Będzie nowy minister sportu, choć resort… przestanie istnieć

Będzie nowy minister sportu, choć resort… przestanie istnieć

Niespełna 10 miesięcy temu – po tym jak Witold Bańka został wybrany przewodniczącym Światowej Agencji Antydopingowej – na stanowiska ministra sportu wybrana została Danuta Dmowska-Andrzejuk. Dziś potwierdzono, że nasza była szpadzistka przestanie pełnić tę funkcję. Ministerstwo Sportu przestało bowiem istnieć i zostało włączone do resortu kultury. Sportem zajmować będzie się więc Piotr Gliński. 

– Faktycznie jest tak, że sport będzie pod panem premierem Glińskim. Myślę, że sport będzie funkcjonował, istniał i sportowcy będą, więc nic się tu większego nie zmieni – mówiła dziś Dmowska-Andrzejuk dziennikarzom Interii. I faktycznie, trzeba uznać, że wielkich zmian nie będzie. Owszem, zabraknie niezależnego Ministerstwa Sportu, jednak wciąż obecny w rządzie – w osobie Piotra Glińskiego – będzie minister za sport odpowiedzialny. Dokładniej rzecz ujmując: minister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu. Choć najprawdopodobniej odpowiedzialność za sport zostanie przekazana osobie wiceministra. Kto nim będzie – dowiemy się w najbliższej przyszłości.

– Nowa struktura rządu ma służyć lepszemu podejmowaniu decyzji, a zasadniczo uspójnieniu pewnych działań w ramach różnych resortów, które będą powiększone w wielu obszarach i w wielu miejscach. Ma służyć temu, żebyśmy znaleźli najlepszą, szybką odpowiedź na czasy, które charakteryzują się ogromnym wyzwaniem. Wyzwaniem, które niesie ze sobą pandemia, ale także proces wychodzenia z niej od strony gospodarczej – mówił o zapowiedzianych dziś zmianach premier Mateusz Morawiecki.

Stąd właśnie ograniczenie liczby ministerstw – do czternastu – i łączenie poszczególnych resortów w większe twory, co dotknęło także dotychczasowe Ministerstwo Sportu. Właściwa rekonstrukcja składu rządu nastąpi w przyszłym tygodniu. Ma ona również, jak mówił premier, pomóc w zwiększeniu efektywności, ale też zmniejszeniu kosztów, ograniczeniu biurokracji. W skrócie: przyspieszone mają być wszelkie procesy administracyjne.

Braliśmy pod uwagę również to, aby we właściwy sposób eksperci z różnych jednostek mogli jak najszybciej doprowadzać do końca swoje analizy, bo one stanowią podstawę tego procesu podejmowania decyzji – dodał premier. Czy zmiana ta wpłynie korzystnie również na podejmowanie decyzji w świecie sportu? Przekonamy się wkrótce. Z pewnością jednak będzie to temat wart obserwowania. A jeśli okaże się, że faktycznie pomoże w rozwoju polskiego sportu – tym lepiej.

Fot. Newspix


Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najlepiej oceniane
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
Krystyna
Krystyna
5 miesięcy temu

Ministerstwo Sportu powinno istnieć. Żadne łączenia nie pomogą w rozwoju kultury fizycznej i sportu. Sport to specyficzna dziedzina i muszą się nim zajmować specjaliści. Jakie oszczędności? Rosną niesprane dzieci z powodu otyłości, wzrasta liczba zwolnień z wf-u, a wyczynów sportowcy, aby zdobywać medale muszą mieć zabezpieczone szkolenie i warunki socjalne. Nie można być Mistrzem, chodząc na 8 godz. do pracy! Jakie oszczędności! A SPORT dla WSZYSTKICH też jest potrzebny. A co z programem dla seniorów?

received_912226025956783.jpeg

Aktualności

Kalendarz imprez