Dogrywka dla Liska

Dogrywka dla Liska

Piotr Lisek wygrał mityng tyczkarski w Szczecinie, wśród pań najlepiej spisała się Alesha Newman. Kanadyjka pokonała wysokość 4,63. Kamila Przybyła skoczyła zaledwie 4,13 m i niech to będzie jedynym wartym odnotowania polskim akcentem w żeńskim konkursie. No, może oprócz Anny Rogowskiej, która kibicowała wraz ze swoimi trzymiesięcznymi synkami.

Przy okazji może warto w tym miejscu wspomnieć o konkursie dla dzieci, który odbył się na tym samym obiekcie dzień wcześniej. Wygrała go dziesięcioletnia Julia Torlińska (zbieżność nazwisk nieprzypadkowa – to bratanica męża i trenera Ani, Jacka Torlińskiego). Julka ustanowiła nieoficjalny rekord Polski do lat dziesięciu – 2,10 m.

Impreza, którą firmuje Monika Pyrek nie przyniosła jednak rozszerzenia listy polskich tyczkarzy na mistrzostwa Europy. Paweł Wojciechowski przedwcześnie zakończył rywalizację (5,46 m), lecz można go próbować usprawiedliwić przeziębieniem, z którego nie może się wydobyć od kilku dni. Po raz kolejny niewiele zabrakło też Robertowi Soberze do uzyskania minimum na Glasgow. W Netto Arenie osiągnął 5,61 m, a limit PZLA to 5,78. Dwukrotnie skoczył 5,70, ale o paszporcie do stolicy Szkocji wciąż może tylko pomarzyć.

W ostatniej rozgrywce pozostali Lisek, Australijczyk Kurtis Marschall i Włoch Claudio Stecchi. Dla każdego z nich konkurs miał identyczny przebieg. Kiedy poprzeczka zawisła na wysokości 5,85 w końcu wszyscy spalili. Sędziowie musieli opuścić ją o pięć centymetrów. To nie przyniosło rozwiązania. Kolejną decyzją było przeniesienie wysokości na 5,75. Temu wyzwaniu tylko sprostał Piotr Lisek.


Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Aktualności

Kalendarz imprez