Kwalifikacje Tokio 2020: Tajki odprawione, dziś mecz o paszporty olimpijskie

Kwalifikacje Tokio 2020: Tajki odprawione, dziś mecz o paszporty olimpijskie

Dziś reprezentacja Polski w siatkówce kobiet zagra mecz, którego stawką będą przepustki olimpijskie. Wczoraj po horrorze z Tajlandią i zwycięstwie 3:2 udało się podtrzymać szanse na kwalifikację do Tokio 2020. Spotkanie z Serbią ma rozpocząć się o godz. 20:30.

 

Pokonanie Tajlandii można potraktować w kategoriach ukończonej syzyfowej pracy. To czego nasze rywalki dokonywały w obronie to inny poziom siatkówki. Zdobycie punktu przypominało wymianę ciosów w ringu bokserskim. Tajki broniły niemal wszystko i napędziły porządnego stracha podopiecznym trenera Jacka Nawrockiego. Polki momentami były w stanie wypracować sobie delikatną przewagę, ale to nie dawało oddechu, bo chwilę później okazywało się, że jest remis, albo Azjatki wychodziły na prowadzenie. Mecz zakończył się zwycięskim dla Polek tie-breakiem, za co należą się biało-czerwonym wielkie i bardzo głośnie brawa. Ten mecz wymagał ogromnej koncentracji, uwagi przy rozegraniu i precyzji wykończenia akcji. A i to nie gwarantowało wcale powodzenia, bo walecznością Tajki zasłużyły na wyrazy najwyższego uznania. Każdy z setów był thrillerem godnym Stephena Kinga. – Bardzo cieszę się, że dziewczyny wyszły z tak trudnego spotkania, walczyły naprawdę wkładając dużo serca i nawet gdyby ten mecz skończył się inaczej, ja nie miałabym prawa nic złego powiedzieć. Nie wiem czy zagraliśmy słabej, bo trzeba czytać naszą grę i dobierać oczekiwania do naszych możliwości, my zagraliśmy ponad 40% w ataku, trochę przyjęcia nam uciekło, ale ofensywa nie była zła. Jeżeli chodzi o blok, Tajlandię mało kto blokuje, bo ten zespół się broni, w drugim secie nam kilka obron uciekło, ale reszta to była twarda walka. Tajlandia to jest zespół, który potrafi wygrać z Brazylią, który potrafi Stanom zrobić psikusa, a ja się cieszę, że dziewczyny mają dzisiaj zwycięstwo – komentował na gorąco selekcjoner Jacek Nawrocki. Nie do końca działał nasz blok, ale mogło to wynikać ze specyficznego rozegrania prezentowanego przez Tajlandię. Być może już z Serbkami wszystko wróci do normy. Najskuteczniejsza w naszej drużynie była Malwina Smarzek-Godek, która wzbogaciła nas o 30 punktów (27 z ataku, 3 wywalczone blokiem). To właśnie na niej opiera się siła naszego ataku, choć 22 punkty zdobyła Paulina Mędrzyk pauzująca w pierwszym secie.

A oto jak skomentowała spotkanie kapitan zespołu Agnieszka Kąkolewska: –Zwycięstwo po tak ogromnym boju smakują bardzo dobrze. Trudno cokolwiek powiedzieć po tym meczu, bo tyle się działo i naprawdę było wiele długich i mocnych wymian. Tak jak wczoraj mówiłam tutaj wszystko jest teoretycznie: to że wczoraj był najsłabszy rywal i że teraz na naszej drodze są coraz mocniejsze rywalki. Ale to jest siatkówka i to żeńska, więc wszystko się może zdarzyć. Tajki dzisiaj zagrały na pewno wyśmienite spotkanie. Oczywiście są elementy, które musimy poprawić i z tego zdajemy sobie sprawę, ale Tajki zagrały w obronie takie spotkanie, ze można im tego tylko pogratulować. To jest zupełnie inna, azjatycka siatkówka – dużo szybsza. Dzisiaj w bloku nie szło nam najlepiej, ale jutro mamy przeciwnika, który gra zupełnie inaczej i mamy nadzieję, że to wszystko będzie zupełnie inaczej funkcjonowało.

Co ciekawe, to był trzeci mecz Polska – Tajlandia (Liga Narodów i turniej w Montreaux) i nigdy dotąd Polki nie straciły nawet seta.

Dziś o 20:30 we wrocławskiej Orbicie rozpocznie się prawdziwe święto żeńskiej siatkówki. Finałowy mecz turnieju kwalifikacyjnego, w którym zmierzymy się z mistrzyniami świata Serbkami. Zadanie skrajne trudne, ale w sobotę wieczorem udowodniły, że potrafią walczyć z ogromnym poświęceniem do samego końca. Polki muszą wygrać za trzy punkty, czyli 3:0 albo 3:1. Ciekawe jak będą wyglądały pod względem świeżości, bo wczorajsza batalia na pewno kosztowała mnóstwo sił. A co jeśli Polki nie znajdą sposobu na mistrzynie świata? Przegrana w dzisiejszym meczu nie zamyka drogi do Japonii. W styczniu odbędzie się jeszcze turniej kwalifikacyjny dla krajów Europejskich – turniej ostatniej szansy.

Sponsorem głównym Polskiego Związku Piłki Siatkowej jest PKN ORLEN.

Dotychczasowe mecze:
Serbia – Tajlandia 3:0 (25:15, 25:22, 25:18)
Polska – Portoryko 3:0 (25:18, 30:28, 25:15)
Serbia – Portoryko 3:0 (25:14, 25:20, 25:16)
Polska – Tajlandia  3:2 (25:23, 22:25, 26:28, 25:23, 15:11)

Niedziela, 4 sierpnia
17:00 Tajlandia – Portoryko
20:30 Polska – Serbia

 

fot. newspix.pl


Aktualności

Kalendarz imprez