Gasol wrócił do Barcelony! Jego cel? Igrzyska w Tokio

Gasol wrócił do Barcelony! Jego cel? Igrzyska w Tokio

Pogłoski o tym, że Pau Gasol podpisze kontrakt z koszykarską Barceloną, pojawiły się już parę dni temu. Na trop transferu Hiszpana wpadło bowiem “El Mundo Deportivo”. Dzisiaj powrót w rodzinne strony za pośrednictwem Twittera potwierdził sam gigant europejskiej koszykówki. I choć tego akurat nie dodał, jego celem będzie nie tylko powrót do formy i regularnej gry, ale też załapanie się na igrzyska w Tokio. Nie ukrywajmy – mimo, że nie mówimy o najmłodszym zawodniku, to wciąż prawdziwa bomba transferowa. 

Hiszpańscy kibice koszykówki, którzy od lat śledzili poczynania swoich wybitnych wychowanków – Pau i Marca Gasola – w NBA, mają prawo być zachwyceni. Ale zarazem mogą sobie powiedzieć: wreszcie! Bo tak się składa, że plotki o powrocie rosłych podkoszowych do klubu, w którym grali jako nastolatkowie, to żadna nowość.

W październiku 2020 roku mówiło się bowiem, że młodszy z braci może niespodziewanie opuścić NBA. Bo skończył mu się kontrakt z Toronto Raptors, zdobył mistrzostwo, ma swoje lata i z tego wszystkiego jest szansa, że zdecyduje się na powrót do Barcelony. Podobno nawet był tego bliski. Ale ostatecznie podpisał kontrakt z Los Angeles Lakers, i to dwuletni. Sam Pau również rzekomo znajdował się w orbicie zainteresowań Barcelony już w 2020 roku. Miał podpisać jednoroczny kontrakt, a potem zakończyć karierę. Ale jak widać – trochę przesunęło się to w czasie.

Mamy zatem luty 2021 roku i, owszem, stało się. Jeden z najbardziej utytułowanych i najlepszych europejskich koszykarzy w historii wrócił na stare śmieci. A co ciekawe, jeszcze w grudniu otwarcie mówił o chęci dalszej gry w NBA. Najlepiej dla Lakers. – Nie będę kłamał. To byłoby coś specjalnego, szczególnie że mój brat też tam jest. Ale nie jestem w pozycji, w której mogę wymagać. Nie mam dziesięciu ofert na stole – mówił dla ESPN.

Cóż, możemy spekulować, że starszym Gasolem żaden klub się po prostu nie zainteresował. Nie dziwi to specjalnie, bo to jednak już 40-letni koszykarz o bardzo ograniczonej mobilności, któremu trudno byłoby dawać radę w obronie, patrząc na dzisiejsze realia NBA. W Barcelonie powinien zaś odnaleźć się bez problemu. Dołączy m.in. do Nikoli Mirotica, który nie chciał dalej grać w NBA, mimo że mógł. Oferowano mu kontrakt opiewający na kilkanaście milionów, ale wybrał większą rolę w Europie.

Gasolowi zależy jednak nie tylko na regularnej grze w barwach nowego, czy też starego, zespołu, ale po prostu powrocie do formy. Ostatni raz regularnie w koszykówkę Hiszpan grał jeszcze w 2019 roku. Od tego momentu męczyły go kontuzje, a do tego przez dłuższy czas pozostawał bez zatrudnienia. A teraz, jeśli znowu będzie przypominał dawnego siebie – powinien znaleźć się w kadrze Hiszpanii na zbliżające się igrzyska. A to jest jego, być może ostatnie, sportowe marzenie.

Piąte igrzyska? To byłoby coś niespotykanego – mówił Pau dla ESPN. Owszem, jeśli pojawi się w Tokio, zaliczy swój piąty olimpijski występ (wyrówna tym samym rekord należący do Oscara Schmidta oraz Teófilo Cruza).

Nie ukrywamy – bardzo chcemy zobaczyć Gasola po raz kolejny dominującego na wielkiej scenie. Ale jeszcze bardziej pragniemy po prostu zobaczyć go w akcji, również reprezentującego barwy Barcelony. A to może czekać nas już niedługo.

Fot. Newspix.pl


Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Aktualności

Kalendarz imprez