DME Bydgoszcz 2019: Polska złota!

DME Bydgoszcz 2019: Polska złota!

Po raz pierwszy w historii Polska zdobyła drużynowe mistrzostwo Europy. W Bydgoszczy nasi lekkoatleci byli bezkonkurencyjni. Wunder Team, najlepsi na Starym Kontynencie! W gronie zawodników, którzy stawali na podium byli członkowie Grupy Sportowej ORLEN!

40 konkurencji w trzy dni, 10 zwycięstw Polaków!

Przed startem Drużynowych Mistrzostw Europy Bydgoszcz 2019 faworytami do zwycięstwa byli Niemcy. Jednak ich wczorajsza “zerówka” w skoku o tyczce kobiet pozwoliła Polakom odskoczyć. W rywalizacji liczyła się jeszcze Francja, ale niedzielne sukcesy naszych zawodników pozwoliły nam utrzymać bezpieczną przewagę. Tytuł został przesądzony zwycięstwem “Aniołków Matusińskiego” w sztafecie 4×400 m. Iga Baumgart-Witan, Anna Kiełbasińska (która wcześniej startowała w finale wyścigu na 200 m, uzyskując czas 23,36 i zajmując szóste miejsce), Małgorzata Hołub-Kowalik i biegnąca na ostatniej zmianie Justyna Święty-Ersetic atakowały rekord Polski. Do tego trochę zabrakło (3:24.81 – najlepszy wynik uzyskany kiedykolwiek w Polsce, tzw. All-Commers), ale wystarczyło by zdobyty przez nie tuzin punktów zadecydował o złocie dla Polski. Wynik ten to i tak najlepszy rezultat w Europie w tym sezonie. Po “Aniołkach” pobiegli jeszcze mężczyźni (Wiktor Suwara, Rafał Omelko, Łukasz Krawczuk i Patryk Dobek) w biegu rozstawnym 4×400 m i uzyskali czas 3:02.56. Wygrali Włosi z rezultatem 3:02.04.

W skoku o tyczce Polskę reprezentował Piotr Lisek, mimo że to Paweł Wojciechowski jako bydgoszczanin był twarzą zapraszającą na DME. Jednak przesądziły tu względy pragmatyczne. Ten sezon należy bowiem do Liska i to nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Ma drugi wynik w światowych tabelach, ustanowił rekord Polski (6,02 m), skacze po prostu równo i dobrze. Zresztą w przeddzień ME wygrał kolejny mityng. Dziś zwyciężył przeskakując poprzeczkę zawieszoną na wysokości 5,81 m, co wystarczyło mu do pokonania rekordzisty świata Renauda Lavillenie. Genialny Francuz przegrał również ze Szwedem Melkerem Svärdem Jacobssonem. Obaj zaliczyli 5,71 m, a o wyższej pozycji Szweda przesądziła liczba prób. Jako że Lisek miał jeszcze trzy podejścia, po raz kolejny atakował rekord Polski. Chciał go poprawić o kolejny centymetr (6,03 m), ale tym razem – mimo niezłych prób – się nie udało. Szkoda, bo byłaby to świetna nagroda dla kibiców.

Trudno było się spodziewać, że profesor wyścigów na 800 m pobiegnie nie po profesorsku. Tym razem Adam Kszczot również zabawił się z rywalami i wygrał, choć na 300 m przed metą stracił prowadzenie, które objął chwilę po starcie. Na przeciwległej prostej pognało do przodu kilku zawodników i Adam spadł nawet na piąte miejsce, ale umiejętnie się zastawił, nie dając wyprzedzić kolejnym rywalom. Na 200 m przed metą rozpoczął szaleńczy pościg, a po wyjściu na prostą rozpędzony jak czeska lokomotywa mijał kolejnych rywali, którzy już zaczynali się odchylać do tyłu, walcząc o każdy metr. Kszczot wygrał, a jego czas – 1:46.97 – pozostawia jeszcze rezerwy w kontekście mistrzostw świata. To jego trzeci triumf w DME (2011, 2013, 2019). Przed kadencją Kszczota, na tym dystansie królował Paweł Czapiewski, który wygrywał na zawodach tej rangi w latach 2001 i 2007.

Rzutem w ostatniej, czwartej serii zapewnił sobie zwycięstwo Piotr Małachowski. Nasz dyskobol zaczął od dobrego rzutu na 61,20 m, potem dodał 60,62, 60,28, spadając w międzyczasie nawet na trzecie miejsce. A jednak był w stanie zmobilizować się w ostatniej próbie. Drugi był Niemiec Martin Wierig (61,84 m), a trzeci Daniel Ståhl, który na rozgrzewce posłał dysk na odległość ponad 70 metrów. Jednak w czasie konkursu nie był w stanie zbliżyć się tak niesamowitego wyniku.

Świetnie pobiegła Sofia Ennaoui na 1500 m. Co ciekawe, to jej trzecie z rzędu zwycięstwo w DME, jednak w poprzednich dwóch edycjach triumfowała na 3000 m. Bieg zaczął się stosunkowo wolno, stąd wynik 4:08.37. Przy ogłuszającym dopingu zdobyła 12 punktów. Zresztą wszyscy Polacy mogli liczyć na niesamowite wsparcie kibiców. Od godziny 17:00 otwarto zresztą bramy stadionu i chętni “last minute” mogli wejść na obiekt za darmo, bez konieczności kupowania biletów.

