Koronawirus, 5G i chipy. Kto pakuje sport w folię?

Koronawirus, 5G i chipy. Kto pakuje sport w folię?

Novak Djoković nie jest przekonany do pomysłu szczepień, które mogłyby przyspieszyć powrót tenisa po pandemii. Marat Safin poszedł dalej – jego zdaniem szczepionki to pretekst do wszczepienia ludziom chipów, które ułatwią nad nimi kontrolę. Terence Crawford i Amir Khan – czołowi pięściarze ostatnich lat – obawiają się sieci 5G i wierzą w rozmaite spiskowe teorie. Wygląda na to, że niektórzy sportowcy w czasach bez sportu tracą głowy.

Nie wiadomo, skąd zaczęli się brać, ale nie ulega wątpliwości, że w ostatnich latach jest ich coraz więcej. Atakują z wielu pozycji i mają kilka znaków szczególnych. Nie wierzą “w kłamstwa rządu” i “propagandę mediów”. Jeśli coś jest oficjalne, to nie jest prawdą – ona pozostaje głęboko ukryta gdzieś między wierszami i trzeba do niej dotrzeć na własną rękę. Foliarze – bo o nich tu mowa – najczęściej szukają jej w osobliwych filmikach na YouTubie z żółtymi napisami i w innych dziwnych źródłach.

Skąd jednak w ogóle ta folia? Od czapeczek z folii aluminiowej, które mają ponoć odbijać promieniowanie elektromagnetyczne. Według jednej z teorii spiskowych to właśnie tą drogą podejmowane są próby zawładnięcia umysłem. “Foliarze są zakładnikami efektu potwierdzenia. Oznacza to, że wszelkie źródła traktują bardzo wybiórczo i przyjmują bezkrytycznie wszelkie informacje potwierdzające ich przekonania i światopogląd, z kolei z miejsca odrzucają jakiekolwiek argumenty przeciw swoim urojeniom” – tłumaczy jedna ze slangowych definicji.

Nie trzeba być znawcą tematu, by odnieść wrażenie, że foliarskie odloty nasiliły się w czasach pandemii. W sumie to trudno się dziwić – ludzie z dnia na dzień zostali zamknięci w domach, co miało im uratować życie. W efekcie mają coraz więcej więcej wolnego czasu i na różne sposoby próbują się odnaleźć w nowej sytuacji. Foliarze zdobywają kolejne branże, a ostatnio coraz głośniej zaczęli szturmować świat sportu. Najczęściej odpływają w kierunku najróżniejszych spekulacji o “sztucznych” korzeniach wirusa i obawiają się szczepionek. Naiwne jest jednak uważanie, że pojawili się w ostatnich tygodniach. Od niedawna zaczęliśmy ich po prostu dostrzegać, bo też musimy żyć życiem zastępczym bez sportu.

Wierzę, że naszą misją jest osiągnięcie wyższej częstotliwości poprzez odkrywanie i respektowanie naszego własnego awatara oraz ciała i – za sprawą tego – podniesienie wibracji planety. Musimy zrozumieć, że jesteśmy połączeni na wielu poziomach, nie tylko fizycznie. Jesteśmy połączeni z innymi, z naturą, Ziemią, wszechświatem. Istnieje coś takiego jak telepatia, prawda? Telekineza, instynkt, intuicja… Czuję jakby to były prezenty od wyższego porządku – źródła, Boga, czegokolwiek, co pozwala nam zrozumieć wyższą siłę i wyższy porządek w nas samych – tłumaczył Novak Djoković… już w 2018 roku.

Śladami Safina

Wielu ekspertów łączy te fascynacje Serba z Pepe Imazem – kontrowersyjnym trenerem z Hiszpanii. “Trener” nie do oddaje istotę ich relacji. Hiszpan przedstawiał się jako “mentalny guru” i większy nacisk niż na przygotowanie fizyczne poświęcał na sprawy duchowe. Do Novaka dotarł przez wyleczenie z depresji jego brata. Potem otworzył czołowego tenisistę ostatnich lat na medytację i przekonał nie tylko do medycyny holistycznej, ale również do wiary w potęgę… przytulania.

