Lekkoatletyczne mistrzostwa Europy jednak nie dla Polski. Zorganizuje je Rzym

Lekkoatletyczne mistrzostwa Europy jednak nie dla Polski. Zorganizuje je Rzym

Kandydatury – bo wcześniej wycofał się Mińsk – były dwie: Chorzów i Rzym. Szanse oceniano na równo. Ale ostatecznie, po prezentacjach obu miast, Rada European Athletics zdecydowała, że w 2024 najlepsi lekkoatleci i najlepsze lekkoatletki polecą do Włoch. 

Rzymianie mieli mocne argumenty. Regularnie organizują największe międzynarodowe imprezy. Na Stadionie Olimpijskim gości Diamentowa Liga, poza tym Rzym to marka sama w sobie – odbywały się tam igrzyska olimpijskie, gościły też, choć wiele lat temu, mistrzostwa Europy. Ogółem we Włoszech odbędą się one zresztą trzeci raz – wcześniej (w 1934 roku) organizował je Turyn. Rzym robił to równe 40 lat później. Po kolejnych 50 latach znów je zorganizuje.

– Myślę, że możemy być dumni z tego, iż Stadion Śląski znalazł się w ścisłej czołówce obiektów pretendujących do organizacji tak prestiżowego wydarzenia. Dołożyliśmy wszelkich starań, by jak najlepiej zaprezentować naszą kandydaturę. Doszliśmy do finału, co pokazuje, że jesteśmy liczącym się w Europie i na świecie partnerem do organizacji międzynarodowych imprez – powiedział Jan Widera, Prezes Stadionu Śląskiego w wypowiedzi dla oficjalnego portalu obiektu.

Kandydatura Polaków była dobra i przedstawiciele europejskich władz lekkiej atletyki nie mieli do niej zastrzeżeń. To po prostu była walka między dwoma bardzo dobrymi projektami. Wygrał ten, który – ich zdaniem – był lepszy. Ale to, że Chorzów był w stanie z Rzymem walczyć, też o czymś świadczy. Podobnie jak fakt, że będziemy organizatorami dwóch wielkich imprez już na początku przyszłego roku – halowych mistrzostw Europy (w Toruniu) i nieoficjalnych mistrzostw świata sztafet. Zresztą te drugie odbędą się właśnie na Stadionie Śląskim.

Oczywiście, chcielibyśmy, by Polska zorganizowała lekkoatletyczne mistrzostwa Europy nie tylko w hali, ale i na stadionie. Jeszcze nigdy nie mieliśmy okazji gościć imprezy takiej rangi w tej dyscyplinie sportu. Tym razem się nie udało, ale fakt, że Chorzów – a nawet cała Polska – coraz częściej gości na lekkoatletycznej mapie świata, powinien sprawić, że w przyszłości będzie jeszcze poważniej brana pod uwagę przy wręczaniu prawa do organizacji kolejnych wielkich wydarzeń.

Dwa spore testy, które czekają Polskę, to wspomniane imprezy, które zorganizujemy w 2021 roku. Testy tym większe, że odbywające się (najprawdopodobniej) jeszcze w czasie pandemii koronawirusa. Jeśli wypadną dobrze, to będzie to tylko kolejny dowód na to, że potrafimy sobie poradzić z takimi wyzwaniami. I że należymy już również pod tym względem do europejskiej czołówki.

Fot. Newspix


Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Aktualności

Kalendarz imprez