Adam Kszczot nie jedzie na igrzyska!

Adam Kszczot nie jedzie na igrzyska!

To smutna, ale mało zaskakująca informacja. Adam Kszczot przyznał dziś, że wycofuje się ze startu w igrzyskach. Tym samym jeden z najlepszych biegaczy w historii naszego kraju definitywnie traci szanse na to, żeby stanąć na olimpijskim podium.

– Adam Kszczot zapisał piękną zgłoskę w polskiej lekkoatletyce. (…) Uważam, że to najlepszy zawodnik w historii polskich biegów – to fragment wywiadu jakiego udzielił nam niedawno Zbigniew Król, czołowy polski trener, przez lata szkolący Kszczota.

Nawet jeśli nieco przesadził – bo przecież mieliśmy innych wielkich biegaczy, jak chociażby mistrz olimpijski Bronisław Malinowski – to i tak trzeba przyznać, że Adam jest sportowcem wybitnym. Dwukrotnie zdobywał srebro MŚ na 800 m, trzy razy był na tym dystansie mistrzem Europy. Do pełnej satysfakcji brakowało mu dotychczas jednego – udanego startu na igrzyskach. Kszczot wziął w nich udział dwukrotnie – w Londynie i Rio de Janeiro. Za każdym razem kończył te występy smutny i rozgoryczony. Za każdym razem dlatego, bo odpadał w półfinałach. Dla faceta z takim talentem, pracowitością i ambicjami, taki wynik musiał być uznany za porażkę.

Jeszcze w grudniu, gdy Kszczot odwiedził nas w studiu radia Weszło FM, opowiadał o swoich olimpijskich planach. Z pasją mówił o występie w olimpijskim finale, a my słuchaliśmy tych słów potakując głowami – ciężko, żeby było inaczej, skoro mowa o tak dobrym zawodniku, prowadzonym wówczas przez Tomasza Lewandowskiego. Wtedy wydawało się, że Adam – pracujący na zajęciach razem z jego bratem Marcinem – może osiągnąć świetną formę. Że wzajemne nakręcanie się naszych lekkoatletycznych gwiazd doprowadzi ich do kapitalnych występów w Tokio. Obserwowałem ich, jak trenują w warszawskim AirZone i muszę napisać, że naprawdę się nie oszczędzali. Na każdym kroku było widać, jak bardzo są zmotywowani.

SPONSOREM POLSKIEGO KOMITETU OLIMPIJSKIEGO JEST PKN ORLEN

Niestety, tylko jeden z nich, czyli Marcin, przełożył te ciężkie treningi na dobre wyniki w 2021 roku. Kszczotowi nie szło w nim od samego początku. W lutym niespodziewanie przegrał halowe mistrzostwa Polski z Patrykiem Dobkiem. Następnie dał mu się wyprzedzić podczas HME. W tym starcie nie tylko Dobek był od niego szybszy – wyścig przed Adamem kończyli także Mateusz Borkowski i Jamie Webb.

Potem Adamowi wcale nie szło lepiej. Wystarczy napisać, że w tym sezonie osiągnął czas 1:47,20, dający mu zaledwie siódme miejsce na polskich listach. Biorąc pod uwagę to oraz fakt, że kilku innych biegaczy wypełniło olimpijskie minimum, od kilkunastu dni w środowisku mówiono o tym, że Kszczota może w Tokio zabraknąć.

Najpierw zabrakło go jednak na mistrzostwach Polski, odbywających się ostatnio w Poznaniu. W rozmowie z TVP Sport wiceprezes związku Tomasz Majewski przyznał, że ta nieobecność właściwie odbiera Kszczotowi szanse na bilet do Tokio:

– Nie wystartował w mistrzostwach Polski, a był to występ obligatoryjny. Zatem nie będzie raczej brany pod uwagę jeśli chodzi o start w igrzyskach. Akurat w tej konkurencji mamy z kogo wybierać, więc nie ma aż tak dużego problemu.

Dziś Adam niejako “wyprzedził” oficjalny ruch związku i wydał oświadczenie, w którym poinformował, że rezygnuje ze startu w igrzyskach. Fragment:

“Szanowni Kibice, przedstawiam Wam swój komunikat dotyczący udziału w Igrzyskach Olimpijskich Tokyo 2020.

Najważniejszy moment dla każdego sportowca. Przygotowujemy się do tego latami, ciężko pracujemy aby pojechać na Igrzyska, niestety tym razem nie będzie mnie na nich, mimo iż posiadam minimum i prawo startu, zdecydowałem inaczej, zostaje w Polsce.

Na pewno czytając to zastanawiasz się dlaczego, nie ma jednego winnego, jest natomiast domino zdarzeń, które na mnie wpłynęły:

-obóz w Kenii, gdzie chciałem przygotowywać się w najlepszych warunkach, mimo fantastycznego treningu, organizm po powrocie do polski odmówił posłuszeństwa,

-sprawy rodzinne,

-złe samopoczucie po szczepieniu, które wyłączyło mnie na moment z treningów.”

Jako że Kszczot ma 32 lata, to nie ma się co oszukiwać i trzeba jasno napisać, że była to dla niego ostatnia szansa na olimpijski występ. A zatem jeden z najwspanialszych polskich biegaczy w historii skończy swoją karierę nie tylko bez medalu igrzysk, ale też bez udziału choćby w finale tej imprezy. Szczególnie mocno szkoda startu w Rio de Janeiro, gdzie do udziału w medalowym biegu zabrakło mu ledwie 0,05 sekundy…

GAP


Subskrybuj
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najlepiej oceniane
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
Pablito
Pablito
1 rok temu

Biegał dobrze, ale zawsze był bucem i każdy wolał Lewandowskiego żeby to on wygrywal

Roman Czubakiewicz
Roman Czubakiewicz
1 rok temu

Inna lekkoatletka też nie jedzie, bo ma zakrzepicę. O dziwo też się zaszczepiła. Młoda dziewczyna…

Janson
Janson
1 rok temu

Eeee, to przypadek oczywisty.

Irzi
Irzi
1 rok temu

Juz zaczął politykować,więc pewnie pójdzie w tym kierunku…krzyżyk na drogę.

wtf
wtf
1 rok temu

Okazało się, że ktoś przekombinował z dawkami i koks nie zdąży wyjść z organizmu do igrzysk?

Władysław
Władysław
1 rok temu

Kolejna ofiara szczepionkowego szaleństwa wszystkich i za wszelką cenę. Pierwsi byli piłkarze, którzy przespali mecz ze Słowacją, bo ich jeszcze trzymało osłabienie. A w Tokio będzie katastrofa, szkoda….

Chata Kumba
Chata Kumba
1 rok temu
Odpowiedz  Władysław

ja prdl a folię na głowę założyłeś? bo używanie internetu przez takich oszołomów to jest dopiero niebezpieczne.

Janson
Janson
1 rok temu
Odpowiedz  Chata Kumba

Dobre jaja, foliarz nazywa innych oszołomami.

Foo
Foo
1 rok temu

Jak w ogóle można porównywać Kszczota i Malinowskiego. Bronek miał złoto i srebro igrzysk, 2 razy złoto ME (co 4 lata, a nie jak dzisiaj co 2). Tylko MŚ jeszcze wtedy nie organizowano.

Aktualności

Kalendarz imprez