Panowie rozpoczęli współpracę w 2016 roku. Dziwnym trafem od tego momentu zawodnik stał się podatny na kontuzje i zaliczał bezprecedensowy regres. Zapaści doświadczał na turniejach wielkoszlemowych i podczas igrzysk w Rio, gdzie odpadł już w pierwszej rundzie. Imaz podobno przekonywał go, że nie ma sensu poddawać się operacji łokcia, bo lepiej leczyć tego typu urazy w inny sposób. Toksyczną relację w końcu przeciął Marian Vajda – długoletni trener Serba. – Tenis nie może opierać się na filozofii – tłumaczył w 2018 roku szkoleniowiec.

Choć Imaz odszedł na dalszy plan, to najwidoczniej zdążył już zasiać ziarno. Dotąd rozważania o telekinezie, transcendencji i porządku świata mogły być dodatkiem do bogatego sportowego obrazu Djokovicia. Dopóki walczył z kontuzjami i rywalami, a po drodze bił rekordy, o jego życiowej filozofii raczej się nie mówiło. Sytuacja zaczęła się zmieniać, gdy ten sportowy kontekst na moment trafił do szafy. Nagle okazało się, że wybitny tenisista ma pewne kłopoty natury wizerunkowej, które wychodzą na jaw na przykład podczas luźnych pogawędek na Instagramie z innymi sportowcami.

To właśnie przy takiej błahej okazji Serb podzielił się opinią na temat szczepień. – Nie chcę, by ktoś zmuszał mnie do zaszczepienia się tylko po to, bym mógł podróżować – powiedział. Wcześniej wiele osób z tenisowego świata pisało, że szczepionka to tak naprawdę jedyna rzecz, która może postawić sport na nogi w przyspieszonym trybie. – Jestem ciekawy, jak głęboki będzie jego system przekonań, gdy przez brak szczepienia nie będzie mógł zagrać w turnieju wielkoszlemowym – pytał Andy Roddick. Jeszcze dalej poszedł Predrag Kon – serbski epidemiolog.

Jako jeden z fanów Djokovicia chciałbym mieć możliwość wyjaśnienia mu, jak ważny jest wkład szczepień ochronnych w ludzkie zdrowie. Życzę naszemu mistrzowi wszystkiego najlepszego, ale w przyszłości powinien lepiej dobierać słowa, bo ma wielki wpływ na to, co myślą inni ludzie – komentował lekarz w jednym z telewizyjnych programów.

Wiemy, że Novak na wojnie ze zdrowym rozsądkiem nie jest sam – jego żona Jelena udostępniała na Instagramie inne szalone teorie na temat technologii 5G, dzięki czemu zapracowała na specjalny znacznik ostrzegający przed fake-newsami. Na kolejnym etapie foliarskiego rozwoju jest już za to od dawna Marat Safin. 40-latek o wybuchowym temperamencie od dawna nie łamie już rakiet, ale jako członek partii Władimira Putina chętnie wypowiada się na ważne tematy. W temacie koronawirusa też jest o kilka kroków przed wszystkimi.

Oni przygotowują cały świat na “chipizację”. Już w 2015 roku Bill Gates ostrzegał, że dojdzie do pandemii i mówił, że następnym wrogiem cywilizacji będzie wirus, a nie nuklearna wojna. Zrobili symulację na forum ekonomicznym w Davos i wiedzieli, co będzie dalej. Bill Gates niczego nie przewidział – po prostu wiedział. Sytuacja z koronawirusem nie jest taka, jak przedstawiają to media, ale ludzie wolą wierzyć w horrory, które widzą w telewizji – tłumaczył Safin.

Niektórzy wierzą, że nasza cywilizacja wkrótce dobiegnie końca. Nie jestem jedną z tych osób – uważam, że wkrótce będziemy wszyscy biegać z chipami. (…) Światem tak naprawdę rządzą ważniejsi ludzie niż ci których postrzegamy jako liderów i w każdej chwili z łatwością mogą to wszystko odwrócić. Nazwijcie to gabinetem cieni albo jak chcecie, ale sądzę, że po prostu nie zdajemy sobie sprawy z ich istnienia. Wszyscy znają Rotshschildów i Rockefellerów, ale za nimi też ktoś stoi – przekonywał Rosjanin.