Sponsorem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki jest PKN ORLEN.

Wszyscy zwycięzcy DME w Bydgoszczy – Marcin Lewandowski, Patryk Dobek, Michał Haratyk, Wojciech Nowicki, Piotr Małachowski, Adam Kszczot, Piotr Lisek, Sofia Ennaoui i Justyna Święty-Ersetic – z automatu dostali prawo startu w meczu Europa – USA w Mińsku we wrześniu. Wiadomo już, że nie wszyscy tam jednak pojadą.

Drużynowe Mistrzostwa Europy w Lekkoatletyce Bydgoszcz 2019

  1. Polska 340 pkt.
  2. Niemcy 317,5
  3. Francja 316,5
  4. Włochy 316
  5. Wielka Brytania 302,5
  6. Hiszpania 294,5
  7. Ukraina 225
  8. Czechy 219,5
  9. Szwecja 210,5
10. Grecja 197
11. Finlandia 190
12. Szwajcaria 175

Ostatnie cztery zespoły (Czechy, Szwecja, Grecja, Finlandia i Szwajcaria) opuszczają Superligę.

***

Drużynowi Mistrzowie Europy – Bydgoszcz 2019:

Kobiety: Ewa Swoboda (100 m, 4×100 m), Anna Kiełbasińska (200 m, 4×100 m),  Justyna Święty-Ersetic (400 m, 4×400 m), Anna Sabat (800 m), Sofia Ennaoui (1500 m), Renata Pliś (3000 m), Paulina Kaczyńska (5000 m), Karolina Kołeczek (100 m ppł.), Joanna Linkiewicz (400 m ppł.), Alicja Konieczek (3000 m z przeszkodami), Magdalena Żebrowska (skok w dal), Adrianna Szóstak (trójskok), Kamila Lićwinko (skok wzwyż), Kamila Przybyła (skok o tyczce), Paulina Guba (pchnięcie kulą), Daria Zabawska (rzut dyskiem), Joanna Fiodorow (rzut młotem), Maria Andrejczyk (rzut oszczepem), Kamila Ciba (4×100 m), Martyna Kotwiła (4×100 m), Pia Skrzyszowska (4×100 m), Katarzyna Sokólska (4×100 m), Magdalena Stefanowicz (4×100 m), Iga Baumgart-Witan (4×400 m), Małgorzata Hołub-Kowalik (4×400 m), Natalia Kaczmarek (4×400 m), Patrycja Wyciszkiewicz (4×400 m).

Mężczyźni: Remigiusz Olszewski (100 m, 4×100 m), Przemysław Słowikowski (200 m, 4×100 m), Rafał Omelko (400 m, 4×400 m), Adam Kszczot (800 m), Marcin Lewandowski (1500 m), Patryk Kozłowski (3000 m), Robert Głowala (5000 m), Damian Czykier (110 m ppł.), Patryk Dobek (400 m ppł.), Krystian Zalewski (3000 m z przeszkodami), Tomasz Jaszczuk (skok w dal), Adrian Świderski (trójskok), Norbert Kobielski (skok wzwyż), Piotr Lisek (skok o tyczce), Michał Haratyk (pchnięcie kulą), Piotr Małachowski (rzut dyskiem), Wojciech Nowicki (rzut młotem), Marcin Krukowski (rzut oszczepem), Eryk Hampel (4×100 m), Dominik Kopeć (4×100 m), Karol Kwiatkowski (4×100 m), Antoni Plichta (4×100 m), Łukasz Krawczuk (4×400 m), Jakub Krzewina (4×400 m), Wiktor Suwara (4×400 m), Karol Zalewski (4×400 m), Tymoteusz Zimny (4×400 m).

Po pierwszym dniu Polacy zajmowali drugie miejsce. Ustępowali nieznacznie Niemcom. W piątek odbyły się dwa finały – w oszczepie mężczyzn (trzecie miejsce Marcina Krukowskiego) oraz w dysku kobiet (Daria Zabawska była czwarta). Miejsca Polaków dały Polsce 19 punktów. Wielką radość sobie i kibicom sprawił Patryk Dobek, który w eliminacjach uzyskał czas 48.80 i zapewnił sobie kwalifikację olimpijską na Tokio 2020. Relacja z dnia pierwszego DME 2019:

DME: Po pierwszym dniu zgodnie z oczekiwaniami

Sobota okazała się bardzo udana dla polskiego obozu. Pięcioro zawodników zwyciężyło swoje konkurencje, nie brakowało też miejsc w pierwszej trójce. Szczęściu trzeba umieć sprzyjać i to się udało, bo w sztafecie 4×100 m mężczyzn Francuzi zostali zdyskwalifikowani i dzięki temu Polska przesunęła się na pozycję lidera. Relacja z dnia drugiego DME 2019:

DME Bydgoszcz 2019: Piękny dzień polskiej lekkoatletyki

fot. newspix.pl


Aktualności

Kalendarz imprez