Gutkowski z kwalifikacją na Tokio 2020. Nowackiej zabrakło ciut, ciut

Gutkowski z kwalifikacją na Tokio 2020. Nowackiej zabrakło ciut, ciut

Łukasz Gutkowski wywalczył kwalifikację olimpijską na Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020. Podczas mistrzostw Europy w pięcioboju nowoczesnym przeprowadzonych w angielskim Bath zajął szóste miejsce. Dosłownie jedno miejsce przesądziło o tym, że na paszport olimpijski dla brązowej medalistki z Rio ’16 Oktawii Nowackiej będziemy musieli jeszcze poczekać.

 

Trzech reprezentantów Polski wystartowało w finałach – Sebastian Stasiak, Łukasz Gutkowski i Daniel Ławrynowicz. W rozpoczynającym zmagania pływaniu Gutowski i Ławrynowicz poprawili czasy z eliminacji, Stasiak zaś popłynął identycznie. Stasiak i Gutkowski świetnie spisali się podczas turnieju szermierczego – wywalczyli 220 i 209 punktów. Gorzej fechtował Ławrymowicz, który zdobył zaledwie 149 punktów. Dużo się działo na parkurze. Nikt nie pojechał bezbłędnie i doszło do sporych przetasowań w stawce. Szanse medalowe stracił jedna z absolutnych gwiazd światowego pięcioboju Aleksandr Lesun z Rosji. Tylko jedną zrzutkę miał Łukasz, co pozwoliło mu na start to biegu i strzelania z dziesiątej pozycji. Gutkowskiemu brakowało czterech sekund do czołowej ósemki. Po skutecznym (szybkim) strzelaniu i dobrym biegu na finiszu wyprzedził Jana Kufa (Czechy) i wpadł na metę szósty, co dało mu bezpośrednią kwalifikację do Tokio 2020. Stasiak był 18., Ławrymowicz 32.

W finałowych zawodach kobiet znalazło się miejsce tylko dla dwóch Polek. Oktawia Nowacka otarła się o miejsce dające kwalifikację, tracąc do poprzedzającej ją rywalki pięć sekund. Anna Maliszewska zajęła 30. lokatę. Co bardzo ważne brązowa medalistka olimpijska z Rio de Janeiro 2016 wypadła bardzo dobrze w jeździe konnej zdobywając 295 punktów (do czystego przejazdu zabrakło… tempa, pięć punktów straciła za przekroczenie normy czasu). Wcześniej dobrze popłynęła (2:18.19) i po szermierce (zajmowała 16. miejsce). Dobrze spisała się również Maliszewska (14. w turnieju szermierczym), jednak popłynęła sześć sekund wolniej od Nowackiej. Dobry przejazd na koniu przesunął ją na piąte miejsce przede konkurencją łączoną. Maliszewska przed laser-runem była 27. Oktawia zaczęła dobrze, utrzymywała się w czołówce. Szanse na dobry występ straciła na ostatnim strzelaniu. Wyprzedziło ją kilka rywalek i musiała je gonić. Do mety dobiegła trzynasta, ale… i tak była z siebie bardzo zadowolona. Oto podsumowanie zawodniczki Grupy Sportowej ORLEN, które zamieściła na swoich profilach w mediach społecznościowych.

Ostatnim, kiepskim strzelaniem straciłam dziś szansę na wcześniejszą kwalifikację olimpijską. Jestem pierwszą osobą, która tej kwalifikacji nie otrzymała. Zabrakło czterech sekund! Czy jest mi przykro? Kiedyś pewnie by było. Ale dziś już nie płaczę nad rozlanym mlekiem. Dałam z siebie wszystko na biegu, walczyłam do ostatnich metrów. Pokonałam największe słabości w czasie całego dnia zmagań. Na niektóre rzeczy trzeba popracować dłużej, nic nie musi zawsze przychodzić łatwo. Wiem gdzie popełniłam błędy i znam swoje mocne strony. Ten kto nie był w mojej skórze przez ostanie trzy lata nie zrozumie mojej radości. Jestem dziś szczęśliwa!


Aktualności

Kalendarz imprez