Ceremonia otwarcia igrzysk w piątek. Ale pierwsze dyscypliny… startują wcześniej

Ceremonia otwarcia igrzysk w piątek. Ale pierwsze dyscypliny… startują wcześniej

Choć Toshiro Muto, szef komitetu organizacyjnego igrzysk olimpijskich, zasugerował dzisiaj, że w ekstremalnym przypadku impreza w Tokio wciąż może zostać odwołana, trudno uwierzyć, żeby naprawdę tak się stało. Ceremonia otwarcia jest w końcu zaplanowana na piątek, ma rozpocząć się o trzynastej czasu polskiego. Zmagania w niektórych dyscyplinach… będą miały jednak miejsce jeszcze wcześniej. Jak to możliwe?

A no tak, że turniej softballa, a także pierwsze mecze piłki nożnej wystartują już 21 lipca, czyli jutro. Z racji, że mówimy o czasie lokalnym, w praktyce wygląda to tak, że dwie godziny po północy będziemy mogli delektować się, jakby nie patrzeć, igrzyskami olimpijskimi. Choć oczywiście nie mówimy o dyscyplinach, z którymi ta impreza jest specjalnie kojarzona.

Softball, a także baseball wracają na igrzyska po trzynastoletniej przerwie. I wracają, co ciekawe, tylko na moment. Bo już podczas igrzysk w Paryżu w 2024 roku ich najprawdopodobniej nie zobaczymy. Było jednak oczywiste, że akurat na japońskiej ziemi nie mogło ich zabraknąć. W końcu mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni kochają te sporty, prawdopodobnie jak żaden inny naród na świecie, poza Amerykanami czy Kubańczykami. Zresztą start igrzysk zbiega się trochę z rozbłyskiem talentu Shoheia Ohtaniego, grającego w Major League Baseball 27-letniego Japończyka, który jest obecnie prawdopodobnie najlepszym baseballistą na świecie.

W Tokio go jednak nie zobaczymy, bo włodarze amerykańskich rozgrywek nie dopuścili swoich graczy do startu na igrzyskach. To poniekąd stawia w roli faworytów turnieju Japończyków, bo ich liga, Nippon Professional Baseball, podobnych restrykcji nie narzuciła. W każdym razie – turniej baseballu na olimpijskiej imprezie wystartuje 28 lipca. Wcześniej, bo właśnie od 21 lipca będą trwały zawody w softballu (błędnie nazywanym kobiecą wersją baseballa, bo uprawiany jest też przez mężczyzn, choć fakt faktem, że w Tokio zobaczymy go tylko w wykonaniu kobiet). O 9 rano czasu lokalnego reprezentacja Japonii podejmie Australię. W środę rozegrane zostaną też dwa inne spotkania – Włoch z USA oraz Meksyku z Kanadą.

Co do piłki nożnej – ta na igrzyskach gości już od lat, choć tradycyjnie olimpijskie zmagania mają rangę turnieju, powiedzmy, młodzieżowego. Drużyny mogą wystawiać tylko zawodników U-24 (urodzonych po 1 stycznia 1997 roku), z trzema dodatkowymi przekraczającymi tę granicę.

Tyle jeśli chodzi o zasady, które zresztą są wam zapewne znane. Co bardziej istotne – futbol na igrzyskach ruszy jutro naprawdę pełną parą. W środę zostanie rozegranych aż pięć spotkań. Najpierw piłkarki Wielkiej Brytanii zmierzą się z Chinami (start godzina 16:30, czyli o 9:30 w Polsce), a potem zobaczymy starcia Chin z Brazylią, Szwecji z USA, Japonii z Kanadą, Zambii z Holandią oraz Australii z Nową Zelandią.

Na to, aż na murawie pojawią się panowie, też nie będzie trzeba długo czekać. W czwartek bowiem wystartuje męski turniej piłkarski. I uwaga, meczów będzie naprawdę sporo. Egipt zagra z Hiszpanią (która w bój pośle m.in. Marco Asensio, Pedriego, Daniego Olmo czy Pau Torresa. Niezła paka, prawda?), Nowa Zelandia z Koreą, Meksyk z Francją, Wybrzeże Kości Słoniowej z Arabią Saudyjską, Argentyna z Australią, Honduras z Rumunią, Japonia z RPA, a Brazylia (obrońcy tytułu, tym razem bez Neymara, ale z Danim Alvesem!) z Niemcami.

Generalnie – będzie co oglądać. I to jeszcze przed wyczekiwaną ceremonią otwarcia.

Fot. Newspix.pl


Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Aktualności

Kalendarz imprez