Julia Kowalczyk z brązem mistrzostw świata w judo!

Julia Kowalczyk z brązem mistrzostw świata w judo!

Krzysztof Wiłkomirski z Tokio: 21-letnia Julia Kowalczyk w imponującym stylu wywalczyła brązowy medal mistrzostw świata seniorów rozgrywanych w Tokio. Do pięciu medali mistrzostw Europy, w tym złotego w kategorii młodzieżowców, nareszcie udało się dołożyć krążek z czempionatu globu.

 

W pierwszym pojedynku Julia bardzo szybko rozprawiła się z rywalką rzucając na o-uchi-gari i następnie zakładając skutecznie trzymanie. W II rundzie nasza medalistka rzuciła Serbkę Marica Perisić na „koreankę” na waza-ari. W kolejnej rundzie rywalką Julki była reprezentantka Izraela Timna Nelson Levy, która już tylko w tym roku trzykrotnie stawała na podium zawodów z cyklu Grand Prix i w światowym rankingu zajmuję dziewiątą pozycję. Przebieg walki był zbliżony do poprzedniej i tym razem Julia również  w ostatniej minucie na „koreankę” uzyskując waza-ari i tę przewagę bezpiecznie utrzymała.

Nadszedł czas walki ćwierćfinałowej, cóż to był za ćwierćfinał! Rywalką naszej rodaczki była aktualna mistrzyni świata i zdecydowana liderka rankingu światowego Japonka Tsukasa Yoshida. Przebieg walki według bardzo wielu osób był bardzo kontrowersyjny. Po jednej z akcji Yoshidy Julka pięknie skontrowała i była niezwykle blisko uzyskania waza-ari. Co nie udało się na początku pojedynku udało się pod koniec. I tu znowu z pomocą przyszła najpewniejsza dziś technika, czyli „koreanka”, za którą zawodniczka z Rybnika uzyskała waza-ari. A mógł być to nawet ippon, ale chyba minimalnie zabrakło tempa. Do końca walki pozostało tylko 20 sekund, więc Tsukasa rzuciła się do ataków i niestety na pięć sekund przed upływem regulaminowego czasu skutecznie wykonała Uchi-mata, po której Julia upadła na bok, lub zdaniem wielu osób bardziej na brzuch. Ja się przyznam, że na początku byłem mocno wzburzony i uważałem, że Julkę oszukano, ale po wielokrotnym obejrzeniu akcji z wielu ujęć uważam, że mogli dać i mogli nie dać punktów. A ponieważ walczyła z mistrzynią świata i gospodynią turnieju, ostatecznie akcje Japonki ocenili i doszło do dogrywki. Niestety w doliczonym czasie Yoshida złapała naszą rodaczkę skutecznie w trzymanie.

 

Repasaż był kolejnym wielkim wyzwaniem i sprawdzianem formy, gdyż przeciwniczką Kowalczyk była aktualna mistrzyni Europy Rosjanka Daria Meżecka. Już w pierwszej minucie Julii udało się pięknie rzucić na prawą seoi-nagę z kolan na waza-ari. Rosjanka wyraźnie podrażniona próbowała dosłownie wszystkiego, ale na nasze szczęście zupełnie bez powodzenia. Niestety na 25 sekund do końca walki Daria odrobiła straty. Po 4 minutach i 30 sekundach “golden score” Julia ponownie skutecznie rzuciła na seoi nagę z kolan w prawą stronę.

W pojedynku o brązowy medal Julii przyszło się zmierzyć z Bułgarką Iveliną Ilievą, która na koncie ma m.in. brązowy medal mistrzostw Europy z Kazania 2016. Sytuacja podczas rywalizacji powoli stawała się skomplikowana, gdyż Julia została upomniana dwukrotnie karą shido, a trzecie takie upomnienie oznacza dyskwalifikację. Na 20 sekund przed końcem walki z pomocą przyszła… niezawodna dziś „koreanka”, która została oceniona na IPPON!

Coś co rano było bardzo trudne do uwierzenia stało się faktem – JULIA KOWALCZYK wywalczyła brązowy medal mistrzostw świata. Od siebie dodam, że biła się pięknie, odważnie i cieszę się, że mogłem być świadkiem tego sukcesu na żywo.

Na koniec myślę, że warto zwrócić uwagę jeszcze na jeden fakt, a mianowicie skład osobowy na podium, który chyba mówi sam za siebie.
Obok Julii możemy zobaczyć:
– złotą medalistkę – Kanadyjkę Christa Deguchi wiceliderkę rankingu światowego, która dziś biła się fenomenalnie!
– srebrną medalistkę – Japonkę Tsukasa Yoshida liderkę światowego rankingu, ubiegłoroczna mistrzyni świata i wicemistrzyni z 2017,
– brązowa medalistka – Brazylijka Rafaela Silva, mistrzyni olimpijska Rio 2016, 3-krotna medalista mistrzostw świata. w tym złota w roku 2013.

Chyba już nic więcej dziś nie trzeba dodawać i pisać.

GRATULACJE!!!

KRZYSZTOF WIŁKOMIRSKI

 

ps

 

W tej samej wadze biła się Anna Borowska, która przegrała w 1/16 finału z Sarah Leonie Cysique z Francji. Na tym samym etapie odpadł również Wiktor Mrówczyński (-73 kg), który uległ Kanadyjczykowi Constantinowi Gabunowi.

 

Wysłuchaj wywiadu z Julką w audycji Kierunek Tokio na Weszło FM:

Kierunek Tokio #19 – Kowalczyk, Myszka, Dzięciołowski


Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Aktualności

Kalendarz imprez