Lisek z minimum na Tokio 2020, Lewandowski rekordzistą Polski na milę!

Lisek z minimum na Tokio 2020, Lewandowski rekordzistą Polski na milę!

Jeszcze wczoraj w Bydgoszczy Marcin Lewandowski przekonywał, że jego (nie do końca udany) start na 800 metrów w I Memoriale Ireny Szewińskiego jest równoznaczny ze stratą szans na rekord na milę. Dziś na Diamentowej Lidze w Oslo powiedział “potrzymaj mi piwo” (a raczej jakąś odżywkę zamiast browara) i pobił rekord na 1600 metrów, który od 43 lat (!!!) należał do Bronisława Malinowskiego (3:55.40). Piotr Lisek z Grupy Sportowej ORLEN natomiast zapewnił sobie paszport do Tokio 2020 skokiem na 5,81 m.

– Udziału w Memoriale Ireny Szewińskiej nie mogłem odmówić. Jutro lecę do Oslo na Diamentową Ligę, gdzie miałem atakować rekord polski na milę. Start w Memoriale oznacza, że prawdopodobnie straciłem ten rekord. W takim momencie, dwa starty dzień po dniu, plus podróż… duży i odważny eksperyment. Jednak tyle właśnie znaczyło by się tu pokazać. Na rekordy przyjdzie jeszcze czas. Pierwszy Memoriał Ireny Szewińskiej już nigdy się nie powtórzy. Bardzo mi zależało aby tutaj być – tłumaczył w Weszło.fm Marcin Lewandowski zasapany jeszcze po wywalczeniu piątego miejsca w hucznie zapowiadanym pojedynku na 800 m z Adamem Kszczotem. Ten bieg nie udał mu się do końca, ale być może stanowił idealne przetarcie przed czwartkową Diamentową Ligę. W Oslo bowiem zasadzał się na przyrdzewiały rekord na milę. To nieoczywisty dystans, który nie znajduje się w programie olimpijskim i gdyby nie ostatnia propaganda w wykonaniu Tomasza Smokowskiego (drugie już mistrzostwa Polski amatorów w biegu na milę), niektórzy w ogóle nie usłyszeliby o wyścigach na cztery okrążenia stadionu, a dokładnie 1609,34 metrów.

Rekord Polski należał do wielkiego Bronka Malinowskiego, o którym mogliście przeczytać świetny tekst Rafała Bieńkowskiego “A Bronek dalej ucieka…”. Malinowski ustanowił go w Sztokholmie 9 lipca 1976 roku. Biegi na milę to specjalność anglosaska i faktycznie nie rozgrywa się ich na imprezach rangi mistrzowskiej, co najwyżej na różnych okolicznościowych mityngach. I tak właśnie stało się w Oslo. Na starcie stanął Marcin Lewandowski i mimo że jest w ciężkim treningu, i że formę szykuje dopiero na wczesną jesień, wziął i prosto z samolotu pobił blisko pół wieczny rekord. Od dziś w tabelach widnieje wynik 3:52.34, a przy nim imię i nazwisko Marcina Lewandowskiego. Jest to oficjalny rekord Polski pobity w Oslo podczas mityngu Bislett Games należącego do Diamentowej Ligi. Jednocześnie to najlepszy wynik w tym sezonie na świecie. Sprawozdawcy lubią barwne określenia, ale to że “Lewy” wybiegł znikąd (= po genialnym finiszu z tyłu stawki), jakoś tak zbytnio nas nie zaskakuje. On tak po prostu ma, no chyba że walczy z Ingebritsenem bark w bark o mistrzostwo Europy. Zupełny zbieg okoliczności, że dzisiejszy rekord to wspaniały prezent na urodziny Marcina! Wszystkiego najlepszego! Dodatkowo wytyczne IAAF mówią, że ten start uprawnia go do startu w MŚ na 1500 m.

Piotr Lisek jedzie do Tokio! Jedzie też na finałowe zawody Diamentowej Ligi, gdyż jako pierwszy z Polaków zapewnił sobie prawo startu 6 września w Brukseli. On, podobnie jak Lewandowski ze swojego wyścigu na 800 m, nie do końca był zadowolony z przebiegu konkursu tyczkarzy podczas Memoriału Szewińskiej. Skok o tyczce odbył się w przeddzień tych zawodów, na Wyspie Młyńskiej. Przed własną publiką królował Paweł Wojciechowski, który zapewnił sobie triumf wypełniając przy okazji minimum do Tokio 2020. Piotr Lisek skoczył zaś o 10 centymetrów niżej, co zapewniło mu z kolei “tylko” prawo startu w mistrzostwach świata Doha 2019. Dziś odkuł się i powetował niedogodności związane z niewykorzystaną w Bydgoszczy szansą. 5,81 m pokonał w pierwszej próbie, a potem jeszcze atakował 5,91 m, lecz bezskutecznie. Tylko Sam Kendricks uporał się z tak wysoko zawieszona poprzeczką ustanawiając swój najlepszy wynik w sezonie. Wojciechowski zajął piąte miejsce z zapisanym rezultatem 5,71 m.

Trzecie miejsce zajął Michał Rozmys w wyścigu na 800 m – 1:46.71. W świetnie obsadzonym konkursie rzutu oszczepem Marcin Krukowski nie zmieścił się do finałowej ósemki i ostatecznie zajął dziewiąte miejsce z wynikiem 78,19 m. Tak jak Krukowski, tak Paulina Guba, po raz pierwszy od mistrzostw świata w Londynie nie zmieściła się w ścisłej ósemce. Zajęła dziewiąte miejsce – 17.79 m.  Patryk Dobek finiszował szósty na 400 m przez płotki z czasem 49.80. W biegu tym padł rekord Europy Karstena Warholma – 47.33, to jednocześnie rekord mityngu.

 

Polscy lekkoatleci, którzy wypełnili minima na Tokio 2020:

Chód na 50 km: Augustyn, Brzozowski
Maraton: Nadolska
Pchnięcie kulą: Haratyk, Bukowiecki
Rzut młotem: Fiodorow, Włodarczyk, Fajdek, Nowicki
800 m: Kszczot
Rzut dyskiem: Małachowski
Skok o tyczce: Wojciechowski, Lisek
400 m: Święty-Ersetic

Polscy lekkoatleteci, którzy wypełnili minima na MŚ Doha 2019:

400 m: Święty-Ersetic, Baumgart
800 m: Kszczot, Lewandowski
1500 m: Lewandowski
Maraton: Nadolska (ma nie startować w mś)
400 m ppł: Dobek, Linkiewicz
Sztafeta 4×400: kobiety oraz mikst
Dziesięciobój: Wiesiołek
Chód 50 km: Augustyn, Fedaczyński, Brozowski
Chód 20 km: Brzozowski, Tomala
Skok o tyczce: Wojciechowski, Lisek
Pchnięcie kulą: Guba, Kardasz, Haratyk, Bukowiecki, Szyszkowski
Rzut dyskiem: Zabawska, Małachowski
Rzut młotem: Fiodorow, Włodarczyk, Kopron, Fajdek, Nowicki
Rzut oszczepem: Krukowski.

 

PKN ORLEN jest sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Polskiego Związku Piłki Siatkowej, Polskiego Związku Lekkiej Atletyki oraz wielu najważniejszych mityngów w kraju.

Fot. newspix.pl


Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Aktualności

Kalendarz imprez