Szukając punktu 5G

Doszukiwanie się piętrowo zagęszczonej intrygi to znak wyróżniający najbardziej zaawansowanych foliarzy. Transformacja odbywa się stopniowo i często jest objawiana publicznie, gdy nie ma już jakichkolwiek szans na odwrót. Teoretycznie najbardziej narażeni w świecie sportu powinni być pięściarze. Naukowcy nie mają wątpliwości, że częste obrywanie po głowie przez wiele lat degeneruje mózg. Mimo to w środowisku nie widać kogoś, kto mógłby aspirować do obywatelstwa na planecie Safina. Nie oznacza to jednak, że brakuje pięściarzy, którzy samodzielnie próbują łączyć wątki – najczęściej z dość marnym skutkiem.

Nie zamierzam zamykać w domu siebie i dzieci – szokował w szczycie epidemii w USA Terence Crawford (36-0, 27 KO), niepokonany mistrz świata kategorii półśredniej, którego powszechnie uznaje się za jednego z pięciu najlepszych zawodników bez podziału na kategorie wagowe. – Nie wiem za bardzo o co chodzi, ale nie zgadzam się z wieloma rzeczami, które słyszę w telewizji. Media rządzą światem i wolą straszyć ludzi – tłumaczył Amerykanin w rozmowie ze “Sports Illustrated”, gdzie stopniowo zaczął puszczać się poręczy.

Skoro podobno jest tak źle to dlaczego są ludzie, którzy wciąż grzebią w śmieciach? Dlaczego ludzie pracują, ale można zamawiać jedzenie tylko na wynos? Mam wiele pytań, na które potrzebuje odpowiedzi. Co z policjantami, którzy dalej pracują? Gdybym był policjantem i rzeczywiście było tak źle, to przestałbym pracować. Po prostu nie zgadzam się z tym wszystkim co nam serwują – tłumaczył Crawford, poprawiając zapewne foliową czapeczkę.

Być może foliarstwo szerzy się jak koronawirus. Wtedy moglibyśmy przyjąć założenie, że Amerykanin zaraził się od Amira Khana (34-5, 21 KO) podczas ich walki w kwietniu 2019 roku. Brytyjczyk wielokrotnie udowadniał, że – oględnie mówiąc – nie jest najostrzejszą kredką w piórniku. Wyróżnił się między innymi pamiętnym filmem, w którym przepraszał Caitlin Jenner uporczywie zwracając się do niej per Bruce oraz posądzeniem swojej żony o… romans z Anthonym Joshuą (23-1, 21 KO).

Podczas pandemii srebrny medalista olimpijski z Aten wyraźnie się nudzi. Często zabiera głos na Instagramie i wysyła w świat dość absurdalne komunikaty. – Koronawirus nie przyszedł z Chin – to kłamstwo. Ludzie mówią, że jedli tam nietoperze i węże, a trucizna się zmieszała… Co to za bzdury? Wierzycie w to? Bo ja nie. Ten wirus został stworzony przez człowieka. Wypuszczono go z konkretnego powodu – przekonywał Khan. Jaki to powód? Uwaga, zapnijcie pasy!

Myślicie, że koronawirus ma coś wspólnego z masztami 5G, które powstają? Możliwe, że zrobiono tak, by kontrolować populację i pozbyć się wielu z nas – zwłaszcza że koronawirus atakuje głównie osoby starsze. Spójrzcie na maszty 5G w nocy – dodawał pięściarz. Śmiech śmiechem, ale w Wielkiej Brytanii ataki na słupy 5G w ostatnich tygodniach uległy nasileniu, choć oczywiście nie ma żadnego naukowego dowodu łączącego je w jakikolwiek sposób z koronawirusem.

Nawet skomasowane ataki foliarzy nie zatrzymają raczej rozwoju technologii. Amerykańscy giganci telekomunikacyjni mimo kryzysu i tak zamierzają inwestować dziesiątki miliardów dolarów. Jak jednak połączono 5G i koronawirusa? Okazało się, że w mieście Wuhan, gdzie wszystko się zaczęło, kilka tygodni przed pojawieniem się ogniska choroby zamontowano maszty 5G. Foliarzom wystarczy nawet najbardziej naciągany zbieg okoliczności, by w ich świecie sprawy zaczęły żyć własnym życiem.

Pomagają w tym niestety bierne media społecznościowe, które na epidemię głupoty reagują z dużym opóźnieniem. Publikowane są na przykład opinie rzekomych fachowców, którzy przekonują, że technologia 5G ma możliwość… wysysania tlenu z płuc. Kontrola tego typu treści pojawia się zbyt późno, a usuwanie “niewygodnych informacji” po kilku dniach to dla foliarzy woda na młyn.

