III Memoriał Maniaka: urodzinowe 5,90 m Piotra Liska!

III Memoriał Maniaka: urodzinowe 5,90 m Piotra Liska!

Raz w roku lekkoatleci spotykają się przy okazji zawodów dedykowanych jednemu z najwybitniejszych polskich sprinterów, Wiesławowi Maniakowi. Startują zresztą na szczecińskim stadionie imienia tego genialnego lekkoatlety. Dziś powód do świętowania miał Piotr Lisek i to nie tylko z powodu urodzin. Tyczkarz Grupy Sportowej ORLEN uzyskał dziś drugi wynik na świecie w tym sezonie!

16 sierpnia to wspaniały dzień w życiu Piotra Liska – jego urodziny. A świętował je dziś w sposób wymarzony. Startował bowiem przed własną publicznością, na obiekcie, na którym trenuje na co dzień. Do tego jego wynik pójdzie w świat, bo dziś skoczył najlepiej w sezonie. Piotr Lisek w dniu 28. urodzin pokonał poprzeczkę zawieszoną na wysokości 5,90 m. W tym sezonie wyżej skoczył jedynie Armand Duplantis (6,00 m). Zawodnik Grupy Sportowej ORLEN potrzebował dwóch prób do zaliczenia tej wysokości. – Nie do końca lubię zbierać życzenia urodzinowe, ale jeśli mam świętować, to hucznie, ale na sportowo, tak jak dzisiaj – mówił w TVP Sport rekordzista Polski.

Po swoim skoku popędził najpierw do kobiet swojego życia, córeczki i małżonki, i ucałował obie. Potem jeszcze chwila konsultacji z trenerem Michałem Szczepańskim. Obaj nie zdecydowali się na to, by Piotr skakał dalej, ale na pewno nikt nie narzekał, bo osiągniętym wynikiem tyczkarz zrobił prezent nie tylko sobie, ale i kibicom. W konkursie najdłużej obok Liska pozostał Paweł Wojciechowski, który uzyskał 5,55 m i przy ataku na 5,70 m był wyraźnie wściekły na siebie. Szczególnie trzecia próba była naprawdę bliska powodzenia, a wynik ten stanowiłby na pewno jakże upragniony przełom. Mistrz świata z 2011 roku wciąż czeka, aż jego forma eksploduje. W środę będzie skakał na swoim stadionie w Bydgoszczy – może wtedy nastąpi wybuch?

Tabela światowa skoku o tyczce w sezonie 2020:

  • 6,00 m: Armand Duplantis;
  • 5,90 m: Jacob Wooten, Matt Ludwig, Piotr Lisek;
  • 5,82 m: Audie Wyatt, Kc Lightfoot;
  • 5,81 m: Sam Kendricks, Bo Kanda Lita Baehre;
  • 5,80 m: Kurtis Marschall. Jin Min-Sub.

Na drugim biegunie znajdują się natomiast tyczkarki, które zaprezentowały się na wstępie do memoriału. Niestety w przypadku konkursów w tej konkurencji jak bumerang wracają pytania, co się stało, że nie mamy żadnej solidnej zawodniczki. Dlaczego nie wykorzystano potencjału wspaniałych Anny Rogowskiej i Moniki Pyrek? Skąd ta posucha? Wszystko na co stać nasze zawodniczki to wyniki ledwo powyżej czterech metrów. Najgorsze, że to nie świat oddalił się od Polek, tylko one zostały daleko z tyłu. Dziś najlepsza z naszych, Kamila Przybyła, pokonała 4,20 m. Dla porównania zwyciężczyni konkursu, Brytyjka Holly Bradshow, trzykrotnie atakowała 4,82 m, ale ostatecznie sklasyfikowano ją z wynikiem 4,70 m. Pytania pozostają bez odpowiedzi.

*****

Niedawno pisaliśmy o Wiesławie Maniaku, przy okazji śmierci tego wybitnego sprintera – wicemistrza olimpijskiego w sztafecie 4×100 m z Tokio 1964. Warto przyjrzeć się, przypomnieć sylwetkę Maniaka.

