie zdaje sobie sprawy jak daleka droga jest jeszcze przede mną…

Obóz 3 był tak daleko…kilka godzin od nas, a sił nie było już wcale…. ale co robić? przecież muszę dojść !!!!
kilka kroków i siad… szerpa ma dosyć… najgorsza była myśl, że nasz namiot jest tak daleko… każdy krok sprawia ból i jest kompletnie nieefektywny….

Dziesiąta godzina zejścia… Nie mamy sił iść do C3 i szukamy namiotu w C4. Jest jeden. Przyjmuje nas dwóch znajomych Tajwanczykow. Dzielimy 2 śpiwory w 5 osób..

16.05
Od świtu do nocy schodzimy do bazy. Pogoda z godziny na godzinę pogarsza się..

17.05
Nie ma czasu na odpoczynek! Rano lecę helikopterem do Lukli, gdzie mam kilka dni na regenerację.🍕🥗🍳

Euforia ? Radość? Ulga ? Duma ?
Co czułam na szczycie ?
Jedyne co czułam, to poczucie igrania z własnym życiem i uczucie zagrożenia..

 

Wczoraj na profilu FB pojawił się kolejny wpis Magdy, która niestety trochę się poodmrażała podczas wejścia/zejścia… Planowo bowiem Gorzkowska probuje zdobyć dwa szczyty w ciągu dwóch tygodni, dlatego przenosi się do bazy pod Everestem i Lhotse (8516 m). To właśnie ten drugi szczyt jest jej celem. Na Evereście już stała i została okrzyknięta najmłodszą Polką, która tego dokonała (26 lat, 17 dni). Wówczas jednak korzystała z dodatkowego tlenu.

 

I co dalej z wyprawą ?🤔
Właśnie wsiadam do helikoptera i lecę do Everest Base Camp.🚁
Po Makalu mam dwa małe odmrożenia palców. Jest to naprawdę wypadek przy pracy. Byłam zabezpieczona w czasie ataku szczytowego grzejącymi skarpetkami oraz ogrzewaczami chemicznymi w butach. Nie czułam zimna. Uważam, że to skutek niedotlenienia organizmu.
W obecnej sytuacji najgorszym jest ponowne odmrożenie palców.
Mam więc dwa wyjścia.
Zrezygnować z Lhotse lub wziąć tlen na atak szczytowy. Oczywiście mogę też uparcie nie zmieniać planu, iść na Lhotse bez tlenu i mieć gwarancję amputacji.
Wolę jednak życie z palcami i obecnie najbardziej skłaniam się ku maksymalnemu zabezpieczeniu się przed zimnem i próbą ataku Lhotse.
Naprawdę jest mi przykro i boli mnie to,że nie mogę tego zrobić bez tlenu. Bardzo bym chciała, ale rozsądek mówi co innego.
Na górę zawsze można wrócić. Teraz mam jeszcze szansę i chce ją wykorzystać, może nie w zbyt spektakularnym stylu, ale wolę kontynuować wyprawę.
Do usłyszenia !

 

Udogodnienia technologiczne pozwalają śledzić wyprawy wysokogórskie, dzięki lokalizacji GPS, oto link do spotu Magdy:

SPOT GPS

 

PS

Mimo szczerych chęci Magda zrezygnowała z kontynuacji wyprawy, z racji na odmrożenia.

 


Aktualności

Kalendarz imprez