Fakty są takie, że 5G to nowa rzeczywistość i przyszłość rozrywki. Igrzyska olimpijskie w Tokio będą pierwszą okazją, by przetestować tę technologię podczas wielkiej imprezy. Już teraz spekuluje się, że dzięki temu sport będzie można pokazać z wielu nowych ujęć, a do tego w jakości 8K. Być może możliwe będzie nawet oglądanie hologramów sportowców w domowym zaciszu.

Nowością będzie też technologia 3DAT – 3D Athlete Tracking. Pozwoli ona na jeszcze dokładniejsze pokazanie realiów nawet najbardziej wyrównanej rywalizacji. Dzięki niej będziemy mogli mieć podgląd na przykład na to, kto faktycznie prowadzi w danym momencie sprinterskiego biegu lub na basenie. Często o medalach decydują ułamki sekund, a 3DAT pozwoli widzom poznać zwycięzców jeszcze przed ogłoszeniem oficjalnych wyników. Nie trzeba geniusza by zrozumieć, że aby udźwignąć taki przekaz potrzeba naprawdę potężnej i wydajnej sieci.

Szczegóły dotyczące 5G i igrzysk poznamy w najbliższych miesiącach. Sens stosowania tej technologii jest jednak dość oczywistym kierunkiem technologicznego rozwoju. Jeśli chcemy żyć w “smart” miastach i korzystać z najnowszych produktów i gadżetów, potrzebujemy wydajniejszej sieci – po prostu. Cała reszta to dorabianie ideologii i galopująca głupota, która szerzy się niestety jeszcze szybciej niż koronawirus.

KACPER BARTOSIAK

Fot. Newspix.pl
Fotomontaż Maciej Joczys


Subskrybuj
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najlepiej oceniane
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
Bazyl Szawalski
Bazyl Szawalski
1 rok temu

“tracą głowy” – mądrzejsi są od dziennikarzy jak widać. Bo mają sto procent racji

Lukasz Piotr
Lukasz Piotr
1 rok temu

Kacperku, w twojej powyższej wypocinie zabrakło jeszcze słowa klucz: “plaskoziemca” oraz “antyszczepionkowiec”. Miałbyś, intelektualny odpadzie, większą ilość wyświetleń. Zawsze znajdzie się grupa gowniarstwa na poziomie “chcem szyprzy nett” zafascynowana 5G, jednak człowiek świadomy nie godzi się na tą technologię i popiera palenie masztów. Ja nie chcę żyć w “smart-miastach” ani korzystać z “gadżetów” nic nie wnoszacych w realne życie, a jedynie siejących spustoszenie w organizmie, panie “chcem szybszy netto”. Dno.

Łukasz Głos
Łukasz Głos
1 rok temu
Odpowiedz  Lukasz Piotr

A ty co? Kolejny który jesteś przeciwko szczepieniom? Cóż, może gdyby takich jak ty odizolować od spoleczeństwa by nie rozprzestrzeniali chorób i umieścić ich w jednym gronie to miało by sens. Jejku, jak to przykro wygląda gdy mamy rok 2020 a wciąż widzi się takich ancymonów. Skoro tak bardzo przeszkadza ci technologia, to co tutaj robisz?

Lukasz Piotr
Lukasz Piotr
1 rok temu
Odpowiedz  Łukasz Głos

Łukasz Głos, poniżej praca domowa: https://naszademokracja.pl/petitions/petycja-o-moratorium-na-5g-i-redukcje-ekspozycji-ludnosci-na-pola-elektromagnetyczne Polecam jeszcze filmiki na YT: Dr Hubert Czerniak, Dr Jaśkowski, Dr Skoczylas. Najpierw uświadom się, a potem szczekaj w moim kierunku. Ja sobie 5G nie życzę bo wiem, że szkodzi i do niczego mi nie jest potrzebne. WON 5G! I mylisz się, jestem za dobrowolnością szczepień. To twój mózg przez ścierwomedia został zaprogramowany żeby odbierać ludzi myślących jako “płaskoziemcy” (nie twierdzę że ziemia jest płaska), “Reptilianie” (nie wierzę w Reptilian), “antyszczepionkowcy” (jestem jak prawie każdy za dobrowolnością szczepień) Na świecie jest tyle ameb intelektualnych, kompletnych dyletantów w kwestii własnego zdrowia, że powinni mieć możliwość… Czytaj więcej »

Aktualności

Kalendarz imprez