Liderka rankingu za mocna. Świątek odpadła z turnieju w Madrycie

Liderka rankingu za mocna. Świątek odpadła z turnieju w Madrycie

Jeśli na korcie ziemnym spotykają się dwie ostatnie mistrzynie French Open, można podejrzewać, że mecz będzie obfitować w znakomite zagrania. Dziś w starciu Ash Barty, aktualnej liderki rankingu, z Igą Świątek to podejrzenie się sprawdziło. Niestety, lepsza okazała się Australijka. Przegrać jednak po takim meczu z liderką rankingu – to żaden wstyd. 

Świątek miała dziś jeden główny problem – swój serwis. Jej statystyki pokazują, że pod tym względem był to naprawdę słaby występ Polki. Rzadko trafiała pierwszym serwisem, sporo miała za to podwójnych błędów. W niemal każdym gemie, gdy to ona podawała, miała problemy. Barty przełamanie w kluczowym momencie pierwszego seta zyskała po tym, jak Iga zaserwowała trzy podwójne błędy, wydatnie pomagając rywalce. Australijce pozostało tylko wygrać jeden punkt, żeby wyjść na prowadzenie 6:5. Potem skończyła partię przy własnym podaniu.

Poza problemami z podaniem Iga grała świetnie. Owszem, zdarzały jej się niewymuszone błędy, wyrzucone czy wpakowane w siatkę piłki. Ale to wynikało z tego, jak próbowała grać – odważnie, agresywnie, starając się przejąć inicjatywę, bo wiedziała, że z taką rywalką to istotna sprawa. Często się udawało. Bywało, że już pierwszym zagraniem – znakomicie funkcjonował dziś na przykład return Igi. Ash Barty tak naprawdę ani na chwilę nie mogła poczuć się bezpiecznie. Gdy w drugim secie prowadziła z przewagą przełamania, Polka cały czas była blisko odrobienia strat.

Nie udało się – takie można odnieść wrażenie – z dwóch powodów. Po pierwsze, Iga grała z Barty. Jedną z najlepszych tenisistek świata. Liderką rankingu. Niesamowicie utalentowaną zawodniczką, która pod presją gra wznosi się na wyżyny. Gdy przychodziło do bronienia break pointów, Australijka grała swój najlepszy tenis, świetnie przy tym serwując. Po drugie, sama Polka momentami sobie nie pomagała. Rundę temu, w spotkaniu z Laurą Siegemund, potrzebowała aż jedenastu piłek meczowych, by spotkanie skończyć. Dziś za to miała problem z wykończeniem tego, co wypracowała sobie wcześniej. Barty przełamała raz – na początku meczu. W perspektywie całego spotkania nic jej to jednak nie dało.

A było to spotkanie naprawdę dobre. Obie chętnie wchodziły w dłuższe wymiany, próbując przejąć inicjatywę. Obie potrafiły doskonale skontrować rywalkę, która miała komfortową przewagę. Obie były zdolne odnajdywać niesamowite kąty i doskonale kierować piłkę, wykorzystując geometrię kortu. Kilka punktów z tego meczu bez problemu powinno znaleźć się w podsumowaniu turnieju z najlepszymi zagraniami całej imprezy. Choć więc Iga przegrała, przesadnie narzekać nie mamy zamiaru.

Wiemy, że trochę nudna może się zdawać śpiewka, jak to “takie mecze uczą”. Trzeba ją jednak jeszcze raz powtórzyć, bo faktycznie to z takich spotkań wyciąga się najwięcej wniosków. Poza tym – nawet porażka z tenisistką tej klasy co Barty, może dać wiele nadziei. Bo trzeba wziąć pod uwagę, że, poza wspomnianym serwisem, Iga zupełnie od Australijki nie odstawała. Jeden element w dużej mierze zdecydował o tym, że mecz zakończył się wynikiem 5:7 4:6 z perspektywy Polski patrząc. Wiadomo, że trzeba nad tym pracować. Wiadomo, że jeśli się to poprawi, Iga może śmiało myśleć o ogrywaniu najlepszych rywalek na świecie.

I to jest świetna wiadomość. A jak ocenić turniej w Madrycie? Jak na pierwszy start na mączce od ubiegłorocznego Roland Garros – a na przykład Ash Barty zdążyła już nawet wygrać jedną imprezę na tej nawierzchni – to był to naprawdę pozytywny występ. Iga łatwo ograła Alison Riske w pierwszej rundzie, w drugiej pokonała Laurę Siegemund, a zatrzymała ją dopiero znakomicie grająca Barty. Polka wypełniła więc plan minimum, a przecież wciąż gra w deblu i tam może powalczyć o coś więcej.

Poza tym celem dla niej powinno być to, by jak najlepiej zagrać w Paryżu. Bo tam będzie bronić wielu rankingowych punktów. Madryt i reszta turniejów przed Roland Garros to tylko przygotowania. I gdyby spojrzeć na to, co Iga zrobiła w stolicy Hiszpanii z takiej perspektywy, zdecydowanie można być zadowolonym.

Fot. Newspix


Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Aktualności

Kalendarz imprez