Kadra koszykarzy bez Ponitki i Waczyńskiego. Co to oznacza?

Kadra koszykarzy bez Ponitki i Waczyńskiego. Co to oznacza?

Trener Mike Taylor odkrył karty. A wśród nich brakuje niestety dwóch asów. Liderzy polskiej kadry – Mateusz Ponitka oraz Adam Waczyński, nie wspomogą jej podczas lutowych meczów eliminacyjnych do Eurobasketu 2021. Na drodze pierwszego stanęła kontuzja, drugi w związku z przesytem meczów i wyjazdów, poprosił o odpoczynek. Spróbujemy więc odpowiedzieć na następujące pytania: jak zespół poradzi sobie z nieobecnością gwiazd, kto ich zastąpi, oraz kogo nam w tej koszykarskiej układance brakuje?

Myślami są pewnie już przy czerwcowym turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich, ale najpierw czekają ich eliminacje do Eurobasketu, który odbędzie się w 2021 roku. Polscy koszykarze rozegrają sześć meczów, w tym dwa już pod koniec lutego. Rywalami będą Hiszpania, Izrael oraz Rumunia. Awans na imprezę wywalczą aż trzy zespoły, więc ciężko spodziewać się, aby Polakom mogła podwinąć się noga, ale jak podkreślał w rozmowie z nami Aaron Cel, należy zachować zimną głowę.

Słowem o rywalach. Największe wyzwanie czeka zespół Taylora w starciu z mistrzami świata, Hiszpanią. W tym przypadku pasuje zacytować powiedzenie, w którym miłują się sami reprezentanci: na dziesięć meczów z nimi, pewnie wygramy jeden, ale może właśnie na taki trafimy. Izrael to kompletnie inna historia. Ekipa na obecny moment personalnie nieco gorsza od Polaków, ale – niestety w przeciwieństwie do nas – przejawiająca znakomite perspektywy na przyszłość. Deni Avdija, Yovel Zoosman, Yam Madar, Gilad Levy. To zawodnicy, którzy za kilka lat mogą błyszczeć na europejskich parkietach, a pierwszy z nich, również w NBA. Jedynie o Rumunii trudno pisać w superlatywach. Z drugiej strony, nawet ona potrafiła w ostatnim czasie pokazać dobrą koszykówkę, wygrywając z Chorwacją podczas eliminacji do mistrzostw świata 2019.

Nowe twarze i kontrowersyjne wybory

W lutym Polacy rozegrają dwa z sześciu meczów eliminacji: domowy z Izraelem, oraz wyjazd do Hiszpanii. Zabraknie w nich Mateusza Ponitki oraz Adama Waczyńskiego. O kontuzji pierwszego mówiło się już dłuższego czasu, więc jego nieobecność wśród powołanych nie jest żadną niespodzianką. Warto jednak wspomnieć, że najlepszy polski koszykarz ostatnich lat, nie zwykł opuszczać jakichkolwiek meczów reprezentacji. Trenera Taylora czeka więc spore wyzwanie, bo Ponitka to spoiwo jego zespołu. Walczy za trzech w obronie, pomaga na zbiórce, bryluje w szybkich atakach. A do tego, często robi też za pierwszą opcję w ataku.

Za niemal równie ważną postacią w kadrze należy uznać Waczyńskiego. Ten odpowiada za nieco inne zadania na parkiecie, przede wszystkim pełniąc rolę strzelca. Jest jednak również kapitanem kadry oraz gościem, którego cenią i lubią po prostu wszyscy. Od kolegów z zespołu, przez sztab szkoleniowy, po kibiców. Gdyby polski zespół miał więc udać się na wielką imprezę bez niego oraz Ponitki… cóż, byłoby krucho. Całe szczęście, że mówimy tylko o dwóch spotkaniach eliminacyjnych, które na dobrą sprawę, mogą posłużyć kadrze jako lekcja, jak radzić sobie bez swoich liderów.

W ich miejsce trener Taylor powołał dwóch zawodników, którzy w ostatnim czasie należą do grona najbardziej wyróżniających się postaci Energa Basket Ligi. Michał Michalak i Jarosław Zyskowski doświadczenie reprezentacyjne mają nikłe, albo – w przypadku drugiego z nich – żadne. No chyba, że mówimy o młodzieżowce. Bo na tym poziomie Michalak odnosił znaczące sukcesy, w 2010 roku zdobywając razem z m.in Ponitką i Tomaszem Gielo srebrny medal mistrzostw świata do lat 17. Potem jego kariera nie nabrała już oczekiwanego rozpędu. Obecnie wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują jednak, że wreszcie wszedł na właściwe tory (ponad 21 punktów na mecz w klubie!). I oferta kontraktu w zachodnim klubie wydaje się być dla niego kwestią czasu.

