Cóż za mecz w Paryżu! Iga Świątek gra dalej!

Cóż za mecz w Paryżu! Iga Świątek gra dalej!

Piękny sen Igi Świątek trwa w najlepsze! Polka pokonała w trzeciej rundzie Rolanda Garrosa mistrzynię olimpijską – Monicę Puig 0:6, 6:3, 6:3 i awansowała do dalszej fazy turnieju. 18-latka zmierzy się teraz z trzecią rakietą świata Simoną Halep.

 

Pierwszego seta całkowicie zdominowała Portorykanka, która grała pewnie, szybko i skutecznie. Na jej tle całkowicie bezradna wydawała się Polka. Świątek podejmowała spore ryzyko i wiele jej piłek lądowało na aucie. Dodatkowo zgłaszała problem bolących pleców i po piątym gemie potrzebna była pomoc fizjoterapeutki. Monica Puig rozpoczęła mecz od przełamania i dobrą grę kontynuowała przez całego seta. Pierwszą partię mistrzyni olimpijska z Rio de Janeiro wygrała 6:0, nie pozwalając młodej warszawiance nawet na zdobycie jednego gema.

W drugim secie Świątek wróciła do meczu, rozpoczynając od wygrania swojego serwisu. Wyraźnie zmieniła styl gry, stawiając na cierpliwość i konsekwencję. W odróżnieniu od pierwszej partii nie starała się już jak najszybciej kończyć swoich akcji. Dzięki temu błędy zaczęła popełniać jej rywalka. Obie zawodniczki wygrywały swoje podania do stanu 3:2 dla Polki i wtedy doszło do pierwszego przełamania na korzyść Świątek. Był to moment zwrotny drugiej partii, który dał 18-latce wiatru w żagle. Drugiego seta Iga Świątek zwyciężyła 6:3, doprowadzając do remisu w całym spotkaniu.

Na początku decydującego seta, zarówno Puig jak i Świątek wygrały swoje podania. W trzecim gemie Świątek po raz kolejny w tym meczu przełamała rywalkę, wychodząc na prowadzenie. Gdy wygrała kolejnego gema jej rywalka zaczęła nerwowo reagować. Puig sporo gestykulowała, uderzała rakietą o kort i miała do siebie pretensje. Polka z kolei starała się utrzymać dobrą dyspozycję i to ona narzucała inicjatywę. Wytrzymała presję do końca tego spotkania i wygrała trzeciego seta 6:3! Po prawie dwóch godzinach gry Iga Świątek pokonała Monicę Puig i awansowała do czwartej rundy French Open. W kolejnej fazie turnieju jej rywalką będzie Simona Halep, pogromczyni Magdy Linette.

 

Wczoraj miałam trochę problemów zdrowotnych i nie wiedziałam czy na korcie będę w stanie je pokonać. Błędy z pierwszego seta to jednak kwestia głowy, a nie bolących pleców. Kiedy to zrozumiałam to wszystko potoczyło się inaczej. Przed meczem z Simoną Halep nie mam żadnych obaw, bo nawet jak przegram to nie będzie wstydu. Przed losowaniem drabinki pomyślałam sobie, że chciałabym zagrać z jakąś gwiazdą. Madzia Linette trochę ją podmęczyła i być może będzie można powalczyć – powiedziała szczęśliwa Iga Świątek w rozmowie z Eurosportem.

 

Świątek po raz pierwszy w karierze występuje w głównej drabince Rolanda Garrosa. Pierwsze dwie rundy przeszła błyskawicznie, pokonując Francuzkę Selenę Janicijević i Chinkę Qiang Wang. Oba spotkania Polka wygrała w dwóch setach, w identycznym stanie: 6:3, 6:0.

 

FOT. 400MM.PL


Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Aktualności

Kalendarz imprez