Katarzyna Niewiadoma w walce na różową koszulkę

Katarzyna Niewiadoma w walce na różową koszulkę

Dzisiejszy, piąty etap Giro Rosa nie zmienił klasyfikacji generalnej, a w niej Katarzyna Niewiadoma (Canyon-SRAM) plasuje się na drugim miejscu. Mamy powód do radości, bo finisz z niepełnego peletonu wygrała legenda żeńskiego kolarstwa Marianne Vos, która ściga się w barwach polskiej grupy CCC-Liv.

Niewiadoma już od kilku sezonów rywalizuje z najlepszymi. Potrafi wygrywać etapy, potrafi wjechać w trójce w klasykach. Trudno się dziwić, że po tak obiecującym sezonie na poważnie chodzi jej po głowie zwycięstwo etapowe, a może nawet w klasyfikacji generalnej żeńskiego odpowiednika Giro d’Italia. Niedawno została brązową medalistką mistrzostw Europy (po niesamowitej walce w ucieczce!). Papiery na wygrywanie ma. Jednak pewien pech stanowi fakt, że Kasi przyszło ścigać się w czasach takich mocarnych zawodniczek jak choćby Annnemiek Van Vleuten. Holenderka z Mitchelton-Scott przewodzi stawce po pięciu etapach z przewagą 1:53 nad Niewiadomą. Setna jest Małgorzata Jasińska (Cronos Casa Dorada Women Cycling).

Dzisiejszy etap Giro Rosa ze startem i metą w Terracinie mierzył 110 kilometrów. Zaplanowano dwa podjazdy z premiami górskimi – Madonna della Civita (13,2km; 4%) i Madonna della Ripa (1,2km; 6,5%). To drugie wzniesienie znajdowało się 22 km przed metą. Zanim doszło do ostatecznej rozgrywki nie brakowało harców na trasie.

Na 83 kilometry przed finiszem oderwała się z peletonu Markéta Hájková (BePink). Po chwili dołączyło do niej Jasińska. Ich akcja trwała przez 20 kilometrów. Podjazd pod Madonna della Civita zweryfikował pół setki zawodniczek, które nie utrzymały tempa peletonu. Do drugiego podjazdu dojechała 40-osobowa grupa zasadnicza. To był moment ataku Elisy Longo Borghini (Trek-Segafredo Women), z którą Niewiadoma walczyła w ucieczce podczas czempionatu Starego Kontynentu. Peleton zneutralizował jej ucieczkę kilka kilometrów przed metą i wtedy jasne się stało, że o etapowe zwycięstwo stoczony sprinterski bój. Wygrała Vos przed Lotte Kopecky (Lotto Soudal Ladies) i Coryn Rivera (Team Sunweb). Vos ma już na rozkładzie dwa etapy w tej edycji i trzy zwycięstwa w generalce sprzed lat. Kasia dojechała 30. W generalce jest druga, w klasyfikacji punktowej czwarta. Przed zawodniczkami jeszcze pięć etapów. Wyścig ten rozgrywany jest od 1998 roku. W tym roku kobiecy peleton w pościgu za różowym trykotem pokona 963 km. Ostatnie dwie edycje zwyciężyła Van Vleuten. Rok temu najlepsza Polka była piąta.

Niewiadoma to wielka nadzieja olimpijska. Specyfika trasy zaproponowanej pod kolarstwo szosowe w Tokio idealnie pasuje pod typ wyścigów, w których kolarka pochodząca z Limanowej czuje się najlepiej.

DARCZO


Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Aktualności

Kalendarz imprez