Michalak jest jednak skrajnie innym zawodnikiem od Ponitki. Nieco niższym, słabszym fizycznym, skupionym przede wszystkim na grze ofensywnej. Może zapewnić tak zwany ogień z ławki, ale trudno spodziewać się żeby trener Taylor obdarował go sporą liczbą minut. Do pierwszej piątki oddelegowany zostanie zatem prawdopodobnie Karol Gruszecki, a w końcówkach spotkań, na obwodzie zobaczymy duet rozgrywających – Łukasza Koszarka i AJ Slaughtera. Wspomoże ich Michał Sokołowski, który w związku z nieobecnością Waczyńskiego, będzie musiał wziąć na siebie znacznie większą rolę w zespole. Pod koszem bez zmian: Aaron Cel i jeden z dwójki Adam Hrycaniuk i Damian Kulig.

To oczywiście tylko nasze przewidywania, bo nie jesteśmy w stanie zajrzeć do głowy Mike Taylora. Amerykanin pokazał już w przeszłości, że potrafi zaskoczyć niekonwencjonalnymi decyzjami, jak chociażby powołaniem na mundial 18-letniego Olka Balcerowskiego. To jednak wciąż w gruncie rzeczy trener trzymający się pewnych schematów i mający spore zaufanie do swoich etatowych, doświadczonych graczy.

Zahaczmy jeszcze o kwestię tych, którzy nie znaleźli uznania w oczach szkoleniowca i nie znaleźli się na liście powołanych. Najbardziej zastanawiająca wydaje się być nieobecność Kamila Łączyńskiego – gracza, który akurat na mundial pojechał. A teraz mimo wysokiej formy, wypadł poza kadrę. To o tyle zastanawiające, że zamiast niego wybór padł na Łukasza Kolendę. Owszem, wszyscy cenimy tego 20-letniego chłopaka i pokładamy w nim spore nadzieje, ale trzeba postawić sprawę jasno: to nie jest na razie jego sezon. Pod względem koszykarskim, przewaga stoi po stronie Łączyńskiego.

Trener Taylor myśli jednak o przyszłości. Kolenda to w końcu jeden z dwóch największych polskich talentów ostatnich lat i w jego mniemaniu, trzeba po prostu na niego stawiać. I to nawet jeśli w klubie radzi sobie, delikatnie mówiąc, przeciętnie. Można to oczywiście widzieć inaczej, bo mówimy o bardzo młodym zawodniku. Ktoś więc powie: nie musi jeszcze grać na najwyższym poziomie, ważne żeby się rozwijał i dostawał szanse do gry. Cóż, my oczywiście życzymy mu jak najlepiej, szczególnie że na rozgrywającego z pierwszej półki czekamy już lata. Ale niestety, pewnych obaw się po prostu nie da uniknąć. Trzymajmy kciuki, żeby przestój Kolendy okazał się tylko chwilowy.

Myślimy o przyszłości reprezentacji, stąd powołania dla Aleksandra Balcerowskiego i Łukasza Kolendy. Ci zawodnicy mają ogromny talent i już teraz musimy ich przygotować na to, co czeka ich w przyszłości. To też dobry moment dla Jarosława Zyskowskiego, który rozgrywa świetny sezon w Stelmecie Enei BC Zielona Góra. Michał Michalak również indywidualnie prezentuje się rewelacyjnie w tych rozgrywkach. Był bardzo blisko składu w poprzednich latach, ale gra na pozycji, gdzie konkurencja jest ogromna. Teraz dostanie szansę – mówi trener Taylor.

Skład reprezentacji Polski na mecze z Izraelem i Hiszpanią:

Rozgrywający: Łukasz Kolenda (Trefl Sopot) Łukasz Koszarek (Stelmet Enea BC Zielona Góra), A.J. Slaughter (Real Betis Sewilla)

Rzucający: Karol Gruszecki (Polski Cukier Toruń), Michał Michalak (Legia Warszawa)

Niscy skrzydłowi: Michał Sokołowski (Anwil Włocławek) Jarosław Zyskowski (Stelmet Enea BC Zielona Góra)

Silni skrzydłowi: Aleksander Balcerowski (Herbalife Gran Canaria), Aaron Cel (Polski Cukier Toruń), Tomasz Gielo (Iberostar Teneryfa)

Środkowi: Adam Hrycaniuk (Asseco Arka Gdynia), Damian Kulig (Polski Cukier Toruń)

Terminarz kwalifikacji do EuroBasketu 2021:

20 lutego 2020, godz. 18:45, Gliwice: Polska – Izrael

23 lutego 2020, godz. 18:00, Saragossa: Hiszpania – Polska

27 listopada 2020: Rumunia – Polska

30 listopada 2020: Izrael – Polska

18 lutego 2021: Polska – Hiszpania

21 lutego 2021: Polska – Rumunia

Fot. Newspix.pl


Aktualności

Kalendarz imprez