Imola 2020: Ganna mistrzem, Bodnar i Gradek daleko

Imola 2020: Ganna mistrzem, Bodnar i Gradek daleko

Filippo Ganna mistrzem świata 2020 w indywidualnej jeździe na czas. Drugiego dnia czempionatu we włoskiej Imoli reprezentant gospodarzy nie miał sobie równych i odjechał od stawki niczym bolidy Ferrari za najlepszych czasów. Drugiego Wouta van Aerta wyprzedził o 27, a trzeciego Stefana Künga o 30 sekund. Polacy Kamil Gradek i Maciej Bodnar w trzeciej dziesiątce.

Trasa była identyczna jak wczorajsza kobiet. Mierzyła 31,7 km i nie stanowiła zbytniego wyzwania technicznego. Gorzej było w pierwszej części, bo względem czwartku, wiatr się znacznie wzmógł. To była prawdziwa walka z materią i dopiero jadąc z wiatrem zawodnicy rozpędzali się do właściwych prędkości, dochodzących do 60 km/h. Do “półmetka” kolarze jechali naprawdę niewiele szybciej niż wczoraj najszybsze zawodniczki…

Mimo że większość zakrętów udawało się zawodnikom pokonywać w pozycji złożonej na kierownicy, na niektórych – nawet ci najlepsi – mieli kłopoty. Nie brakowało uślizgów, ale na szczęście nie zdarzyły się żadne wypadki. W tym miejscu wypada wspomnieć o wczorajszej kraksie liderki Chloe Dygert, która wypadła z trasy na jednym z zakrętów. Informowaliśmy wczoraj o złamaniu kości udowej, jednak faktyczna diagnoza lekarska nie mówiła o złamaniu tylko o głębokim rozcięciu uda. Amerykanka jest już po operacji. Czeka ją długa rehabilitacja, bo zraniła się bardzo głęboko i poprzecinane zostały struktury mięśniowe.

Imola 2020: Plichta 14., Van Der Breggen mistrzynią świata

Świeżo upieczony posiadacz tęczowej koszulki Filippo Ganna jeździ w barwach tej samej grupy co Michał Kwiatkowski – Ineos Grenadiers. To czterokrotny mistrz świata na torze na średnich dystansach – w wyścigu na dochodzenie.

Dziś wpisał się idealnie w charakter miejsca, w którym przyszło mu finiszować, czyli na torze F1 imienia Ferrarich. Odjechał rywalom, którym przed oczami nie tylko majaczyły mroczki, ale również numer 2, z którym startował na plecach.

– Czuję się jakbym spełniał marzenia. Byłem mistrzem świata na torze, a teraz mogę cieszyć się tytułem na w czasówce. Chciałbym zadedykować ten tytuł mojej rodzinie. Na ostatnich kilometrach miałem bardzo dobre informacje i wsparcie z samochodu. Wszystko ułożyło się perfekcyjnie – mówił w Eurosporcie. Przed rokiem w Yorkshire zdobył brąz.

Z świetnej strony znów pokazał się Wout Van Aert, który zdecydowanie wyróżnia się na tle światowego peletonu. Wygrał w tym roku Strade Bianche, a cztery dni później Milano-San Remo. Wygrał etap i klasyfikację punktową podczas Critérium du Dauphiné, trzy etapy na Tour de France, a teraz srebro w czasówce podczas mistrzostw świata elity. Z trzecim czasem do mety dojechał Stefan Küng – mistrz Szwajcarii i Europy w tej specjalności.

Polakom nie udało się zbliżyć do czołówki tym razem. Kamil Gradek (CCC Team) zajął 20. miejsce ze stratą 2:06, a Maciej Bodnar (Bora Hansgrohe) był 28. i pojechał o 31 sekund niż aktualny mistrz Polski. Wystartowało 56 zawodników.

W sobotę ze startu wspólnego ścigać się będą kobiety, a w niedzielę mężczyźni.

DARIUSZ URBANOWICZ

Fot. Newspix.pl


Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Aktualności

Kalendarz imprez