Wiesław Maniak, “najszybszy biały człowiek świata”, zmarł 38 lat temu

*****

Nie tylko w tyczce dużo się działo na stadionie im. Maniaka. W pchnięciu kulą Michał Haratyk uzyskał najlepszy wynik w sezonie. 21,57 m to piąty rezultat na świecie. “Granicy przyzwoitości” wynoszącej 20 metrów nie zdołał przekroczyć dziś Konrad Bukowiecki (19,62 m) i został wyprzedzony m.in. przez Jakuba Szyszkowskiego (20,00 m.)

Tabela światowa w pchnięciu kulą w sezonie 2020:

  • 22,91 m: Ryan Crouser;
  • 21,72 m: Nick Ponzio;
  • 21,70 m: Tomas Walsh;
  • 21,69 m: Filip Mihaljević;
  • 21,57 m: Leonardo Fabbri, Michał Haratyk;
  • 21,52 m: Darlan Romani.

Nie zabrakło też dziś szybkich biegów. Tu na pierwszy plan wysunął się Jakub Krzewina, który w marcu przeszedł operację kolana. Decyzję o artroskopii aktualny halowy mistrz świata w sztafecie, biegający pod szyldem ORLEN, podjął jeszcze przed odwołaniem igrzysk. Jak widać, miał czas zarówno na rekonwalescencję, jak i wyszlifowanie naprawdę dobrej formy. W czwartek bardzo szybko pobiegł na 300 metrów, a dziś udowodnił, że również na jedno okrążenie jest naprawdę mocny. Wynik Krzewiny (45.60) to jego najszybszy bieg od sześciu lat i trzeci rezultat sezonu w Europie.

Na 800 m wystartowały dwie biegaczki z Grupy Sportowej ORLEN. Angelika Cichocka oraz Anna Sabat niestety nie zmieściły się na podium, lecz ich wyniki (2:01.98 i 2:02.81) należy uznać za obiecujące. Michał Rozmys pobił życiówkę na tysiąc metrów i pokazał, że jest w formie. Ostatnio w Sopocie pokonał samego Adama Kszczota, który z kolei w ostatniej chwili odwołał przyjazd do Szczecina. Dziś Rozmys wystartował właśnie na 1000 m i popisał się czasem 2:17.30 (czwarty wynik w światowych zestawieniach).

Najlepsze biegi na 1000 m w Polsce:

2:14.30 Marcin Lewandowski (2016)
2:15.72 Adam Kszczot (2014)
2:17.22 Paweł Czapiewski (2002)
2:17.30 Michał Rozmys (2020)
2:18.41 Ryszard Ostrowski (1990)

Trudno nie trzymać też kciuków za młodziutkiego Oliwera Wdowika, który dziś pobiegł życiówkę na 200 m (21.10). Osiemnastolatek przegrał jednak z doświadczonym Dominikiem Kopciem (20.97). Na setkę Wdowik uległ Kopciowi już tylko o jedną setną (10.56).

Skoki w Płocku, rzuty w Kielcach

Nie tylko w Szczecinie startowali dziś lekkoatleci. W świetnej formie jest Norbert Kobielski. Pochodzący z Inowrocławia skoczek wzwyż ustanowił dziś w Płocku rekord życiowy na otwartym obiekcie (2,28 m) i był naprawdę bliski pokonania poprzeczki zawieszonej na wysokości 2,31 m! To siódmy w sezonie wynik na świecie, a strącone po trzykroć 2,31 m dałoby mu prowadzenie w tabelach. Podczas mityngu w Kielcach Katarzyna Furmanek po raz kolejny w tym sezonie udowodniła, że jej aspiracje do krajowej (i zarazem światowej!) czołówki są w pełni uzasadnione. Dziś posłała młot na odległość 73,61 m. To czwarty wynik na świecie i drugi w Polsce, a do tego lepszy od minimum na Tokio 2020 (kwalifikacje niestety zamrożono aż do końca listopada).

Tabela światowa w rzucie młotem w sezonie 2020:

  • 75,45 m: Hanna Małyszczyk;
  • 74,94 m: Alexandra Tavernier;
  • 74,18 m: Malwina Kopron;
  • 73,61 m: Katarzyna Furmanek;
  • 73,55 m: Sofia Pałkina;
  • 72,90 m: Zalina Petrivskaya (Marghieva).

Jutro kolejne lekkoatletyczne emocje czekają nas w Międzyzdrojach – tam odbędzie się Memoriał Władysława Komara i Tadeusza Ślusarskiego.

DARIUSZ URBANOWICZ

Fot. Newspix.pl


Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Aktualności

Kalendarz imprez