Diamentowa Liga – Polacy bez podium

Diamentowa Liga – Polacy bez podium

Wczoraj w Brukseli zakończył się tegoroczny cykl IAAF Diamond League. Polakom nie udało się stanąć na podium w żadnej z wczorajszych konkurencji, ale z samych rezultatów możemy być zadowoleni. Niestety nie wszyscy liczący na minima na mistrzostwa świata je uzyskali.

O czwartkowym preludium w wykonaniu kulomiotów – Konrada Bukowieckiego i Michała Haratyka pisaliśmy tutaj:

21,91 m Bukowieckiego na finale Diamentowej Ligi

Kamila Lićwinko w skoku wzwyż uzyskała najlepszy od dwóch lat wynik. Odpadła z konkursu po trzech atakach na 197 cm, a w oficjalnej tabeli z wynikami pozostaje 1,95 m. Pierwsze skoki jednak oddała na 180 i 185 cm i zaliczała je w pierwszych próbach. W drugim podejściu pokonała 189 cm. Również w drugim zaliczyła 193 cm, a przy drugiej okazji 195 cm. Zajmowała wtedy trzecie miejsce. O zwycięstwo walczyły cztery zawodniczki i jednak bariera 197 m okazała się nie do pokonania i ostatecznie Polka została sklasyfikowana na czwartym miejscu. Dziś osiągnęła najlepszy wynik po powrocie z przerwy macierzyńskiej. Brawo. Miejsce poza czołową trójką wynikło z liczby spalonych prób na niższych wysokościach. Trzecia była belgijska weloboistka Nafissatou Thiam, która w tym roku uzyskała nawet 202 cm! To mistrzyni olimpijska z Rio de Janeiro 2016. Tradycją już się staje, że wygrała Marija Łasickiene dzięki wynikowi 199 cm.

W rzucie dyskiem nasz jedyny kulomiot w stawce Piotr Małachowski z Grupy Sportowej ORLEN zaczął od rzutu na 63,40 m. W drugiej rundzie poprawił się na 64,78 m i wspiął się tym rzutem na podium. Kolejne rzuty jednak nie poprawiły jednak jego sytuacji i ostatecznie zajął piątą pozycję. Do trzeciej zabrakło pół metra. Ze zwycięstwa cieszył się Szwed Daniel Ståhl (68.68).

Na 1500 m Marcin Lewandowski znów pognał jak szalony. Kolejny jego fantastyczny bieg poniżej 3:35, co ciekawe, już dziesięciokrotnie zszedł poniżej tej granicy! Dziś wpadł na metę szósty, a na tablicy wyświetlił się wynik 2:34.46. Wygrał Timothy Cheruiyot (3:30.22). To czwarty wynik w życiu Lewandowskiego.

W hiszpańskim Andujar o kwalifikację na mistrzostwa świata walczył skoczek w dal Tomasz Jaszczuk. Konkurs skończył na drugim miejscu, co cieszy, gorzej jednak z pokonaną odległością. 7,74 m to znacznie poniżej oczekiwań i wskaźnika. Tym samy Jaszczuk nie wypełnił minimum do Dohy. Do Katary nie wybierze się na czempionat również Mariola Ślusarczyk, która wczoraj biegła w Hiszpanii swój dystans 3000 m z przeszkodami (10:19.80). Drugi do mety dobiegł Mateusz Borkowski na 800 m, ale również on będzie musiał liczyć na zaproszenie ze strony IAAF.


Aktualności

Kalendarz imprez