Kamila Lićwinko zakończyła sezon halowy 2020

Kamila Lićwinko zakończyła sezon halowy 2020

– Tydzień temu w Czechach naciągnęłam sobie mięsień półbłoniasty. Długo się zastanawialiśmy z Michałem (Lićwinko – mężem i trenerem, albo trenerem i mężem – przyp. red.), czy kontynuować starty. Dostałam jednak zielone światło od doktora, ale umówiliśmy się tak, że jeśli coś poczuję to… zrezygnuję. Niestety popełniałam duży błąd techniczny przy pierwszej próbie na 196 cm i ból powrócił… W tej chwili sobie myślę, że sezon stanął pod znakiem zapytania – mówiła po zwycięstwie w mityngu Orlen Cup w Łodzi Kamila Lićwinko. Dziś ogłosiła, że w tym sezonie halowym definitywnie już nie wystartuje…

– Zbliżają się igrzyska. Są rzeczy ważne i ważniejsze. Nie chcę popełnić takiego błędu jak cztery lata temu. Pojawił się ból, mięsień jest lekko naciągnięty i potrzebuje trochę czasu aby się zagoić – tłumaczyła. Kamila Lićwinko pewnie zwyciężyła w łódzkich zawodach, choć pułap 193 cm osiągnęła dopiero w trzeciej próbie. Fakt, bardzo udanej. – Jestem bardzo zadowolona jak wygląda mój trening. Robię dużo więcej niż w poprzednim sezonie. Wiem, że dużo mi brakuje. Nie mam pełnej regeneracji i nie mogę zrobić pełnego treningu tak jak bym chciała. Mimo wszystko skaczę 194, 193… jestem regularna, mimo że przez tydzień nie skakałam po tym naciągnięciu mięśnia. Jestem w dobrej formie. Skaczę dużo lepiej niż nawet na mistrzostwach świata w Dosze, lecz wciąż popełniam za dużo błędów technicznych. To nie jest to, co powinno i muszę to doprowadzić do porządku, aby skakać w Tokio ponad dwa metry. Rozmawialiśmy z Michałem, że nic poniżej dwóch metrów nie da medalu i na to się nastawiam. A teraz jestem zadowolona, oddałam dobry skok na 193 cm. Ogólnie czułam się bardzo dobrze, ale już te ostatnie skoki na 196 cm nie za bardzo. Muszę się cieszyć z tego co jest – mówiła z przekonaniem w dniu swojego debiutu w barwach Orlen Teamu. – Bardzo się cieszę, że trafiłam pod skrzydła PKN Orlen. To dla mnie ogromne wsparcie przed igrzyskami. Mogę ze spokojną głową przygotowywać się do Tokio i wiem, że niczego mi w tych przygotowaniach nie zabraknie. Cieszę się z tego ogromnego zaufania jakim mnie obdarzono. Wielka sprawa – mówiła z wielkim uśmiechem na twarzy.

Za dwa tygodnie w Toruniu odbędą się halowe mistrzostwa Polski, już bez udziału Kamili Lićwinko…

Mięsień półbłoniasty jest najsilniejszym mięśniem tylnej grupy mięśni uda. Jest silnym prostownikiem i przywodzicielem uda oraz zginaczem i obrotnikiem wewnętrznym goleni. Bardzo ważny mięsień właśnie przy czynnościach, które wymagają skoków.

DARIUSZ URBANOWICZ

Posłuchaj podcastu!

Kamilę trenuje jej mąż Michał. Z naszą skoczkinią wzwyż porozmawialiśmy o relacjach żona/mąż, zawodniczka/trener, o krytyce która ich spotkała, o tym czy jest czas na miłość i co zmieniło się kiedy w ich drużynie pojawiła się… kolejna zawodniczka! Zapraszamy do odsłuchu w imieniu Marcina Ryszki!

Fot. Newspix.pl


Aktualności

Kalendarz imprez