Kwalifikacje Tokio 2020: Pierwszy z trzech kroków wykonany!

Kwalifikacje Tokio 2020: Pierwszy z trzech kroków wykonany!

Polska pokonała Portoryko 3:0, ale nie obyło się bez kłopotów. Kontuzji doznała Magdalena Stysiak, która na samym początku spotkania musiała opuścić plac gry.

 

Zastąpiła ją Martyna Grajber. Stało się to przy wyniku 2:2 w pierwszym secie, jednak trudno się było oprzeć wrażenie, że Polki dodatkowo zmobilizowały się kłopotami. Na pierwszej przerwie prowadziły 8:4. Pierwszy set skończył się pewnym prowadzeniem 25:18, lecz trudno powiedzieć by nasze zawodniczki grały szczególnie równo. W drugiej partii Portorykanki zdecydowanie rozgrzały się i zaczęły stawiać coraz mocniejszy opór. W pewnym momencie nawet przejęły prowadzenie. Podopieczne Jacka Nawrockiego jednak wybroniła dwa setbole. Ta partia skończyła się po grze na przewagi (30:28). – W pierwszy set weszłyśmy bardzo dobrze, ale w drugim popełniłyśmy za dużo błędów własnych i to nas zgubiło. W pierwszym secie mieliśmy problemy z kończeniem ataków, Portorykanki broniły, ale tych błędów praktycznie nie było. W drugim zaczęłyśmy popełniać proste błędy, psułyśmy zagrywki i przebieg tego seta był tego konsekwencją. Całe szczęście, że końcówkę wytrzymałyśmy, popełniłyśmy mniej błędów i wygrałyśmy, bo tak to różnie mogłoby być – mówiła Paulina Smarzek-Godek.

Biało-czerwone nabrały rozpędu i nie dały się zatrzymać również w trzeciej odsłonie (25:15). – To dla nas bardzo ważne mecze – ten z Portoryko i ten z Tajlandią. To ważne, żebyśmy w obu zachowali dobry poziom gry, żeby w ogóle była szansa wyjścia na to trzecie spotkanie i bezpośredniej rywalizacji z Serbią. To weryfikuje, czy idziemy w dobrym kierunku. Dzisiejsze spotkanie było bardzo nerwowe w drugim secie, ale dziewczyny utrzymały koncentrację w końcówce, myślę głównie o grze w bloku i na zagrywce i cieszę się, że mamy trzy punkty bez straty seta. Wydaje mi się, że od strony Portoryka wynik ostatniego seta to kwestia psychiki. To naprawdę nie jest wygodny rywal; potrafią strzelać dobrze z zagrywki, szczególnie z wyskoku. Myślę, że to, że były tak blisko zwycięstwa w drugim secie spowodowało załamanie ich gry w secie trzecim. Myślę, że udało nam się utrzymać przez całe spotkanie dobrą zagrywkę i ona decydowała o robieniu przewag na początku pierwszego i trzeciego seta, a w secie drugim zdecydowała o wyniku. Warto też zwrócić uwagę na niezłą grę na siatce, jeśli chodzi o blok, bo trafiło nam się tam kilka takich wybloków i obron, dzięki którym wyszliśmy zwycięsko z bardzo trudnej sytuacji, bo przecież było 24:22 dla przeciwnika – komentował po spotkaniu selekcjoner reprezentacji Jacek Nawrocki.

 

 

Polska zagrała w składzie: Klaudia Alagierska, Natalia Mędrzyk, Agnieszka Kąkolewska, Joanna Wołosz, Magdalena Stysiak, Malwina Smarzek-Godek, Paulina Maj-Erwardt (libero), Maria Stenzel (libero) – Martyna Grajber, Martyna Łukasik, Katarzyna Zaroślińska-Król, Martlena Pleśnierowicz.
Trener: Jacek Nawrocki.

Portoryko: Stephanie Enright, Ana Sofia Jusino, Paulina Prieto Cerame, Aurea Cruz, Neura Ortiz, Natalia Valentin, Nomaris Velez (libero) – Raymariely Santos, Wilmarie Rivera, Pilar Marie Vicotria.
Trener: Jose Mieles

 

 

Turniej Kwalifikacyjny do Tokio 2020
Wrocław, 2 sierpnia:
Serbia – Tajlandia 3:0 (25:15, 25:22, 25:18)
Polska – Portoryko 3:0 (25:18, 30:28, 25:15)

Sobota, 3 sierpnia
Serbia – Portoryko 17:00
Polska – Tajlandia 20:30

Niedziela, 4 sierpnia:
Tajlandia – Portoryko 17:00
Polska – Serbia 20:30

 

 

 

fot. newspix.pl


Aktualności

Kalendarz imprez