Gwiazdy lekkoatletyki szaleją! Są kosmiczne wyniki, jest rekord świata na 10 000 metrów

Gwiazdy lekkoatletyki szaleją! Są kosmiczne wyniki, jest rekord świata na 10 000 metrów

Sifan Hassan swoją klasę udowadniała w przeszłości wielokrotnie. To jedna z najbardziej wszechstronnych i bez wątpienia najlepszych lekkoatletek świata. Dzisiaj do swojego CV dorzuciła kolejny rekord globu – przebiegła 10 000 metrów na stadionie w czasie 29:06.82! To o dziesięć sekund lepszy wynik od tego, który uzyskała Etiopka Almaz Ayan w 2016 roku. Popisy Hassan to jedno, ale w ubiegłych dniach niesamowite rzeczy robiły też gwiazdy sprintu.

Zanim jednak do nich przejdziemy, zacznijmy od wyścigu Holenderki. Tego, że podczas mityngu w Hengelo zobaczymy znakomite wyniki, można było się spodziewać. Obsada mówiła bowiem sama za siebie: na liście zawodów znaleźli się Armand Duplantis, Fred Kerley, Femke Bol czy właśnie Hassan (a także paru polskich lekkoatletów). Tego, co zrobiła holenderska biegaczka, nikt jednak nie mógł przebić. Oczywiście – 10 000 metrów kobiet nie jest dystansem, w którym rekord trzymał się specjalnie długo. Ale wciąż – poprawienie go na początku czerwca, w trzecim starcie w sezonie? Kapitalna sprawa.

To już czwarty rekord globu, który należy do Hassan. Wcześniej ustanawiała najlepsze wyniki w historii w biegu na milę, biegu na 5 kilometrów oraz biegu godzinnym. Na dodatek jest jeszcze rekordzistką Europy na trzech dystansach na stadionie – 1500 metrów, 3000 metrów oraz 5000 metrów. Jej możliwości są wręcz niespotykane. Jak wiele złotych medali będzie w stanie zdobyć na igrzyskach w Tokio? Dwa na pewno, bo takim właśnie dorobkiem mogła pochwalić się na mistrzostwach świata w Dausze w 2019 roku (1500 oraz 10 000 metrów). Trzy to już wyższa szkoła jazdy, bo jednak trudno zgrać starty w eliminacjach, półfinałach i finałach w tylu konkurencjach.

Nie zmienia to jednak faktu, że w Hengelo Hassan potwierdziła (tak jakby ktokolwiek miał wątpliwości), że jest wielka. Ale co ciekawe, to niejedyna gwiazda lekkoatletyki, która błyszczy obecnie formą. W ten weekend w biegu na 100 metrów zachwycił Trayvon Bromell. Amerykanin na mityngu w Miramar uzyskał czas 9,77. To oczywiście jego życiówka oraz najlepszy wynik w sezonie. W historii lekkiej atletyki szybszych było tylko sześciu sprinterów – Usain Bolt, Tyson Gay, Yohan Blake, Asafa Powell, Justin Gatlin oraz Christian Coleman. Żadnego z nich przedstawiać nie trzeba.

Bromell dołączył do elitarnego towarzystwa (choć, niestety, też mocno dopingowego). A przypomnijmy, że to zawodnik, który w latach 2016-2019 niemal nie startował z powodu problemów z Achillesem. Teraz bez wątpienia wyrósł na faworyta do złotego medalu igrzysk w sprincie. To samo można powiedzieć o Shelly-Ann Fraser-Price. Doświadczonej, bo niemal 35-letniej biegaczce, która (już parę dni temu) zanotowała drugi najlepszy wynik w historii na 100 metrów kobiet – 10,63. Co tu dużo gadać: na świecie naprawdę “jest szybko”.

Wracając od mityngu w Hengelo, na którym biegała Hassan: nie możemy nie wspomnieć o wyczynie Pii Skrzyszowskiej. Jedna z najbardziej utalentowanych lekkoatletek młodego pokolenia w Polsce uzyskała minimum na igrzyska w Tokio w biegu na 100 metrów przez płotki! Wynik 12,80 to też siódmy rezultat w historii polskiej lekkoatletyki. Oczywiście start w Kraju Kwitnącej Wiśni posłuży Polce przede wszystkim jako okazja do zbierania doświadczenia, ale jesteśmy pewni, że to lekkoatletka, która za parę lat może rozdawać karty również w rywalizacji na największych imprezach.

Fot. Newspix.pl


Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Aktualności

Kalendarz imprez