Kwalifikacje do Tokio 2020: Francja na łopatkach!

Kwalifikacje do Tokio 2020: Francja na łopatkach!

Nie taka Francja straszna, jak ją malują! Polacy pokazali Francuzom gdzie raki zimują. 3:0 (25:21, 25:19, 25:20) w drugim meczu grupy D Interkontynentalnego Turnieju Kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich Tokio 2020. Jednak by cieszyć się z paszportów olimpijskich, trzeba jeszcze pokonać Słowenię. Ten mecz w niedzielę o godz. 15:00.

 

Sponsorem Polskiego Związku Piłki Siatkowej jest PKN ORLEN

 

Francja jawiła nam się jako główny rywal do zwycięstwa w turnieju o przepustki olimpijskie do Tokio 2020. Ekipa Vitala Heynena jednak nie pozostawiła złudzeń kto był lepszy. Trudno oczywiście porównywać te dwa mecze, ale piątkowe spotkanie z Tunezją nie wyglądało wcale na wiele łatwiejsze niż z trójkolorowymi. Wtedy było 3:0 i dziś tak samo. Teraz czas na Słoweńców, którzy jednak przegrali w piątek wieczorem z Ngapethem i spółką 0:3. Trudno sobie wyobrazić, bo tak dysponowani Polacy mogli oddać zwycięstwo. Jednak Słowenia gra taką siatkówkę, która nierzadko sprawia kłopoty Polakom.

Pisaliśmy o tym tutaj:

Tunezyjska egzotyka, słoweński koszmarek i Francja elegancja

 

– Na mecz z Polską nie mieliśmy żadnego planu. Obejrzeliśmy parę nagrań, przeanalizowaliśmy różne sytuacje i zobaczymy, co będzie – mówił przyjmujący zespołu gości Trevor Clevenot. I te słowa się sprawdziły, Heynen z kolei przygotował swoich podopiecznych wybornie.

Już w pierwszym secie Polska wyszła na prowadzenie 5:2, ale chwilę później na tablicy widniał remis 7:7. Kolejny punkt należał do nas i przerwa techniczna dała nam pierwsze poczucie, że jest nieźle. Potem mistrzowie świata pokazali… mistrzowską klasę. Grali skutecznie, unikali błędów. Zrobiło się 10:7, 13:9 i 16:12. Francuzi nie poddawali się, świetnie bronili, ale naszym zawodnikom cały czas udawało się ich przechytrzyć. 25. punkt zdobył Wilfredo Leon, który dziś pokazał zupełne inne oblicze niż choćby wczoraj.

Francja podrażniona porażką w pierwszej odsłonie, po przerwie wyszła odmieniona. Blok Ngapetha zapoczątkował serię i zrobiło się 6:4. Polacy szybko wzięli się w garść i było 7:7, potem jednak 7:8. Przerwa techniczna przyniosła naszym oddech i plan na kontynuację dobrej gry – wygrali pięć kolejnych piłek (10:8, 12:8)! Lecz Francja nie odpuściła i zaczęła gonić wynik (11:13), lecz to z kolei dało impuls Polakom, którzy już nie pozwolili więcej rozpędzić się w tej partii. Przejęli kontrolę i grali praktycznie bezbłędnie (21:12). W końcówce zrobiło się trochę nerwowo, ale as serwisowy zakończył set przy stanie 25:19.

Trzecia odsłona toczyła się na bardzo równym poziomie do stanu 11:11. Wtedy nastąpił kolejny przełom w grze naszej drużyny. Ergo-Arena szalała, nasi siatkarze takoż. Pełna kontrola nad sytuacją, lecz trzeba przyznać, że nie było tutaj łatwych punktów. Francuzi łatwo skóry nie oddawali, jednak nie byli w stanie znaleźć punkty zahaczenia. Polacy odjeżdżali. Michał Kubiak zakończył set i mecz!

Polacy dominowali w każdym elemencie. W sumie z ataku zdobyli 41 punktów przy 35 Francuzów, w bloku 12:5. Najlepiej punktował Wilfredo Leon – 17 (15 z atak i po jednym w bloku i podania), drugi w tej klasyfikacji był Michał Kubiak – 11.

Polacy! Jutro tylko zwycięstwo!

 

Polska: Piotr Nowakowski, Maciej Muzaj, Wilfredo Leon Venero, Fabian Drzyzga, Michał Kubiak, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (L) oraz Damian Wojtaszek (L), Dawid Konarski.
Francja: Benjamin Toniutti, Kevin Tillie, Earvin Ngapeth, Kevin Le Roux, Stephane Boyer, Barthélémy Chinenyeze, Jenia Grebennikov (L) oraz Antoine Brizard, Jean Patry, Julien Lyneel, Thibault Rossard.

 

 

fot. newspix.pl


Aktualności

Kalendarz imprez