Gdynia gotowa na 10. edycję Verva Street Racing

Gdynia gotowa na 10. edycję Verva Street Racing

Piekielny skwar, skąpo ubrane kobiety, ryk silników i faceci dłubiący przy samochodach. Czy to kadr z kolejnej części „Szybkich i wściekłych”, albo pocztówka z Miami? Nie – to Gdynia, która w ten weekend będzie bez wątpienia stolicą polskiej motoryzacji. Miasto jest już prawie gotowe, by ugościć jubileuszową, dziesiątą edycję imprezy Verva Street Racing. Zapowiada się naprawdę kozacko.

Można bez kozery stwierdzić, że tak potężnej imprezy w moto-klimacie jeszcze w Trójmieście nie było. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej przedstawione zostały ostatnie szczegóły dotyczące wydarzenia. Prezes PKN ORLEN, Daniel Obajtek, oficjalnie otworzył kolejną edycję Verva Street Racing: – Przed nami wspaniała impreza. Jubileuszowa. Dziesięć lat Verva Street Racing, dwudziestolecie wspaniałego Teamu ORLEN. Uznaliśmy, że w takich okolicznościach nie możemy się ograniczyć tylko do jednego dnia emocji, dlatego w tym roku rozciągnęliśmy całą akcję na dwa dni. Będzie się naprawdę dużo działo. To jest ogromne obciążenie logistyczne, a zainteresowanie jest na tyle wielkie, że atrakcjami spokojnie obdzielimy cały weekend. Gdynia to wspaniałe, bardzo rozwojowe miasto. Powstałe z marzeń Polaków. Dlatego właśnie tu organizujemy tę jubileuszową imprezę. Zapraszamy wszystkich mieszkańców Gdyni i turystów spoza Pomorza.

Konferencję uświetnił pokazowy przejazd maszyn po plaży. To swoista zapowiedź wielkich emocji, jakie czekają na widzów od jutra. Choć – jak w piosence Pezeta – od upału niemal topił się w Gdyni asfalt, na pewno w trakcie najbliższych dni nikt nie będzie miał dość tego miasta.

Przede wszystkim – nad Bałtykiem pojawią się przedstawiciele Formuły 1 – ekipa ROKiT Williams Racing, z samym Robertem Kubicą na czele. Polakowi będzie towarzyszył jego partner z drużyny, George Russell. Na gdyńskim Skwerze Kościuszki powstał specjalny tor, po którym śmigną bolidy F1. Konstrukcja toru pozwoli kierowcom rozwinąć całkiem imponujące prędkości, a zatem na pewno będzie na co popatrzeć. Siedem zakrętów, jeden ciasny nawrót – to nie są dziecinne igraszki. Kubica i Russell będą musieli nieźle się sprężać. A widzowie będą mieli możliwość, by na własne oczy się przekonać, na co stać bolidy uczestniczące w najbardziej prestiżowych zawodach świata. Zresztą – sam Robert Kubica ma pojawić się podczas imprezy nie tylko w roli kierowcy.

Jednak Verva Street Racing to nie tylko Formuła 1, ale również szereg innych atrakcji i bardzo poważnych nazwisk ze świata polskiego motosportu. Na plaży miejskiej w Gdyni odbędą się wyścigi stylizowane na kultowy Rajd Dakar, a swoimi umiejętnościami popiszą się specjaliści od piaszczystych przejazdów, choćby Kuba Przygoński czy Adam Tomiczek. Jeżeli komuś jeszcze mało – powstał także trzeci tor, gdzie zaprezentowane zostaną pokazy FMX, drift i rallycross. Pojawią się również żużlowcy, którzy zmierzą się z innymi motocyklistami na nietypowej nawierzchni.

Nie pamiętam aż tak bogatego programu imprezy jak ten, który przygotowano w tym roku

– zauważa Adam Tomiczek z ORLEN Team.

Jeżeli ktoś chce się do Gdyni wybrać, ale trochę go już przerażają te wszystkie dziwne nazwy i liczne, rozlokowane w różnych miejscach tory – spokojna głowa. Miasto jest porządnie oznakowane, już dziś nie brakuje w okolicy pomocnych stewardów. Aczkolwiek przyjeżdżając na Verva Street Racing trzeba brać poprawkę na utrudnienia w ruchu drogowym. Dobrym pomysłem dla lokalnych miłośników motoryzacji będzie spacer albo podróż komunikacją miejską, bo ścisk na ulicach i parkingach w okolicy Skweru Kościuszki może się w pewnym momencie zrobić naprawdę morderczy.

Jeżeli ktoś jeszcze nie jest przekonany, czy warto weekend spędzić w Gdyni, musi zdawać sobie sprawę, że na razie nie wyliczyliśmy nawet połowy przewidywanych atrakcji. Możliwości swoich maszyn zaprezentują motoparalotniarze i piloci szybowców. Na morzu szaleć będą łodzie, między innymi słynny model Fountain 29, wyposażony w silnik o mocy 600 KM. A dla miłośników spokojniejszych weekendów organizatorzy Verva Street Racing przewidują choćby możliwość przyjrzenia się z bliska setkom modeli samochodów, motocykli czy ciężarówek.

Organizatorzy podkreślają, że impreza jest otwarta przede wszystkim na rodziny i dzieci. Symulatory jazdy dla najmłodszych to rzecz jasna pozycja obowiązkowa. A wieczorem – koncerty. W sobotę zabawa zaczyna się około południa, potrwa do późnego wieczora, licząc włącznie z występami muzyków. W niedzielę start przewidywany jest już o godzinie 10.

X edycja Verva Street Racing to naprawdę będzie sztos.

Zrobimy show dla każdego fana motoryzacji. Rozgrzejemy silniki i opony do granic możliwości

zapowiada Kuba Przygoński z ORLEN Team.


Aktualności

Kalendarz imprez